Archiwum dla Styczeń, 2012

Wyróżniki wegetatywne w Polsce

Posted in Ciekawostki, Sekcja lotnicza with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 29 Styczeń 2012 by wodolot

Pobierz artykuł (PDF, link pośredni)

Na stronie ArcheoLandscapes udostępniono artykuł z najnowszego wydania AARG News.

W artykule autorstwa Włodzimierza Rączkowskiego poruszony został bardzo istotny z punktu widzenia prospekcji lotniczej problem formowania się wyróżników wegetatywnych/wegetacyjnych.

Podstawą do tych rozważań są wyniki prospekcji lotniczej w zachodniej Polsce wykonanej podczas długotrwałych okresów suszy w okresie wiosennym. Szczególnej uwagi godne są tegoroczne zdjęcia odkrytej kilka lat temu pierwszej lokacji Szamotuł (obecnie Mutowo).

(PW)

Trypolitania i Fezzan 2010 – cz. 1

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny, Ciekawostki, SKN Wodolot, W obiektywie Google Earth with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 9 Styczeń 2012 by wodolot

Zimowy marazm, nieciekawa pogoda za oknem i wciąż żywy konflikt domowy w Libii, który uniemożliwia wielu ludziom – w tym misjom archeologicznym – wjazd do tego kraju, skłoniły mnie do przygotowania dla naszych czytelników swoistej podróży po tym pięknym i wyjątkowym kraju.

W lutym 2010 roku, wraz z prof. Tadeuszem Sarnowskim, jego żoną, Ludmiłą Kovalevską, dr Krzystofem Domżalskim oraz moją narzeczoną, Joanną Balcerzak, wybraliśmy się na prywatną eskapadę, aby zwiedzić Libię, a konkretniej jej zachodnią i południową część.

Na początek trochę geografii i historii (źródło: Wikipedia).

Libia (za: Wikimedia Commons)

Libia jest państwem położonym w Afryce północnej, nad zatoką Wielka Syrta na morzu Śródziemnym. Większość powierzchni kraju zajmują pustynie i półpustynie, z gdzieniegdzie występującymi oazami. Libia w obecnych granicach zajmuje powierzchnię prawie 1 mln 800 tys. km² (dla porównania Polska – nieco ponad 312 tys.  km²), lecz na całej jej powierzchni żyje zaledwie około 6 mln ludzi (dla porównania Polska – niemal 40 mln obywateli). W związku z tym Libia jest jednym z krajów o najniższym współczynniku gęstości zaludnienia na świecie (228 pozycja z 241 sklasyfikowanych krajów Świata z wynikiem 3,5 osoby na 1  km²).

Libia współcześnie dzieli się na trzy regiony administracyjno-geograficzne, który to podział również wywodzi się z czasów historycznych. Są to Trypolitania (północny zachód), Cyrenajka (wschodnia część kraju) oraz Fezzan (na południowym zachodzie). Libia graniczy (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) z Egiptem, Sudanem, Czadem, Nigrem, Algierią i Tunezją.

Większość populacji Libii stanowią arabowie (ponad 80%), jednak wewnątrz kontynentu spotkać można bardzo dużo ludności berberyjskiej, oraz napływowej – z ościennych państw „czarnej Afryki” – czadyjczyków, nigryjczyków, sudańczyków. W większości są to jednak nielegalni imigranci, stąd niezawsze są uwzględniani w statystykach.

Do wiosny 2011 roku kraj był rządzony przez dyktatora, płk. Muammara Al-Kaddafiego, a specyficzny ustrój zwany był wówczas „Dżamahiriją”. W wyniku wojny domowej, powołany został rząd tymczasowy, a ustrój kraju został przekształcony w republikę demokratyczną, jednak tworzenie odpowiedniego aparatu władzy nie zostało jeszcze zakończone.

Nasza wyprawa została zorganizowana mniej więcej na rok przed wybuchem rewolucji w Libii. Założeniem było podążanie śladami imperium rzymskiego na terenie Trypolitanii oraz Fezzanu.

