Archiwum dla biżuteria

Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Kerczu

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 20 września 2011 by wodolot

Na odległych rubieżach wschodniej Europy można odnaleźć jeden z najciekawszych archeologicznie terenów, gdzie przez wieki krzyżowały się szlaki handlowe i przebiegała granica stref wpływów różnych potęg politycznych. Mowa o współczesnym mieście Kercz na wschodnim skraju Półwyspu Krymskiego. Przez wieki Kercz, choć pod różnymi nazwami, był wrotami Morza Azowskiego, a jego lokalizacja na styku cywilizacji wielokrotnie sprowadzała na miasto zniszczenie.

Fot. 1 – Wzgórze Mitrydatesa (widok z podnóża Schodów Mitrydatesa z Placu Lenina).

Osadnictwo  w okolicy jest poświadczone archeologicznie już dla XVII-XV wieku p.n.e. Historia miasta sięga jednak VII w. p.n.e., kiedy greccy koloniści z Miletu założyli u ujścia rzeki Melek-Czesme polis Pantikapajon na tzw. Górze Mitrydatesa. Pantikapajon podporządkował okoliczny teren a w początkach V w. p.n.e był już stolicą Królestwa Bosporańskiego. Na przełomie II-I wieku p.n.e., za rządów Mitrydatesa VI Eupatora, Pantikapajon stał się stolicą potężnego Królestwa Pontu. Miasto przeżywające okres prosperity stało się łakomym kąskiem dla okolicznych ludów koczowniczych – w I wieku n.e. ucierpiało z powodu najazdu Ostrogotów a następnie Hunów. W VI w. n.e. z rozkazu cesarza Justyniana I w mieście – zwanym już wtedy Bospor –  wybudowano cytadelę bizantyjską, dzięki której udało się odeprzeć ataki Turków i Hunów. Jednakże w VII w. Chazarowie zdobyli Bospor i zmienili nazwę miasta na Karcza. W X w. miasto było już słowiańską osadą o nazwie Korczew. W XIII w. przez okolicę przetoczyli się Mongołowie, po których władzę nad okolicą przejęli Genueńczycy, którzy z kolei założyli kolonię Cerco. Pod koniec XV w. miasto przeszło w ręce Imperium Osmańskiego i służyło jako targ niewolników, okazjonalnie cierpiąc najazdy Kozaków zaporoskich. Z tego okresu pochodzi znajdująca się na wschód od miasta turecka twierdza Jenikale, strzegąca niegdyś przesmyku wiodącego na Morze Azowskie. Po zawarciu traktatu w Küçük Kaynarca w 1774r. Kercz przeszedł pod władanie Cesarstwa Rosyjskiego i pozostaje pod wpływem państw bloku (post-)sowieckiego do dziś. Przez ten okres Kercz był świadkiem wielu batalii, m.in.: Bitwy o Przesmyk Kerczeński – zwycięstwa wybitnego taktyka, admirała Fiodora Uszakowa, nad siłami tureckimi, dewastacji z rąk sił brytyjskich podczas Wojen Krymskich w 1855r., czy horrorów okupacji nazistowskiej, podczas której zginęło ok. 15000 cywilów, czego świadkiem są przerażające Kamieniołomy Adżymuszkańskie, gdzie Niemcy użyli gazów bojowych przeciwko partyzantom i cywilom.

Fot. 2 -Widok ze szczytu Góry Mitrydatesa na Zatokę Kerczeńską (zdjęcie panoramiczne).

Współcześnie Kercz jest rozległym, zindustrializowanym miastem, służącym jako węzeł komunikacyjny turystom udającym się do licznych kurortów nad Morzem Azowskim. Jednakże tym, którzy postanowią spędzić w nim trochę czasu, Kercz oferuje szereg archeologicznych atrakcji, których esencję możemy odnaleźć w miejskim Muzeum Historyczno-Archeologicznym.

Fot. 3 – Fasada Muzeum (źródło: Panoramio, autor: Oleksa Haiworonski)

Fot. 4 – Lapidarium w Muzeum (źródło: Panoramio, autor: iffshevtsov)

Muzeum położone jest przy ulicy Swierdłowa, na południe od Góry Mitrydatesa, ok. 2,5km marszu przez miasto z dworca autobusowego. Ekspozycja zajmuje dwa piętra, ponadto na tyłach budynku znajduje się lapidarium z fragmentami rzeźb i elementów architektonicznych z okolicznych greckich stanowisk. W muzeum panuje standardowy, klasyczny styl prezentowania materii wystawienniczych. Pewnym utrudnieniem w odbiorze jest przedstawianie treści tylko w języku rosyjskim. Po przejściu przez kasę i szatnię zwiedzanie rozpoczyna się od sali poświęconej najwcześniejszej obecności człowieka na Półwyspie Kerczeńskim. W pierwszej sali zaprezentowano m.in. znaleziska z okresu Mezolitu, Neolitu i Eneolitu – są to głównie narzędzia krzemienne i kamienne toporki oraz przedmioty wykonane z rogu i kości. Znaleźć można również paciorki z muszli, przęśliki i ciężarki tkackie czy proste naczynia ceramiczne. By lepiej zrozumieć początki bytności ludzi w tym rejonie, możemy posiłkować się mapą przedstawiającą najwcześniejsze stanowiska archeologiczne Półwyspu. Innym ciekawym znaleziskiem tu zaprezentowanym, pochodzącym z epoki brązu są bliźniacze, kamienne płaskorzeźby z Tyritake. Przedstawiają  one w bardzo geometryczny sposób ludzkie postacie.

Fot. 5 – Najstarsze stanowiska osadnicze Kerczu.

Fot. 6 – Antropomorficzne kamienne płaskorzeźby z Tyritake.

Fot. 7 – Wnętrze muzeum.

Kolejna sekcja wystawy pokazuje znaleziska związane z wielką kolonizacją grecką. Amfory, ceramika w stylu morskim, protogeometryczna i czarno figurowa, flakony, miecze i terakotowe figurki dają zróżnicowany obraz kultury materialnej przybyszów greckich. Zasięg i kierunek wielkiej kolonizacji obrazuje umieszczona na ścianie mapa. Jedna z gablot zawiera przedmioty pochodzące z pochówków odkrytych w kurhanów „Tri Brata” podczas wykopalisk w latach 1965-67. Są to datowane na IV w. p.n.e. brązowe lustra, paciorki, bransolety, naczynia ceramiczne, uprząż końska czy w końcu imponujący miecz. Stąd następuje mniej drastyczne przejście do sekcji poświęconej Państwu Bosporskiemu i jej greckich osad, z których główną rolę odgrywał potężny Pantikapaion. Warto zwrócić uwagę na monumentalną inskrypcję z III w. będącą spisem mieszkańców Nimfajonu, wspaniałe okazy ceramiki czarno figurowej, fragmenty prasy do wina, kamienne kotwice oraz szereg drobnych przedmiotów – biżuterię, fibule, sprzączki, zawieszki i narzędzia.

Fot. 8 – Czarnofigurowa ceramika grecka.

Fot. 9 – Znaleziska z kurhanu „Tri Brata”.

Fot. 10 – Inskrypcja będąca spisem obywateli Nimfajonu.

Fot. 11 – Ceramika grecka.

Część ekspozycji poświęconą Pantikapajonowi odcina wielkie płótno przedstawiające izometryczną rekonstrukcję starożytnej polis. Zawieszono ją tak, by zasłaniała okna od strony południowej, przez co z jednej strony silne światło prześwieca przez włókna lekko utrudniając oglądanie, ale z drugiej rzuca przyjemny półcień na zgromadzone w sali zabytki. Wśród tych są pochodzące z Góry Mitrydatesa ceramiczne naczynia greckie, rzeźba Nike z II w. p.n.e., rury ceramiczne, półkapitele, fragmenty elementów i dekoracji architektonicznych ułożone tak, by oddać ich pierwotne przeznaczenie. Warto wśród nich zwrócić uwagę na fragment hypocaustum.

Fot. 12 – Rekonstrukcja rysunkowa akropoli Pantikapajonu.

Fot. 13 – Aranżacja elementów architektonicznych.

Następna sala poświęcona jest różnym aspektom handlu greckiego na terenie Morza Czarnego – podkreśla to obecność ogromnej kotwicy kamiennej z I w. p.n.e. Duża mapa w dostępny sposób obrazuje zasięg eksportu i charakter wysyłanych z Krymu towarów, którym poświęcono osobne gabloty. Interesująca instalacja przedstawia ułożenie amfor pod pokładem statku, a ponadto połączona jest ze znaleziskami antycznych monet, wśród których warto zwrócić uwagę na emisje Pantikapajonu.

Fot. 14 – Kotwica kamienna.

Fot. 15 – Aranżacja amfor i monet.

W dalszej części wystawiono przedmioty odkryte na okolicznych greckich stanowiskach, m.in. w Tyritake czy Artemizjonie. Są wśród nich amulety, naczynia ceramiczne, wyroby szklane, lampki oliwne, biżuteria, przedmioty z kości – plakietki, grzebienie, ostrza, łyżki, itd. Kolejną sekcję poświęcono bóstwom greckim, które przedstawione są w rzeźbach, płaskorzeźbach i figurkach terakotowych. Znalazło się też miejsce dla rekonstrukcji pochówku szkieletowego oraz dla dwóch czaszek (podpisanych jako sarmackie) noszących ślady intencjonalnego zniekształcenia. Ostatnimi rzeczami, na które należy zwrócić uwagę na tym piętrze są wystawione w ostatniej sali stele nagrobne, ołtarzyki, inskrypcje kamienne, fragmenty rzeźb oraz ornamentacyjne aplikacje kamienne i terakotowe.

Fot. 16 – Przedmioty kościane.

Fot. 17 – Biżuteria.

Fot. 18 – Zawieszki i amulety.

Fot. 19 – Naczynia szklane i lampki oliwne.

Fot. 20 – Czaszki sarmatów poddane modyfikacjom.

Fot. 21 – Znaleziona w 1911r. stela nagrobna ze Wzgórza Mitrydatesa datowana na I poł. I wieku n.e.

Aby przejść do dalszej części ekspozycji trzeba wejść po schodach na pierwsze piętro. Tam, w przejściu, umieszczone są gabloty poświęcone najwcześniejszym wykopaliskom na terenie Półwyspu oraz pionierom i najznamienitszym badaczom jego antycznych miast. Warto zatrzymać się przy nich na chwilę, aby popatrzeć na zdjęcia i zobaczyć jak m.in. wyglądała praca archeologów na początku XX wieku.

Fot. 22 – Archiwalne zdjęcie wykopalisk na terenie Pantikapajonu.

Ekspozycja na II piętrze poświęcona jest głównie znaleziskom okresu późno antycznego, bizantyjskiego i późniejszych. Wśród zabytków dominują przede wszystkim drobne przedmioty metalowe oraz zabytki kamienne. Warto zwrócić uwagę na bizantyjskie sprzączki, zapinki palczaste i kamienne formy do ich odlewu, bransolety, amulety i biżuterię oraz kolekcję bizantyjskich monet. Zabytki kamienne to głównie stele z inskrypcjami, inskrybowane kolumny oraz formy odlewnicze i żarna kołowe. Dalsza sekcja wystawy zawiera fragmenty kolorowo glazurowanych naczyń, kafli oraz elementy dekoracji architektonicznej z zachowaną farbą.

Fot. 23 – Biżuteria i sprzączki bizantyjskie.

Fot. 24 – Monety.

Fot. 25 – Kolekcja astragali.

Ostatnia sala zawiera znaleziska z najmłodszych okresów, związane z napływem bądź najazdami na te ziemie ludów koczowniczych. Wśród zgromadzonych tu zabytków znajduje się m.in. uzbrojenie tatarskie, okucia uprzęży końskiej, astragale i krzesiwo z XII w., szyszak z VI w. Wystawę zamyka gablota zawierająca przegląd cybuchów tureckich fajek z XVIII w.

Fot. 26 – Cybuchy XVIII-wiecznych fajek tureckich.

Spragnionym jeszcze większej dozy archeologicznych wrażeń możemy polecić wspięcie się monumentalnymi XIX-wiecznymi Schodami Mitrydatesa na Wzgórze Mitrydatesa, na którym zlokalizowana jest starożytna akropola Pantikapajonu. Na wzgórzu trwają co roku wykopaliska, dzięki czemu każda wizyta jest jedyna w swoim rodzaju, jeżeli chodzi o możliwość zaobserwowania prawdziwych greckich struktur architektonicznych. U podstawy schodów znajduje się najstarszy w Ukrainie kościół – wzniesiona w 717r. n.e. Cerkiew Jana Chrzciciela.

Fot. 27 – Cerkiew Jana Chrzciciela.

Fot. 28 – Wykopaliska na terenie Pantikapajonu.

Na peryferiach miasta znajduje się kilka ważnych greckich osad, na których prowadzone były lub nadal są badania archeologiczne – Mirmeki na wschodzie, Tyritake i Nimfajon na zachodzie. Interesująca są też ruiny tureckiej twierdzy Jenikale. Jej najciekawszym miejscem jest zachowany zachodni bastion natomiast w głębi twierdzy można spotkać wykrywaczowców lub mieszkańców Kerczu rekreacyjnie palących ogniska. Kercz i jego okolice słyną również z kurhanów, z których najciekawsze z punktu turystycznego są Kurhan Carski nieopodal Kamieniołomów Adżamuszkańskich oraz Kurhan Melek-Czesmienski graniczący z dworcem autobusowym – oba udostępnione dla zwiedzających.

Fot. 29 – Kurhan Melek-Czesmienski wkomponowany w zaplecze dworca autobusowego.

Fot. 30 – Kurhan Carski.

Fot. 31 – Twierdza Jenikale.

W wielu przewodnikach jako interesujące miejsce z punktu turystycznego jest wymieniona również Świątynia Demeter, jednakże nie dajcie się oszukać ludziom, którzy piszą o czymś, czego nie widzieli. Świątynia faktycznie została odkryta i znaleziono w niej znakomite freski, jednakże miejsce po niej obecnie wyznacza bardzo skutecznie schowany między blokami betonowy placyk, pozbawiony jakichkolwiek śladów informujących o przeszłości tego miejsca. My trafiliśmy nań po długich poszukiwaniach i wypytywaniu ekspedientek w okolicznych sklepach. Kercz to miejsce, które na pewno was zaskoczy w obie strony.

Fot. 32 – Miejsce gdzie stała świątynia Demeter.

Muzeum Historyczno-Archeologiczne
Историко-археологический музей
ul. Swierdłowa 22 (dojazd z dworca autobusowego marszrutami 5, 6, 19 do ostanowki Музей)
http://www.kerch-museum.com

Czynne: Wto-Sob, 10-18; nieczynne w poniedziałki oraz ostatnie środy miesiąca
Wstęp: dzieci 10UAH (ok. 4zł), dorośli 20 UAH (ok. 8zł)
Czas zwiedzania: 30-90min

Autor: Marcin Jaworski
Zdjęcia: Marcin Jaworski, Alicja Wrotek

II Międzyuczelniana Konferencja Naukowa „Roma, Romae, Romae…”

Posted in Konferencje with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 17 Maj 2011 by wodolot

Na stronie Studenckiego Koła Numizmatyków Uniwersytetu Warszawskiego pojawił się program kolejnej edycji konferencji Kół Naukowych skupionych wokół starożytnego Rzymu „Roma, Romae, Romae…”. Poniżej prezentujemy program i zapraszamy w imieniu organizatorów do uczestnictwa.