Z uwagi na spore utrudnienia dla niezorganizowanych grup turystycznych, podzieliliśmy naszą wyprawę na dwa główne etapy: Etap pierwszy, wewnątrzkontynentalny, podczas którego podróżowaliśmy busem z kierowcą oraz lokalnym przewodnikiem, oraz Etap drugi – „brzegowy”, gdzie poruszaliśmy się wynajętym samochodem, głównie wzdłuż  linii brzegowej, zwiedzając co ciekawsze stanowiska archeologiczne – również te mniej popularne.

 Podróż

Najtańszym wówczas sposobem dostania się do Trypolisu był lot libijskimi liniami lotniczymi Libyan Airlines z Rzymu. Korzystając z konieczności pojawienia się w Wiecznym Mieście, postanowiliśmy również tam przedłużyć sobie pobyt i urządzić małą wycieczkę. Zieleń obecna tam na każdym kroku i relatywnie wysokie – w porównaniu do krajowych – temperatury, panujące wówczas w Rzymie były przyjemną odmianą od naszej szarej, zimnej, polskiej rzeczywistości.

Tuż przed wylotem z Katowic… Zimno!

Wieczne miasto Rzym

Muzea Watykańskie

Urokliwe uliczki Watykanu

 Fiat 500 zaparkowany w ciasnej uliczce, to w Rzymie częsty (i jakże piękny) widok

Budynek, którego nie trzeba nikomu przedstawiać

 W Rzymie historia znajduje się na każdym kroku

Circus Maximus

 Termy Karakalli

Po krótkim, acz intensywnym pobycie w Rzymie, nadszedł czas na danie główne: Libię. W dalszym ciągu, naszym głównym celem było zwiedzanie pozostałości rzymskich, aczkolwiek wiedzieliśmy, że Libia ma do zaoferowania dużo więcej. Nie rozczarowaliśmy się.

Libia zimą jest całkiem zieloną krainą – tu podejście do lądowania w Trypolisie

Nasz pobyt zaczęliśmy od spędzenia (poniekąd z musu) kilku dni w stolicy Libii, Trypolisie. Musieliśmy załatwić tam różnego rodzaju sprawy administracyjne związane chociażby z dalszym przebiegiem naszej wycieczki, a przy okazji poznaliśmy lepiej miasto.

Łuk triumfalny Marka Aureliusza, to jedna z niewielu pozostałości archeologicznych w Trypolisie, po rzymskim mieście Oea

 Jedna z wąskich uliczek Trypolitańskiej mediny

 Medina nocą – swoista orgia rozmaitych smaków, zapachów, kolorów i dźwięków

Po załatwieniu wszystkich czynności związanych z naszą podróżą, ruszyliśmy w drogę. Do Trypolisu jeszcze wrócimy, jednak najpierw zobaczymy jak wygląda południe kraju. Jak wspominałem, zostaliśmy niejako zmuszeni do wynajęcia busa wraz z kierowcą i przewodnikiem. Początkowo żałowaliśmy, gdyż wiedzieliśmy, że nie będziemy tak swobodni, jak jadąc samodzielnie, jednak już niebawem okazało się, że nie była to zła decyzja. W ciągu dnia pokonywaliśmy ogromne dystanse, a jak się okazało, odtwarzacz MP3, lub profesor Sarnowski czytający na głos przewodnik archeologiczny po Trypolitanii, to niezbędne umilacze czasu, dla na wskroś monotonnego pejzażu migającego za oknem czasami nawet przez kilka godzin bez przerwy pomiędzy kolejnymi przystankami naszej podróży.

 Na północy kraju za oknem jeszcze trochę zieleni…

…jednak im dalej na południe…

…tym piachu coraz więcej…

…a droga coraz bardziej monotonna.