II Międzyuczelniana Konferencja Naukowa

„Roma, Romae, Romae…”

Instytut Archeologii UW
ul. Krakowskie Przedmieście 26/28
sala 2.06, 20 maja 2011 r.

PLAN KONFERENCJI:

I. OTWARCIE OBRAD 10:00-10:10

II. WYKŁAD INAUGURACYJNY 10:10-10:50
prof. dr hab. Władysław Duczko (IAiA AH)
„Gdzie Rzym, gdzie Krym a gdzie Skandynawia?”

III. SESJA HISTORYCZNA 10:50-12:10
1. mgr Michał Faszcza (IH UW) „Proces profesjonalizacji armii rzymskiej w III-I w. p.n.e.”
2. mgr Katarzyna Mejer (IFK UW) „Na co umarłby Juliusz Cezar gdyby nie Idy Marcowe?”
3. mgr Monika Wesołowska (IFK UW) „Frontinusa słów parę na temat wodociągów w Rzymie.”

IV. PRZERWA 12:10-12:30

V. SESJA NUMIZMATCZNA 12:30-15:00
1. mgr Kamil Kopij (IA UJ) „Pietas w propagandzie Sekstusa Pompejusza.”
2. Krzysztof Pakuła (IA UW) „Propaganda monet Nerona.”
3. Marcin Jaworski (IA UW) „Spintriae, czyli czym Rzymianie płacili za seks.”
4. mgr Katarzyna Lach (IA UJ) „Pierwsze emisje monet nomów. Egipt w okresie panowania Domicjana.”
5. mgr Agnieszka Fulińska (IA UJ) „Aleksander Wielki na monetach i medalach rzymskich.”
6. mgr Emilia Smagur (IA UJ) „Wpływ mennictwa rzymskiego na ikonografię monet władców kuszańskich.”

VI. PRZERWA 15:00-15:20

VII. SESJA ARCHEOLOGICZNA 15:20-17:30
1. mgr Marta Filipczak (IH UAM, IP UAM) „Etruskie wpływy w religijnej tradycji Rzymu.”
2. mgr Szymon Modzelewski (IA UW, IH UW) „Gospodarka Imperium i środowisko naturalne w okresie wczesnego Cesarstwa Rzymskiego (I-III w. po Chr.).”
3. Paulina Szulist (IA UW) „Wybrane motywy celtyckie w biżuterii z terenu rzymskiej Brytanii.”
4. Paweł Gołyźniak (IA UJ) „Wał Hadriana i Limes Arabicus – przykłady dwóch różnych
sposobów fortyfikowania granic przez starożytnych Rzymian.”
5. Marcin Romaniuk (IA UW) „Rzymskie fortyfikacje miejskie na obszarze północnej
Mezopotamii w okresie od I w. p.n.e. do podziału Cesarstwa Rzymskiego w 395r.”

VIII. ZAMKNIĘCIE OBRAD 17:30

Patronat Medialny:            Współorganizator:

 

Program konferencji można pobrać bezpośrednio ze strony IAUW w formacie *.pdf tutaj (474 KB) lub przeczytać na stronie SKN Numizmatyków UW.

(MJ)

Podziemia Rynku – muzeum Rynku Głównego w Krakowie

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 23 kwietnia 2011 by wodolot

Podziemia Rynku krakowskiego to filia Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Muzeum w całości znajduje się pod płytą Rynku Głównego z wejściem i wyjściem w północno-wschodnim narożniku Sukiennic. Muzeum otwarto 24 września 2010 roku po ponad rocznym okresie budowy. Jego powstanie możliwe było dzięki informacjom i zabytkom zebranym podczas rozległych, związanych z wymianą nawierzchni, prac archeologicznych rozpoczętych w 2005r. na terenie Rynku Głównego. Był to ówcześnie jeden z  najważniejszych i największych archeologicznych projektów badawczych w Polsce. W jego wyniku odsłonięto m.in. pozostałości po Kramach Bogatych – nieistniejących murowanych zabudowań przylegających od wschodu do sukiennic, budynek Wielkiej Wagi, pozostałości Kramów Bolesławowych – dwurzędowego obiektu z czasów panowania księcia Bolesława Wstydliwego, cmentarzysko z XI wieku, pozostałości osady przedlokacyjnej, elementy wodociągu miejskiego dostarczające wodę do trzech studni stojących w średniowieczu na rynku. Dzięki badaniom możliwe też było stwierdzenie, że na terenie rynku w XI wieku istniało rozległe cmentarzysko, na którym chowano mieszkańców ówczesnej osady oraz że na rynku w XII wieku powstała osada otwarta o regularnej zabudowie. Najstarszymi murowanymi obiektami rynku miasta lokacyjnego były wybudowane pod koniec XIII wieku Kramy Bogate. Ustalono, że murowana zabudowa śródrynkowa funkcjonująca jeszcze w XIX wieku, powstała w 2 połowie wieku XIV, a rynek aż do czasów nowożytnych nie posiadał brukowanej nawierzchni – bruk występował jedynie w bezpośrednim sąsiedztwie murowanych budowli lub w miejscu przebiegania ciągów komunikacyjnych.

Fot. 1 – Plan muzeum Podziemi Rynku (źródło: Muzeum Miasta Krakowa).

W podziemiach znajduje się stała ekspozycja zatytułowana „Śladem europejskiej tożsamości Krakowa – szlak turystyczny po podziemiach Rynku Głównego”. Jest to jedno z najbardziej nowoczesnych muzeów w Polsce. Na przestrzeni ponad 6000m kw. znajduje się ok. 700 eksponatów, 37 ekranów dotykowych zawierających liczne rekonstrukcje trójwymiarowe, zdjęcia, plany, mapy, dodatkowo ustawiono ekran z pary wodnej, 5 hologramów, salę ze 180-stopniowym ekranem oraz 5 mniejszych salek kinowych.

Przez muzeum prowadzą 3 trasy zwiedzania, kolejno 45-, 60- i 120-minutowe. Muzeum czynne jest 7 dni w tygodniu (z wstępem wolnym w poniedziałki), codziennie od 10-20 (oprócz wtorku, gdy jest czynne do 16), za co należą się brawa. Widać, że jest to muzeum zrobione, przysłowiowo, „dla ludzi” – w przeciwieństwie do innych muzeów archeologicznych, zamykanych w tygodniu o 16 (jak chociażby Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie, wpuszczające ostatnich zwiedzających o 15). Trasa zwiedzania zaprojektowana jest tak, by ciągi komunikacyjne biegły kładkami i chodnikami zawieszonymi nad średniowiecznymi traktami.

Fot. 2 – Weekendowa kolejka na godzinę przed otwarciem – czas oczekiwania po otwarciu: 1 godzina.

Minusem, wynikającym z nieustającego zainteresowania, jest konieczność odstania swojego w długiej kolejce przy wejściu, która tworzy się w związku z systemem wpuszczania zwiedzających. Mianowicie, poza kolejką wpuszczane są zorganizowane wycieczki posiadające rezerwację. Aby nie powodować zatorów i nie przeciążać przestrzeni ekspozycyjnej, indywidualne osoby wpuszczane są co 15-30 minut w ilościach 3-7 osób. Przez to należy albo zarezerwować sobie możliwość wejścia, co niestety wiąże się z wydatkiem na usługę obligatoryjnego przewodnika dla grup zorganizowanych. I o ile w tygodniu jest się stosunkowo łatwo dostać, to w weekend kolejka zaczyna się ustawiać już na godzinę przed otwarciem. Czas czekania w niej na wejście jest różny i wynosi nawet do 3 godzin. Więc jeżeli widzicie, że kolejka zaczyna zakręcać w połowie rynku, to albo uzbrójcie się w cierpliwość (dobre buty i – w zależności od pory roku – parasol), albo przyjdźcie innego dnia przed otwarciem.