Pierwszym ważnym przystankiem na trasie naszej podróży był rzymski fort limesowy w Bu Njem ( Google Maps ). Fort został przebadany wykopaliskowo, jednak luźny piach toczony przez silne, pustynne wiatry zasypał go w kilka lat w takim stopniu, że w niektórych miejscach ciężko domyśleć się, iż jego pozostałości zostały odkryte. Niemniej jednak ruiny do połowy zagrzebane w piasku, wywołują niesamowite wrażenie. Jest to typowo filmowy, romantyczny wręcz krajobraz. Wszyscy adepci archeologii zapewne właśnie w ten sposób wyobrażają sobie swój przyszły zawód.

Fort w Bu Njem wraz z naszpikowaną pozostałościami archeologicznymi okolicą na zdjęciu satelitarnym

 Forty, które zwiedzaliśmy charakteryzowały bramy o ściętych narożnikach, oraz to, że były budowane na planie „karty do gry”. Na zdjęciu od prawej Asia Balcerzak, prof. Sarnowski i pani Ludmiła Kowalewska

 Romantyczny krajobraz archeologiczny z ruinami, których nie udało się wydrzeć pustynii

Specyfiką trasy którą obraliśmy, było małe natężenie miejsc do zwiedzania na naszej marszrucie. Po krótkiej wizycie w Bu Njem (Abu Nujaym), ruszyliśmy w dalszą drogę. Cel: Al Houn i nocleg. Dystans całkowity tego dnia: prawie 650 km. Na szczęście w Libii tania jest benzyna.

 Dalej na południe zieleń spotyka się w oazach

 W miastach południa można spotkać również czarnoskórych imigrantów – ta grupka to najemnicy, czekający na zleceniodawców

 Czołg na lawecie. Któż mógł przypuszczać, że mniej więcej rok później sytuacja w Libii tak się odmieni?

 Docieramy do Al Houn. Na zdjęciu dr K. Domżalski

W Al Houn chciałbym zakończyć pierwszą część naszej podróży po Libii i jednocześnie zaprosić na kolejne odsłony już niebawem! A czeka nas wiele emocji, m.in.:

  • herbatka w Al Houn
  • wizyta w stolicy państwa Garamantów
  • prześliczna, malownicza medina Ghadamesu
  • wizyta w kolejnych fortach rzymskich
  • spektakularnie położona willa w Ain Sharshara
  • wielbłądy na drodze
  • Garbus Kaddafiego
  • Sztandarowe stanowiska Libii, czyli Leptis Magna i Sabratha
  • oraz wiele wiele innych!

Zapraszam do śledzenia dalszego ciągu podróży!

Michał Pisz

Latawce, aparaty, archeologia i GPS. Modele fotogrametryczne.

Posted in Ciekawostki, Konferencje, Sekcja lotnicza, Sekcja nieinwazyjna with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 7 Styczeń 2012 by wodolot

Poniżej zamieszczamy poster autorstwa Olka Leydo, który był prezentowany na Kongresie Kół Studenckich w Spale (grudzień 2011r.). Trzeba kliknąć w obraz by powiększyć (obraz ma 15 mb).

Podwodna Turcja i nie tylko !!!

Posted in Sekcja podwodna with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 5 Styczeń 2012 by wodolot

Chociaż za oknami chciałoby się powiedzieć sroga zima, to w Wodolocie lato w pełni. A jak lato, to badania podwodne w Turcji!

Zapraszamy wszystkich do zapoznania się z relacją z projektu realizowanego w sierpniu 2011 roku u południowych wybrzeży Turcji.

Dla osób czujących niedosyt z  opisów odwiedzonych miast portowych zapraszamy do zakładki Turcja 2011 oraz do naszej galerii fotografii !

Port w Alanyi, Fot. M. Bajtler

W sierpniu 2011 roku przez trzy tygodnie realizowany był projekt naukowy pt.: Miasta portowe Prowincji Licja i Pamfilia.  Projekt zakładał dwie części: badania podwodne wraz z Eastern Mediterranean University, pod kierownictwem Hakana Ӧniza oraz wizytę w antycznych miastach, które w okresie rzymskim funkcjonowały, jako ważne ośrodki portowe.