Po zejściu pod poziom rynku i zakupie biletów, z którymi otrzymuje się rozkładany przewodnik z planem, wkroczyć można w świat średniowiecznego Krakowa – i to nie byle jak bo przez ekran stworzony z pary wodnej, na który rzucony jest film przedstawiający ruchliwą średniowieczną ulicę. Istny wehikuł czasu.

Fot. 3 – Ekran stworzony z pary wodnej.

Pierwszy kontakt z zabytkami mamy od razu po wejściu – podświetlone szklane gabloty ukazują przedmioty związane z handlem. Był on w końcu jednym z najważniejszych czynników rozwoju miasta. Wystawione monety, ołowiane plomby, fragmenty tkanin, powrozów, metalowe i drewniane narzędzia oraz ceramiczne i drewniane figurki prezentują ówczesny zakres wytwórstwa. Plastyczna mapa Europy wraz z makietami ważnych miejskich ośrodków ukazuje sieć powiązań oraz przebieg ówczesnych szlaków handlowych. Stojąca obok ekspozycja beczkowanej soli kamiennej przypomina o głównym surowcu nakręcającym ówczesne prosperity.

Fot. 4 – Średniowieczne przybory do higieny osobistej.

Fot. 5 – Fragmenty materiału i powrozu.

Fot. 6 – Średniowieczna drewniana figurka kobieca.

Fot. 7 – Mapa Europy ze szlakami handlowymi, z których wszystkie prowadziły do Krakowa.

Fot. 8 – Białe złoto – sól kamienna.

Na lewo od wejścia znajdują się jeszcze dwie instalacje multimedialne. Jedna to rzucony na ziemię obraz bruku – gdy się na niego wejdzie od miejsc stykania się stóp z ziemią zaczynają rozchodzić się koncentrycznie kręgi, niczym na wodzie. Druga to ekran zamontowany w ślepym zaułku wyświetlający kłótnię średniowiecznych sprzedawców, z użyciem nieparlamentarnych słów. Kto przygląda się odpowiednio długo, też oberwie mięsem.

Fot. 9 – Instalacja „wodna”.

Należy tu wspomnieć o jednym ważnym elemencie towarzyszącym zwiedzaniu – są nim świadki archeologiczne. Kolejne sekcje i elementy ekspozycji poprzedzielano oryginalną materią archeologiczną. Dzięki temu, oprócz stworzenia możliwości zapoznania się z oryginalną stratygrafią rynku, spotęgowane zostało wrażenie przemieszczania się wśród świadectw przeszłości. Jednym z takich elementów jest fragment pochodzącego z XIV wieku bruku, który mija się przechodząc dalej, okrążając sekcję poświęconą komunikacji, transportowi oraz historycznym systemom miar i wag.

Fot. 10 – Jeden z wielu świadków archeologicznych.

Fot. 11 – Zachowany XIV-wieczny bruk.

Fot. 12 – XIV-wieczny bruk eksponowany jest na dłuższym odcinku dużej sali.

Obładowany pakami drewniany wóz obrazuje jakimi środkami transportowano towary. Gabloty z odważnikami metalowymi i kamiennymi, monetami czy narzędziami oraz interaktywne ekrany dotykowe pozwalają zapoznać się bliżej ze stosowanymi w przeszłości systemami miar i wag. Cieszącej się dużym zainteresowaniem drewnianej wadze towarzyszy ekran dotykowy, na którym można sprawdzić ile ważyłaby w dawnych jednostkach osoba stojąca na urządzeniu.

Fot. 13 – Instalacja Wagi pozwala sprawdzić ile waży dana osoba w dawnych systemach wagowych.

Fot. 14 – Średniowieczne odważniki.

Fot. 15 – Odważniki i waluta średniowieczna.

Fot. 16 – Przegląd średniowiecznej numizmatyki polskiej.

Fot. 17 – Paciorki z pasty szklanej i kamieni półszlachetnych.

W muzeum pomyślano też o najmłodszych. Do ich dyspozycji jest specjalne pomieszczenie, odgrodzone szybami. Odbywają się w nim lekcje muzealne, ale można też wejść i pobawić się drewnianymi narzędziami, grami czy chociażby porysować na tablicy. Zorganizowanym grupom szkolnym i osobom, które zgłoszą chęć w kasie, uruchamiany jest w salce mechaniczny teatr Legenda o dawnym Krakowie.

Fot. 18 – Tablice dotykowe przyciągają i są atrakcją dla dzieci.

Fot. 19 – Sala lekcyjna dla dzieci.

Wychodząc z sekcji poświęconej systemom wag przechodzi się do części poświęconej osadzie przed-lokacyjnej. Podzielona jest ona na dwie części. W pierwszej można zajrzeć do wnętrza XII-wiecznych warsztatów – złotniczego i kowalskiego – a nawet przybić młotem w potężne kowadło. Do dyspozycji są ekrany dotykowe oraz filmowe prezentujące kolejne etapy rzemiosła metalurgicznego i przekrój przez produkty rzemieślnicze. Druga część to stojąca przed wielkim, panoramicznym ekranem ekspozycja reliktów owej ostatecznie spalonej osady. Szczególnie odznacza się tutaj zachowany fragment drewnianego wodociągu. W bezpośrednim sąsiedztwie z najstarszymi śladami osadniczymi znajdują się najnowocześniejsze elementy wystawy – trójwymiarowe hologramy najważniejszych budynków rynku z różnych okresów.

Fot. 20 – Warsztat złotnika.

Fot. 21 – Zima 2010 – zabezpieczone zabytki archeologiczne.

Fot. 22 – Jesień 2010 – to samo miejsce zamienione w ekspozycję poświęconą spaleniu krakowskiej osady przedlokacyjnej (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 23 – Gabloty z ruchomymi hologramami budowli Krakowa.

Przechodząc koło odgrodzonej makiety miasta z XV wieku, przy której na dostawionych ekranach dotykowych można zapoznać się bliżej z informacjami na temat poszczególnych, ważnych budynków, dociera się w końcu do najstarszych obiektów odkrytych podczas prac archeologicznych. Stanowią je groby z datowanego na XI wiek cmentarzyska, które znajdowało się na rynku w okolicy obecnego Kościoła Mariackiego. Kilka skromnych pochówków, w formie zarówno nasypów nad grobami jak i odsłoniętych komór grobowych z pochówkami szkieletowymi, uzupełnionych jest prezentowanymi w gablotach przedmiotami związanymi z religijnością i wierzeniami – medalikami i krzyżykami. Dodatkowo na ekranie prezentowane są rekonstrukcje twarzy spoczywających osobników.

Fot. 24 – Pochówek szkieletowy z XI-wiecznego cmentarzyska.

F0t. 25 – Wisiorek należący do jednej z pochowanych osób.

Fot. 26 – Pochówek szkieletowy z XI-wiecznego cmentarzyska.

Kolejnym obiektem jest rekonstrukcja średniowiecznej rząpi (skrzyni wodnej). Ma ona formę wielkiej beczki z wystającą pionowo rurą. W średniowieczu rząpie wykonywane były przez bednarzy. Stojąc w miejscach publicznych i na terenach prywatnych posesji zapewniały mieszkańcom dostęp do wody, łącząc kolejne elementy systemu wodociągowego.