Połączenie danych zebranych podczas wizyt w muzeach archeologicznych (w Antalyi i Alanyi), na stanowiskach archeologicznych (Perge, Side, Phaselis i Olympos) oraz podczas badań podwodnych, daje szansę na jak najpełniejsze spojrzenie na zagadnienia dot. szlaków handlowych, miast portowych i żeglugi w okresie rzymskim w Licji i Pamfilii.

Widok z łodzi na zatokę Kazanova, Fot. M.Bajtler

Podczas badań podwodnych nasza baza znajdowała się w miejscowości Kemer (50 km od Antalyi). Misja posiadała łódź przystosowaną do nurkowania, sprężarki (stacjonarną oraz mniejszą na łodzi), sonar boczny, robota do podwodnych poszukiwań GNOM, podwodny wykrywacz metali UWM 20 oraz pełne osprzętowanie dla nurków.

Nasza łódź, Fot. K. Trusz

Badania podwodne podzielone były na kilka etapów.

Pierwszym z nich był kilkudniowy survey zatoki oddalonej o ok. 80 km od Kemeru (wzdłuż linii brzegowej). Miałyśmy okazję minąć sławny przylądek Cape Gelidonya, gdzie ojciec archeologii podwodnej G. Bass z INA prowadził swoje pionierskie prace podwodne.

Cape Gelidonya, Fot. M. Bajtler

Nasza jednostka zacumowała na zachód od Cape Gelidonya, w urokliwej zatoczce o jakże romantycznej nazwie Kazanova Bay.   Przez trzy dni łódź stanowiła naszą bazę nurkową i mieszkalną. Zespół nurkowy podzielony był na kilka grup po 2-3 osoby. Każda z grup miała wyznaczony teren do poszukiwań oraz wyposażona była w bojki, numerki oraz aparat fotograficzny. Prospekcja polegała na płynięciu tyralierą o rozstawie 5 metrów pomiędzy nurkami i dokumentowaniu oraz oznaczaniu wszystkich napotkanych zabytków. Najbardziej znaczące zabytki były oznaczane bojkami, a następnie namierzane GPS-em z powierzchni. Podczas 3-dniowego survey-u sprawdzone zostało dno praktycznie całej zatoki, oraz strefa wzdłuż brzegów u wyjścia z zatoki. Nurkowania odbywały się na głębokości od 2-3 metrów w strefie przybrzeżnej do 18 metrów w części centralnej zatoki, średnia głębokość nurkowań wynosiła 10 metrów.

Nurek podczas prospekcji, Fot. M.Bajtler

Oznaczanie i dokumentowanie zabytków, Fot. M. Bajtler

Nurek podczas prospekcji, Fot. M. Bajtler

Zatoka okazała się obfita w liczne znaleziska. Głównie znajdowane były fragmenty różnych typów amfor, fragmenty dachówek oraz kotwice. Były to także różne typy kotwic. Łącznie odkryto trzy kotwice kamienne z okresu brązu oraz trzy kotwice rzymskie, a także jedną małą kotwicę współczesną. Wszystkie kotwice kamienne miały podobny kształt i posiadały po 3 otwory. Kotwice rzymskie były niestety gorzej zachowane. Oprócz jednej zachowanej prawie kompletnie reszta przetrwała tylko fragmentarycznie, w tym z jednej pozostała jedynie konkrecja.

Fragmenty amfor, Fot. H. Ӧniz

Kotwica kamienna, Fot. K. Trusz

Dokumentacja kotwicy rzymskiej, Fot. H. Ӧniz

Już na samym początku pojawiła się opinia, iż takie chronologiczne zróżnicowanie kotwic, oraz ich ilościowe skumulowanie w obrębie jednej zatoki może świadczyć o długofalowym wykorzystywaniu zatoki, jako bezpieczne schronienie podczas niepogody.

Kazanova Bay; źródło: Google Earth

Kazanova Bay nocą, Fot. M. Bajtler

Drugim etapem badań podwodnych były prace na XII – wiecznym wraku, położonym niedaleko Antalyi.  Podczas wcześniejszych sezonów odkryte zostały cztery działa żelazne oraz jedno z brązu. Wszystkie zabytki zachowane są bardzo dobrze, a działo brązowe wręcz świetnie. Jednak stanowisko położone jest w płytkich wodach przybrzeżnych (gł. 2,5 m) niedaleko plaży (4 – 5 m.). Grozi to niebezpieczeństwem zrabowania tak cennych zabytków przez szabrowników. Dlatego został stworzony plan podniesienia i zakonserwowania armat, a następnie umieszczenia ich w Muzeum Archeologicznym w Antalyi.

Armata z brąz in situ, Fot. H. Ӧniz

Nasze zadanie polegało na ponownym odczyszczeniu dział (gdyż dla bezpieczeństwa zostały zasypane), zadokumentowaniu oraz namierzeniu ich z brzegu. Dodatkowo wykonane zostały fotografie, które posłużyły do stworzenia fotomozaiki oraz przeprowadzona została prospekcja terenu w okolicy stanowiska z wykorzystaniem wykrywacza metali.

Średniowieczna stocznia i port w Alanyi, Fot. M. Bajtler

Ostatni etap badań podwodnych, w którym brałyśmy udział realizowany był w Alanyi (wschodnia granica prowincji Licja i Pamfilia). Prospekcja prowadzona była w głównym porcie miasta u wejścia do średniowiecznej stoczni, a także wzdłuż linii brzegu w kierunku wyjścia z portu.

Briefing time, Fot. Celil Samet Harmandar

Turecko - polska ekipa

W tym etapie uczestniczyłyśmy tylko na początku, gdyż rozpoczęłyśmy drugą część projektu. Podczas tej prospekcji odkryte zostały liczne fragmenty średniowiecznej ceramiki, kilka fragmentów amfor oraz kamienne żarna.

Ze względu na ograniczenie czasowe zmuszone byłyśmy do dokonania selekcji w planowanych do odwiedzenia stanowiskach. Wybór padł na najbardziej reprezentatywne dla regionu w okresie rzymskim.

W pierwszej kolejności odwiedziłyśmy antyczne miasto Side. W II w. p.n.e. ośrodek słynął z rynku niewolniczego i bazy piratów. Był to największy port w antycznej Pamfilii.  Kiedy tereny te przeszły pod władanie Rzymu, proceder piractwa został ukrócony, jednak handel niewolniczy trwał nadal. Miasto rozwinęło się jako ważny ośrodek handlowy, który prowadził wymianę towarów z całym basenem Morza Śródziemnego.

Teatr w Side, Fot. M. Bajtler

Obecnie ruiny tego ważnego miasta portowego przenikają się ze współczesną zabudową. Ruiny nie są w ogóle oddzielone od miasta. Robi to niesamowite wrażenie, gdy idąc wąską alejką pełną restauracji i straganów nagle wyłania się monumentalna świątynia Apollina. Antyczny port także i współcześnie służy jako przystań. Teraz już jednak nie dla piratów czy jednostek handlowych, a łodzi turystycznych i luksusowych jachtów.

Świątynia Apollina w Side, Fot. M. Bajtler

Antyczny i współczesny port w Side, Fot. M. Bajtler

Innym ważnym ośrodkiem leżącym na pograniczu licyjsko – pamfilskim jest miasto Phaselis. Ośrodek położony był bardzo dogodnie na małym cyplu, który posiadał trzy zatoki. Miasto to bardzo ucierpiało podczas pirackich grabieży z pobliskiego Olympos i dlatego w 43 r. p.n.e. oddało się pod panowanie Rzymu. Pod nowymi rządami zostało odbudowane i stało się ważnym miastem portowym, które posiadało aż trzy porty: północny, północno-wschodni i południowo-zachodni.