Fot. 27 – Zima 2010 – trwają prace nad zabezpieczeniem zabytków przed wstawieniem instalacji multimedialnych (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 28 – Jesień 2010 – to samo miejsce – funkcjonująca przestrzeń muzealna (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 29 – Rząpia drewniana.

Spod rząpi możemy udać się do salki kinowej ze 180-stopniowym ekranem, na który wyświetlany jest film o historiografii Krakowa, lub powoli kierować się do drugiej dużej części ekspozycji przecinającej Kramy Bogate i Kramy Bolesławowe. Zanim dotrzemy do tych pierwszych możemy jeszcze zapoznać się z rekonstrukcją średniowiecznego kramu, oglądając jego przestrzeń warsztatową i handlową. Bardzo ciekawym elementem tej ekspozycji jest zamontowany w skrzyni ekran dotykowy, na którym można wyszukać informacji na temat rzemiosł reprezentowanych w obrębie kramów.

Fot. 30 – Ekran dotykowy schowany w skrzyni.

Kramy Bogate zwiedza się idąc po kładce zawieszonej nad autentycznymi pozostałościami po zabudowaniach. Korytarz ma długość równą połowie długości współczesnego budynku Sukiennic. Kramy stanowiły murowane, podpiwniczone pomieszczenia o wymiarach 5×2.5m, w których handlowano różnymi towarami luksusowymi. Istniały do roku 1897, kiedy ostatecznie je wyburzono w związku z gruntowną przebudową Sukiennic, tworząc przestrzeń pod ich podcienia. Przechodząc po kładce po lewej stronie mija się między schodami, prowadzącymi niegdyś do kramów, ekrany z odtworzonym widokiem średniowiecznej ulicy oraz przedstawienia rzemieślników wzięte z iluminowanych ksiąg i malowideł średniowiecznych. Po prawej za to stoją gabloty prezentujące zestawy przedmiotów wchodzących w zakres wytwórstwa danego rzemiosła. Przy każdej ekspozycji znajduje się ekran dotykowy umożliwiający zapoznanie się z dziesiątkami przedmiotów prezentowanych na każdym z odcinków. Wśród prezentowanych w Kramach Bogatych zabytków są m.in.: przyrządy medyczne, sztućce, noże, podkowy, żelazne groty, krzesiwa, fragmenty kolczug, ostrogi, miecze, figurki zwierząt, kości do gry, pionki, kamienne kule, instrumenty muzyczne, okucia mebli, sprzączki i klamry, trzewiki skórzane, klucze, gwoździe, nity, szpile ozdobne, ostrza toporów, pierścienie, sygnety, wisiorki, medaliony. W tym niespełna 40-metrowej długości korytarzu można spędzić naprawdę dużo czasu, chcąc zapoznać się z informacjami na temat każdego zabytku czy rzemiosła. Dodatkowym bodźcem są efekty dźwiękowe, na które składają się odgłosy towarzyszące handlowi, okrzyki zachęcające do kupna w kilku językach (m.in. polskim, niemieckim, czeskim, angielskim) oraz hałas dobywający się z warsztatów, kroki, stukot wozów na bruku czy odgłosy deszczu. Trzeba to przeżyć.

Fot. 31 – Kładka przez Kramy Bogate.

Fot. 32 – Średniowieczne sztućce.

Fot. 33 – Groty włóczni i bełtów do kusz.

Fot. 34 – Schodki prowadzące niegdyś na zewnątrz.

Fot. 35 – Średniowieczna biżuteria.

Fot. 36 – Trzewik średniowiecznego Kopciuszka.

Fot. 37  – Pionki, kule i kości do gry.

Wychodząc z Kramów Bogatych mamy możliwość zobaczenia po lewej stronie pozostałości XIII-wiecznych Kramów Bolesławowych. Wybudowane za rządów księcia Bolesława Wstydliwego miały formę dwóch rzędów kramów z brukowaną, zamykaną na noc ulicą biegnącą przez środek. Kramy miały konstrukcję drewnianą, zmienioną z polecenia Kazimierza Wielkiego na konstrukcję murowaną w stylu gotyckim – jak widać, przysłowie związane z rządami Króla znajduje po raz kolejny potwierdzenie. Oprócz pozostałości po owych kramach można tu zobaczyć fragment brukowanej ulicy, która biegła między rzędami stoisk handlowych. Przestrzeń znajdująca się dalej na osi wzdłużnej Sukiennic zarezerwowana jest dla wystaw czasowych. Docelowo ma też być możliwe dojście tędy do budynku Wielkiej Wagi, którego udostępnienie zwiedzającym planowane jest na rok 2011.

Fot. 38 – Odsłonięte mury Kramów Bolesławowych.

Stojąc na rozdrożu pomiędzy Kramami Bogatymi, Bolesławowymi a przejściem dalej, przez krzyż Sukiennic, gdzie podziwiać możemy średniowieczny bruk hali, oczom zwiedzającym ukazują się czaszki osobników znalezionych podczas prac archeologicznych. Wystawiono tu bowiem ekspozycję poświęconą nieoczekiwanym odkryciom dokonanym przez antropologów w trakcie dokumentacji. Oprócz czaszek z widocznymi trepanacjami, z których część wykazuje ślady zagojenia, udostępniono tu zwiedzającym m.in. plansze z uszkodzonymi kręgami szyjnymi świadczące o gwałtownym pozbawieniu życia danej osoby. I tak oto inwazyjne zabiegi medyczne oraz ślady przemocy na kościach ukazują kolejne oblicze zamierzchłych czasów.

Fot. 39 – Czaszka ze śladami trepanacji.

Ten element wystawy nie stoi tu bez większego celu – zachęca do wejścia w głąb niepozornego korytarza, którego lewa ściana otwiera się na szereg pomieszczeń. Gość, zwabiony rytmicznym i tajemniczym dźwiękiem bębnów, znajdzie w pierwszym pomieszczeniu małą salkę kinową. Prezentowane w tym i w kolejnych pomieszczeniach filmy opowiadają o ważnych wydarzeniach z dziejów Krakowa, które odzwierciedliły się w kształcie, układzie i rozwoju miasta. Cykl filmów, w których przewodnikiem jest znany aktor teatralny, Krzysztof Jasiński, pozwala w bardzo przystępny i ciekawy sposób zapoznać się z takimi wydarzeniami jak najazd tatarów, uczta u Wierzynka czy okupacja hitlerowska. Jest to też chwila kiedy po przynajmniej godzinie-półtorej zwiedzania można dać odpocząć nogom.

Fot. 40 – Pierwsza z salek kinowych – historia o spaleniu przedlokacyjnego Krakowa.

Wracając przez krzyż Sukiennic, mamy możliwość zobaczyć odsłonięty przez prace archeologiczne pochówek koński, po czym wkraczamy poza część muzealną w strefę sklepików. Gdy zwiedzaliśmy muzeum w miesiąc po jego otwarciu tylko połowa z przestrzeni usługowo-handlowych była wynajęta – sklepowi z biżuterią (głównie srebrno-bursztynową) oraz małej kawiarence. Dalej, poprzez korytarz, w którym zwiedzający mają możliwość po raz ostatni zobaczyć średniowieczny bruk, trasa zwiedzania prowadzi do wyjścia. To, czego moim zdaniem tu brakuje, to sklepu z szerokim zakresem upominków, gadżetów i papeterii, słowem tym, co napędza biznes w muzeach na Zachodzie (przykładowo w Pergamonmuseum). Czy nie miło by było kupić na pamiątkę ołówek, magnes, teczkę, zeszyt, notesik, t-shirt, torebkę lnianą bądź podkładkę pod mysz ze zdjęciem któregoś z zabytków? Moim zdaniem to pole do popisu dla działu marketingowego muzeum.

Fot. 41 – Przejście przez krzyż Sukiennic.

Podziemia Rynku, to strzał w dziesiątkę – zarówno pod względem atrakcyjności dla zwiedzającego jaki przystępności przekazywania informacji. To bezsprzecznie najnowocześniejsze muzeum historyczno-archeologiczne w Polsce, na przykładzie którego wiele jednostek mogłoby się uczyć, jak aranżować przestrzeń wystaw aby zachęcić ludzi do odwiedzania. Pozostaje mieć nadzieję, że zapyziałe jednostki muzealne, których nikt nie odwiedza, powoli zaczną wyciągać wnioski i zmieniać nastawienie do zwiedzającego widząc w nim chodzące źródło dochodu, o które się walczy, a nie intruza (przed którym zamyka się drzwi o godzinie 15 w dzień powszedni). Choć ma parę minusów, jak system wpuszczania zwiedzających, czy fakt konieczności przeciskania się podczas wychodzenia przez ten sam oczekujący na wpuszczenie tłum, czy słabo rozwiązana przestrzeń handlowa i lekko chaotyczne planowanie przestrzeni, to ogólnie oceniliśmy je bardzo dobrze. Oby polskie muzealnictwo spróbowało nadgonić.

Podziemia Rynku
Muzeum Historyczne Miasta Krakowa
Śladem europejskiej tożsamości Krakowa – szlak turystyczny po podziemiach Rynku Głównego
http://mhk.pl/oddzialy/podziemia_rynku

 Rynek Główny 1,
31-042 Kraków

Czynne: Pon-Nie 10-22
Wstęp: bilet normalny 13 zł, bilet ulgowy 10 zł bilet grupowy 10 zł bilet grupowy, szkolny 7 zł bilet rodzinny 30 zł, usługa przewodnicka 150 zł od grupy, usługa przewodnicka dla szkół 110 zł od grupy
Czas zwiedzania: 45min (najszybszy wariant) – +3h (dokładnie i powoli)

Autor: Marcin Jaworski
Zdjęcia: Alicja Wrotek, Marcin Jaworski

Odratowani Bogowie z Pałacu w Tell Halaf – wystawa czasowa w Pergamonmuseum

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 19 marca 2011 by wodolot

Od 28 lutego można oglądać w berlińskim Pergamonmuseum wystawę czasową Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf prezentującą zespół znalezisk ze stanowiska w północnej Syrii oraz historię ich odratowania. Ale od początku…

Fot. 1 – Max von Oppenheim w Tell Halaf Museum (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Kopf hoch! Mut hoch! Und Humor hoch!
-Max von Oppenhim

W 1899 roku niemiecki badacz Max von Oppenheim prowadził w rejonie górnego biegu Chaburu prace rozpoznawcze na potrzeby budowy linii kolejowej. Tam, podczas wizyty w namiocie beduińskiego szejka, usłyszał po raz pierwszy o tajemniczych kamiennych rzeźbach odkrytych na pobliskim wzgórzu osadniczym podczas kopania grobu. Po udaniu się na miejsce i przeprowadzeniu krótkich badań wykopaliskowych odsłonięto fragmenty budynku, płyty reliefowe i ozdobne rzeźby z bazaltu. Oppenheim powrócił w to miejsce dopiero, gdy jego kariera dyplomaty nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami – postanowił poświęcić się badaniom w Tell Halaf. W wyniku prac wykopaliskowych w latach 1911-1929 odsłonięto i zadokumentowano kompleks budowli z I tysiąclecia p.n.e. – w starożytności znanego jako Guzana i będącego rezydencją aramejskiego władcy. Oppenheim finansował  wykopaliska z własnych środków a ostatecznie sprowadził znaleziska – zabytki ruchome i rzeźby kamienne – do Berlina. Jego prośby o umieszczenie ich na stałej ekspozycji w Muzeum Pergamońskim odrzucano, motywując brakiem miejsca. Dążąc do udostępnienia społeczeństwu odkryć, odkupił od Uniwersytetu Technicznego starą fabrykę maszyn w dzielnicy Charlottenburg. W nowo zaaranżowanym wnętrzu dnia 15 lipca 1930 – w urodziny odkrywcy – otwarto Tell Halaf Museum. Ówczesna ekspozycja składała się m.in. z pełnowymiarowej rekonstrukcji fasady i tylnej ściany pałacu z gipsowymi replikami zdobień. Wejście do pałacu tworzyły trzy gigantyczne posągi bóstw flankowane przez kamienne rzeźby sfinksów i ortostaty z przedstawieniami lwów, bóstw i scen polowań. Muzeum było wielkim sukcesem i budziło zainteresowanie na całym świecie – wśród odwiedzających byli m.in. szejk Iraku Faisal I czy pisarze Samuel Beckett i Agatha Christie.

Fot. 2 – Plan wykopalisk Oppenheima z początku XX wieku (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Fot. 3 – Wykopaliska Oppenheima w Tell Halaf (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Fot. 4 – Teren kupiony pod budowę Tell Halaf Museum (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Fot. 5 – Fasada pałacu Guzany w Tell Halaf Museum (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

W listopadzie 1943 nalot aliancki zrównał muzeum z ziemią. Przedmioty wykonane z drewna i wapienia oraz gipsowe repliki pochłonął pożar. Monumentalne rzeźby i panele z bazaltu zostały strzaskane. Na domiar złego woda, którą gaszono pożar, spowodowała pękanie rozgrzanych skał, niszcząc to, co oszczędziły bomby lotnicze. Oppenheim, schroniony w Dreźnie, poprosił listownie Waltera Andrae, dyrektora Muzeum Starożytnego Bliskiego Wschodu, o zaopiekowanie się fragmentami rzeźb. Ratowanie zbioru trwało do lata 1944; dziewięć transportów, składających się w większej części z rumoszu bazaltowego i w mniejszej z ceramiki trafiło do magazynów Muzeum Pergamońskiego. Wraz ze śmiercią Oppenheima w 1946 roku utracone skarby przestały budzić jakiekolwiek zainteresowanie i uznano je za utracone w wyniku działań wojennych.


Fot. 6 – Zdjęcia lotnicze budynku Tell Halaf Museum. Po lewej z 6 września 1943, po prawej z 20 lutego 1944 (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Fot. 7 – Gruz bazaltowy w piwnicach Pergamonmuseum (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Puzzle z 27 tysięcy fragmentów

Zjednoczenie Niemiec i przyjęcie planu zagospodarowania przestrzeni Wyspy Muzealnej w Berlinie w znacznym stopniu wsparło działania związane z dalszymi losami zniszczonej kolekcji. W 2001 roku rozpoczęto Tell Halaf Projekt, przedsięwzięcie odtworzenia elementów przedniej fasady pałacu oraz zabytków kamiennych i przedmiotów użytkowych. Zadanie nie należało do prostych – trzeba było zidentyfikować a następnie spróbować dopasować do siebie ok. 27000 fragmentów pochodzących nie tylko z powierzchni obiektów (pokrytych charakterystycznymi dekoracjami reliefowymi) ale i z ich wnętrza (zupełnie niecharakterystycznych). Na domiar złego, zabytki nosiły liczne ślady uszkodzeń powstałych na przestrzeni wieków. Bazy filarów i przedstawienia bogów zostały zniszczone w trakcie asyryjskiego podboju Guzany. W okresie hellenistycznym aramejskie ortostaty zostały przetworzone i zainstalowane jako zdobyczne przedmioty. Cześć została rozbita podczas kilkuletniej nieobecności Oppenheima na stanowisku w wyniku walk turecko-francuskich. Ostatecznie, po trafieniu berlińskiego muzeum bombą fosforową zgliszcza i rozbite zabytki wystawione były przez okres kilku miesięcy na działanie sił natury. Większe fragmenty pękały również podczas zabezpieczenia i przeniesienia zbioru do Muzeum Pergamońskiego – o czym donoszą naoczni świadkowie.