Ruiny miasta położone są nieopodal głównej drogi biegnącej z Antalyi do Fethiye. Jest to raj dla plażowiczów, którzy gotowi są kupić normalny bilet wstępu, tylko po to, aby móc poopalać się w cieniu fantastycznie zachowanego akweduktu, bądź popływać w jednym z trzech antycznych portów, które obecnie służą za kąpielisko.

Akwedukt w Phaselis, Fot. M. Bajtler

Kąpielisko w antycznym porcie, Phaselis, Fot. K. Trusz

Całkiem niedaleko położone są pozostałości wspomnianego wyżej Olympos, które było siedzibą sławnego pirata Zaniketesa. Było to zaraz po Phaselis drugie, co do ważności miasto portowe znajdujące się na południe od współczesnej Antalyi. Ośrodek położony był nad zatoką, która równocześnie była naturalnym portem. Antyczne Olympos podzielone było na dwie części rzeką, która wpadała do morza.  W starożytności funkcjonowała jako kanał, po którego obydwu stronach znajdowały się małe porty. Obie części miasta połączone były mostem, którego pozostałości obecnie są wciąż widoczne.

Rzeka przepływająca przez Olympos, Fot. M. Bajtler

Tak samo jak wcześniej opisywane ośrodki, ruiny Olympos współcześnie są „atrakcją” w drodze na lokalną plażę. Nie odbiera im to jednak niesamowitego uroku, gdyż pochłonięte przez las przypominają niekiedy poobrastane przez korzenie angkorskie świątynie.

Plaża w Olympos z ruinami twierdzy genueńskiej w tle, Fot. K. Trusz

Starożytne Olympos zarośnięte przez las, Fot. M. Bajtler

Ostatnim odwiedzonym miastem było Perge. Położone w głębi lądu, na szlaku z Pergamonu do Side, było jednym z najważniejszych ośrodków w Pamfilii. Docierał tu także szlak morski, gdyż Perge położone było nad rzeką Kestros, która w starożytności była żeglowna. Dlatego też Perge posiadało swój własny port i uczestniczyło w morskiej wymianie handlowej. Ośrodek ten posiada bardzo długą historię osadnictwa, sięgającą 3 tysiąclecia p.n.e. W czasach hellenistycznych przeżywało ważny okres rozwoju, jednak w okres świetności weszło pod panowaniem rzymskim. Wtedy też powstały najważniejsze budowle miasta, tj. stadion, teatr i in.

Hellenistyczna brama, Perge, Fot. M. Bajtler

Łaźnie rzymskie, Perge, Fot. M. Bajtler

Może dzięki temu, że ruiny nie znajdują się nad morzem, nie zostały zadeptane przez turystów. Kompleks położony jest na obrzeżach współczesnej miejscowości Aksu i prawie cały jest ogrodzony. Ruiny są świetnie zachowane, w tym stadion, który jest współcześnie najlepiej zachowanym obiektem tego typu.

Stadion w Perge, Fot. M. Bajtler

Teren rzymskiej prowincji Licja i Pamfilia posiada długą i burzliwą historię sięgającą na długo zanim pojawili się tu Rzymianie i jeszcze na długo po tym jak zniknęli. Podczas badań podwodnych i terenowych miałyśmy szansę tego doświadczyć. Wielokulturowa przeszłość miesza się tu ze spokojnym życiem mieszkańców oraz barwną i głośną wakacyjną turystyką.

GALERIA z badań podwodnych

Autor: Marta Bajtler

100’000 odwiedzin Wodolotu!

Posted in Aktualizacje, Ciekawostki, Kołowe wiadomości with tags , on 4 Styczeń 2012 by wodolot

W dniu dzisiejszym w okolicach południa pękł stu tysięczny balon wodno-lotniczych odwiedzin! Od założenia strony w połowie listopada 2009 r. do dnia dzisiejszego do godziny 18 stronę odwiedzono równo 100081 razy. Redakcja serwisu oraz Zarząd i Członkowie Koła pragną niniejszym podziękować za okazanie zainteresowania naszemu przedsięwzięciu i uczestnictwu w nim.

Naszym celem, oprócz publikacji aktualności z życia Koła, było stworzenie ogólnodostępnej bazy informacyjnej dotyczącej różnych technik ogólnie rozumianej „archeologii nieinwazyjnej” i metod dokumentacji, często określanych potocznie jako „nowoczesne” a de facto stosowanych coraz częściej jako stały element badań. Stało się to możliwe dzięki zaangażowaniu członków Koła oraz ludzi spoza niego.

Nasz projekt dalej trwa i można się do niego w każdym momencie przyłączyć.  Jeżeli masz pomysł na artykuł lub badania ze sfery naszych dokumentacyjnych oraz  podwodno-lotniczo-nieinwazyjnych zainteresowań możesz napisać na nasz mail wodolot.kn@uw.edu.pl lub przyjść na spotkanie Koła. Zapraszamy i zachęcamy do współpracy!

Jako bonus dla ego wpisu przygotowaliśmy zestawienie statystyk odwiedzin serwisu. Zapraszamy do lektury.

Rok 2011

Ile razy odwiedzono stronę ogólnie – już wiecie, ale w samym ubiegłym roku zarejestrowaliśmy 74498 odwiedzin. Wierząc danym statystycznym, byłoby to tyle indywidualnych osób ile potrzeba na zapełnienie Madison Square Garden na 4 kolejne mecze koszykówki, lub tyle osób ile odwiedza nową wystawę w Louvre w 3 dni. W ubiegłym roku opublikowaliśmy 87 wpisów osiągając całkowitą liczbę 214. Pojawiło się również 655 zdjęć, czyli ok. 2 dziennie!

Najczęściej odwiedzanym artykułem w zeszłym roku był wpis poświęcony odkryciu schronu bojowego typu „Ringstand” na Placu Zbawiciela w Warszawie. Naszym czytelnikom przypadły również do gustu artykuły z cyklu Archeologiczny Przewodnik Muzealny, a w szczególności poświęcony Muzeum Rynku Głównego w Krakowie oraz Pergamonmuseum w Berlinie. Nasi czytelnicy poszukiwali również informacji o przeszłości w oparciu o mapy oraz okazali zainteresowanie licznym artykułom o przeszłości Warszawy. Najgoręcej komentowanym wpis traktował o trudnej sytuacji finansowej IA UW i jej planach dalszego obciążenia (potocznie zwanego dojeniem) studentów.

Naszą stronę odwiedzano w ubiegłym roku średnio ok. 5000 razy w skali miesiąca. Szczyt aktywności strona osiągnęła w kwietniu i maju notując ponad 8000 odwiedzin – wynik ten udało nam się powtórzyć również w grudniu.

Mamy nadzieję, że dzięki naszym staraniom serwis Wodolotu przyciągnie uwagę również w roku 2012!

Serdecznie dziękujemy i zapraszamy do współpracy,

-Redakcja Serwisu

            ___________________      

8th International Congress on the Archaeology of the Ancient Near East – 30.04-04.05.2012 Warszawa

Posted in Konferencje, Uncategorized with tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 3 Styczeń 2012 by wodolot

W dniach 30.04-04.05 2012 r. odbędzie się w Warszawie VIII Międzynarodowy Kongres Archeologii Starożytnego Bliskiego Wschodu (8th International Congress on the Archaeology of the Ancient Near East) – ICAANE. Kongres organizowany jest przez Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Ósma edycja Kongresu, odbywającego się  cyklicznie od 1998 r. zawita do Polski po podróży w ubiegłych latach po innych stolicach Europy: Rzymie (dwukrotnie), Kopenhadze, Paryżu, Berlinie, Madrycie i Londynie.

Obrady podzielone zostały na siedem sesji tematycznych. Ponadto odbędzie się jedenaście warsztatów prowadzonych przez naukowców z Polski i ze świata. Zaplanowano również sesję posterową. Jest to niewątpliwie bardzo dobra okazja by wziąć udział w obradach wraz z czołowymi archeologami i badaczami Bliskiego Wschodu oraz poznać najnowsze poglądy i informacje dotyczące badań tego obszaru. Warto też zaznaczyć, że do 15 stycznia przedłużony został termin zniżki na wstęp (m.in. tylko 400zł opłaty wstępu dla studentów za okazaniem ważnej legitymacji) – to ostatni dzwonek na podjęcie decyzji o uczestnictwie!

Poniżej prezentujemy plan konferencji – program zostanie opublikowany na łamach Wodolotu po podaniu do informacji publicznej przez organizatorów.

8th International Congress on the Archaeology of the Ancient Near East

Warszawa, 30.04-04.05 2012

Bloki tematyczne:

I. Miasteczka  i wsie
II. Raporty wykopaliskowe i podsumowania
III. Wysoko i nisko – rzemiosło artystyczne dla elit i ludu
IV. Archeologia ognia
V. Konserwacja, Ochrona i Zarządzanie stanowiskami
VI. Bioarcheologia Starożytnego Bliskiego Wschodu
Organizatorzy sesji: Kirsi O. Lorentz (Cyprus Institute), Arkadiusz Sołtysiak (Uniwersytet Warszawski)
VII. Sesja islamska
Organizatorzy sesji: Tomasz Waliszewski (Uniwersytet Warszawski), Alison Gascoigne (University of Southampton), Cristina Tonghini (Università Ca’ Foscari), Alan Walmsley (University of Copenhagen), Donald Whitcomb (University of Chicago)

Warsztaty:

I. Śmieci w starożytności – zarządzanie i postrzeganie odpadków kiedyś i dziś
Prowadzący:  Tim B.B. Skuldbøl (University of Copenhagen), Mette Marie Hald (National Museum of Denmark)
II. Teoria społeczna w archeologii starożytnego Bliskiego Wschodu
Prowadzący:  Thomas E. Levy (University of California), Ianir Milevski (Israel Antiquities Authority, W.F. Albright Institute of Archaeological Research)
III. Archeologia starożytna Iranu – archeologiczne badania niedalekiej przeszłości
Prowadzący:  Hassan Fazeli Nashli (University of Tehran), Ruth Young (University of Leicester)
IV. Śledząc eksperyment
Prowadzący:  Constance von Rueden (University of Bochum), Judith Thomalsky (German Archaeological Institute)
V. Poza zdobnictwo – biżuteria jako aspekt kultury materialnej starożytnego Bliskiego Wschodu
Prowadzący:  Amir Golani (Israel Antiquities Authority), Zuzanna Wygnańska (Uniwersytet Warszawski)
VI. Kontynuacja i przerwa w osadniczej historii Libanu
Prowadzący:  Helen Sader i Hermann Genz (American University of Beirut),
VII. Dynamika osadnicza w interakcji człowiek-krajobraz na stepach i pustyniach Syrii
Prowadzący:  Daniele Morandi Bonacossi (Dipartimento di Storia e Tutela dei Beni Culturali Università degli Studi di Udine)
VIII. Odkrywając ukryty krajobraz – podejścia do badań trudnych i marginalnych krajobrazów Bliskiego Wschodu
Prowadzący: Claudia Glatz (University of Glasgow), Eva Kaptijn (Leuven University), Bleda Düring (Leiden University)
IX. „Siedem pokoleń od upadku Akkadu”: Dynamika osadnictwa i populacji na równinach Chaburu ok. 2200-1900 p.n.e.
Prowadzący: Harvey Weiss (Yale University)
X. Definiując święte: podejścia do archeologii religii Bliskiego Wschodu
Prowadzący: Nicola Laneri (University of Catania)
XI. Tepe Hissar – warsztat skasowany
XII. Archeologia Epoki Żelaza Lewantu: widok przez mikroskop i dalej. Wyniki projektu ufundowanego przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych (European Research Council)
Referenci: Israel Finkelstein, Steve Weiner, Elisabetta Boaretto, Michael Toffolo