Fot. 8 – Rozkład zabytków w Tell Halaf Museum i zasięg stref termicznych podczas pożaru (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Przed członkami Projektu, wśród których znajdowali się zarówno konserwatorzy jak i archeolodzy, stanęło zadanie znalezienia związków między tysiącami fragmentów i próby ich dopasowania. Z pomocą przyszła tu szczegółowa dokumentacja zabytków wykonana przez Oppenheima oraz współuczestników finansowanych przez niego badań, m.in. Antona Moortgata i Igora van Jakimowa. W wyniku prac Team Tell Halaf zestawiono ze sobą prawie  wszystkie – z wyjątkiem kilkuset – fragmenty bazaltowe.

Fot. 9 – Prace rekonstrukcyjne nad zabytkami (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Zabytki, które niczym mityczny feniks powstały z popiołów można oglądać od stycznia 2011 na wystawie czasowej w Pergamonmuseum. Przedsięwzięcie, które rozmachem nie ma sobie równych, umożliwiło po raz kolejny przyjrzenie się wytworom zaginionej kultury bliskowschodniej. Odratowane zabytki ponownie dostępne są dla naukowców, entuzjastów i turystów. Wystawa stała się dla nas jednym z kluczowych punktów podczas marcowego objazdu do Berlina organizowanego przez dr Franciszka Stępniowskiego.

The Tell Halaf Adventure

Wzgórze osadnicze znajduje się obecnie w północnej Syrii, przy granicy z Turcją, bezpośrednio nad jednym z dopływów Chaburu (widok w Google Maps). O samym miejscu wiemy, że było zamieszkane już od neolitu – stanowisko stało się eponimiczne dla kultury zamieszkującej w tym okresie rejon północnego dorzecza Chaburu i tereny leżące na zachód. Choć Tell Halaf nadał nazwę kulturze, to lepiej jest ona reprezentowana w materiale z innych miejsc, takich jak Arpaczija, Tell Turlu, Tepe Gawra, Yunus czy Yarim Tepe II. Wytwory ceramiczne halafczyków charakteryzowały się geometrycznymi wzorami, przedstawieniami zwierząt, układem pasowym i metopowym oraz koncentrycznością układu wzorów. Ze znalezisk możemy wywnioskować, iż ci ludzie trudnili się rolnictwem (uprawą pszenicy i jęczmienia oraz lnu) oraz hodowlą (owiec i bydła). Liczne znaleziska grotów i pocisków do proc wskazują na dużą rolę łowiectwa. Możemy też mówić o specjalizacji rzemieślniczej ze względu na wysoki poziom szerokiego zakresu wyrabianych przedmiotów – ceramiki wykonywanej na kole wolnoobrotowym, narzędzi kamiennych, krzemiennych i obsydianowych, kamiennych naczyń, wisiorków, ozdób oraz pieczęci czy śladów prób obróbki metalu (miedzi). Charakterystyczne też dla stanowisk halafskich jest występowanie konstrukcji tolosowych – wzniesionych na planie koła o kamiennym fundamencie i glinianych ścianach, posiadających rodzaj prostokątnego korytarza czy też przedsionka. Kultura Tell Halaf znika dosyć niespodziewanie i zastąpiona zostaje przez Kulturę Obeid wywodzącą się z południowej Mezopotamii po okresie około 500-letniego hiatusu.

Fot. 10 – Tell Halaf współcześnie (źródło: Google Earth)

W X wieku p.n.e. stanowisko znacznie odżyło jako Guzana, siedziba króla Kapary, będącego władcą małego aramejskiego państwa. Powstał w tym okresie kompleks pałacowy w neohetyckim stylu z bogatą dekoracją plastyczną w postaci kamiennych rzeźb i ortostatów. Państwo Guzany zostało podbite na początku IX wieku i włączone z przylegającymi terenami jako prowincja Imperium Asyryjskiego. Na wzgórzu, po wschodniej stronie znajdowała się siedziba zarządcy prowincji. To właśnie z tych okresów pochodzą zbiory przywiezione przez Oppenheima do Berlina. Wiadomo, że osada przetrwała upadek państwa Asyryjczyków i funkcjonowała do czasów rzymsko-partyjskich. Od 2006 roku wznowiono tam badania wykopaliskowe pod kierownictwem Lutza Martina z berlińskiego Vorderasiatisches Museum, Mirko Nováka z Uniwersytetu w Tybindze i Jörga Beckera z Uniwersytetu w Halle.

Fot. 11 – Wykopaliska w Tell Halaf w 2009 roku (źródło: Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf, Berlin 2011).

Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf

Wystawa podzielona jest na trzy części. Na początku zwiedzający mają okazję zapoznać się z miejscem, gdzie zabytki wystawiono pierwotnie, z Tell Halaf Museum oraz zarówno tragicznym losem kolekcji jak i przywróceniem jej do życia po dziesięcioleciach zapomnienia. Kolejna sekcja zawiera dzieło ekip rekonstruującej, czyli monumentalne kamienne rzeźby, reliefy i posągi. Ostatecznie widzowie wprowadzeni są w świat zainteresowań  XIX-wiecznego badacza-dyplomaty, poprzez zaprezentowanie zbiorów dzieł sztuki, przedmiotów użytkowych a nawet fauny Bliskiego Wschodu. Przemierzmy zatem wystawę.

Fot. 12 – Wejście na wystawę.

Wchodząc na teren wystawy stajemy przed obliczem Oppenheima, witającego przyjaznym uśmiechem z obrazu portretowego. Stojąc pomiędzy drobnymi przedmiotami należącymi do badacza możemy powoli zacząć się przenosić w czasie i dać się oczarować dalszym salom. Bo oto przechodzimy do aranżacji wystawy z lat 30-stych. Drewniane skrzynie, podkład z desek, szklane gabloty i ciasna przestrzeń w jakiej zgrupowano zabytki wedle zamysłu ma oddawać realia ekspozycji Tell-Halaf Museum w Charlottenburgu. Kolekcja ortostatów z przedstawieniami zwierząt (niesamowity struś z kurą na grzbiecie!), bóstw, scen polowań i potworów zamyka oba końce sali. Pomiędzy nimi znaleźć można przypisywane kulturze Tell Halaf naczynia ceramiczne i kamienne, idole gliniane, oraz ołtarze kamienne z przedstawieniami uskrzydlonych brodatych bóstw, liczne drobne przedmioty, jak pieczęci czy bransolety metalowe. Przed wyjściem z sali stoi wielki kamienny posąg ptaka z misternym reliefem piór, który niegdyś wywarł wielkie wrażenie na Samuelu Becketcie. Ściany wypełniono informacjami o zniszczonym muzeum, łącznie z planem ówczesnej ekspozycji. Ciekawym elementem jest instalacja audiowizualna, w której możemy obejrzeć film z Maxem von Oppenheimem opowiadającym o świeżo udostępnionej zwiedzającym kolekcji w latach 30-stych. Usłyszeć głos zarejestrowany przed 80 lat temu to niesamowite doświadczenie.

Fot. 13 – Portret Maxa von Oppenheima.

Fot. 14 – Sala z rekonstrukcją ekspozycji Tell Halaf Museum.

Fot. 15 – Plansza z planem Tell Halaf Museum.

Fot. 16 – Ortostaty neo-hetyckie.

Fot. 17 – Kamienny ołtarz libacyjny.

Fot. 18 – Ekspozycja zabytków kultury Tell Halaf.

Fot. 19 – Posąg ptaka.

Przejście do następnej sali prowadzi dwoma korytarzami – i tu pierwszy błąd organizatorów, ponieważ w owym przejściu dostępne tylko z jednej strony jest pomieszczenie wyświetlające filmy ze scenami alianckich nalotów na miasta III Rzeszy. Gdybym nie usłyszał od Alicji, która przeszła owym właśnie, nawet nie zarejestrowałbym obecności salki kinowej. A szkoda, gdyż kolejne pomieszczenie nawiązuje do końca tragicznych losów kolekcji. Zaaranżowano tu przestrzeń w jakiej trwały prace nad rekonstrukcją zabytków. Oznaczone fragmenty bazaltowych rzeźb leżą na drewnianym podeście za plecami niedokończonej rekonstrukcji jednego z posągów bóstw z fasady pałacu. Lustro umieszczone na tylniej ścianie sali zwiększa optycznie przestrzeń pomieszczenia. Ekspozycja uzupełniona jest planszami fotograficznymi ze scenami procesu rekonstrukcji i konserwacji oraz skrzyniami z fragmentami rzeźb. Po tym wprowadzeniu możemy śmiało przejść dalej by obejrzeć efekt prac zespołu rekonstrukcyjnego.

Fot. 20 – Rekonstrukcja magazynu-pracowni Team Tell Halaf.

Fot. 21 – Plansza z kolejnymi etapami prac rekonstrukcyjnych.

Fot. 22 – Zdjęcie magazynu-pracowni.

Fot. 23 – Skrzynie, w których zabytki przeleżały dekady.

Największa z sal zawiera dzieło zabiegów Oppenheima oraz Tell Halaf Team – wielkie reliefy, posągi i rzeźby kamienne przywrócone światu. Nie zostały jednak ustawione w aranżacji jak w Tell Halaf Museum, lecz każdy z dużych obiektów stoi oddzielnie, przez co możemy się dokładnie zapoznać z monumentalną sztuką Guzany pochodzącą z pałacu jej władcy, Kapary. Stoją tu zarówno ogromne płyty reliefowe z dzikimi lwami, para bóstw niegdyś zdobiących fasadę pałacu Kapary (w tym oryginał posągu bogini wypożyczony po raz pierwszy z Muzeum Narodowego w Aleppo), para posągów lwów oraz liczne ortostaty i posągi potworów, w tym człowieka skorpiono-ptaka (Skorpionenvogelmann) oraz wielkiego ptaka, podobnego do eksponowanego w sali z zabytkami kultury Tell Halaf. Uzupełnieniem rzeźb są makiety oddające kształt IX-wiecznych budowli Guzany.

Fot. 24 – Ortostaty i figura człowieka skorpiono-ptaka.

Fot. 25 – Relief z lwem.

Fot. 26 – Posągi lwów z fasady pałacu Kapary.

Fot. 27  – Posąg boga.

Fot. 28 – Posąg Bogini wypożyczony z Aleppo.

Fot. 29 – Posąg ptaka.

Małe pomieszczenie boczne zawiera przedmioty związane z obrzędami religijnymi i wierzeniami z czasów Kapary – jest to kolekcja o tyle ciekawa, że nie znaleziono na stanowisku świątyni z czasów aramejskiego państwa a jedynie pomieszczenia kultowe i groby. Głównym obiektem tego pomieszczenia jest rzeźba siedzącej pary. Każda z postaci ma dłoń ułożoną w pięść, być może dla wsparcia naczynia ofiarnego. Pierwotnie przed figurami znajdowało się platforma z ołtarzem i misa rytualna a w bezpośrednim otoczeniu znaleziono liczne misy z brązu, biżuterię i figurki wotywne. Te małe przedmioty można zobaczyć w gablocie na jednej ze ścian bocznych.

Fot. 30 – Siedząca para z pomieszczenia kultowego.

Fot. 31 – Zbiór figurek wotywnych i przedmiotów o przeznaczeniu kultowym.

Po przejściu przez salę z posągami omówioną powyżej wkraczamy do trzeciej części ekspozycji poświęconej zarówno etnografii rejonu badań jak i zacięciu kolekcjonerskiemu Oppenheima i jego współpracowników. Tu z kolei trzeba pochwalić organizatorów za niesamowitą aranżację wejścia do tej sekcji wystawy, mianowicie wkracza się schodami umieszczonymi między dwoma skarpami z piasku – dodatkowo z jednej z nich wystaje rzeźba kamienna. Daje to niesamowity efekt wizualny rozświetlając przestrzeń żółcią pustyni po wyjściu z ciemnego pomieszczenia. Przejście do zupełnie innego świata. U szczytu schodów mijamy posąg siedzącej postaci z misą wotywną i wchodzimy pomiędzy eksponaty zgromadzone przez Oppenheima z ekipą w ramach podróży oraz badań na Bliskim Wschodzie. Wystawiono tu zarówno instrumenty muzyczne, imbryki, fajki wodne, tkaniny i obrazy jak również terakotę, srebrne aplikacje, naczynia ceramiczne (w tym rekonstrukcje) oraz kamienne ozdoby architektoniczne. Oblegana przez dzieci instalacja umożliwiająca odsłuchanie nagrań pieśni beduińskich zarejestrowanych niegdyś na cylindrach fonograficznych jest niesamowitym uzupełnieniem ekspozycji. Szczególne miejsce poświęcono też kolekcji fauny zebranej przez Oppenheima z towarzyszami podczas długoletnich badań. Znajdująca się na stałe w Muzeum Historii Naturalnej Kolekcja Maxa von Oppenheima zawiera rzadkie gatunki ptaków, owadów, gadów i płazów – wypchanych, zasuszonych bądź zalanych w formalinie. Ekspozycję zamyka trochę zagubiona wśród wcześniejszych eksponatów rekonstruowana rzeźba byka i wspomniane ozdobne elementy architektoniczne.

Fot. 32 – Wejście do trzeciej części wystawy.

Fot. 33 – Kolekcja terakot antycznych.

Fot. 34 – Zbiór drobnych naczyń.

Fot. 35 – Rekonstrukcja naczynia ceramicznego kultury Samarra.

Fot. 36 – Smyczkowy instrument muzyczny.

Fot. 37 – Metalowe przedmioty użytku codziennego.

Fot. 38 – Księżniczka z flakonami perfum – malowidło perskie z XIX wieku.

Fot. 39 – Część zgromadzonych okazów fauny wypożyczonych z Max von Oppenheim Kollektion w Museum für Naturkunde.

Fot. 40 – Srebrne plakietki z przedstawieniami zwierząt i adoracji Drzewa Życia.

Fot. 41 – Zbiór kamiennych zdobień architektonicznych.

Fot. 42 – Rekonstrukcja rzeźby byka.

Wystawa trwa do 14 sierpnia i będąc w Berlinie nie sposób jej pominąć. Dla przypadkowego zwiedzającego będą to popękane szare rzeźby i świecidełka z Bliskiego Wschodu, ale dla uważnego czytelnika, który zada sobie trud poznania historii kolekcji i losów zabytków zwiedzanie wystawy będzie ważną lekcją na temat cierpliwości, uporu oraz podejmowania wyzwań.

Die geretteten Götter aus dem Palast vom Tell Halaf
The Tell Halaf Adventure
http://gerettete-goetter.de

Wystawa czasowa
28 Lutego – 14 Sierpnia 2011

Pergamonmuseum
Staatliche Museen zu Berlin
Museuminsel Berlin
Am Kupfergraben 5
10117 Berlin

Czynne: Pon-Nie 10-18 (Czw 10-22)
Wstęp: 10Eu (norm.) 5Eu (ulg.)

Autor:
Marcin Jaworski
Zdjęcia: dr. Franciszek Stępniowski, Joanna Dzik, Jacek Hamburg, Marcin Jaworski, Andrzej Romaniuk, Alicja Wrotek

%d blogerów lubi to: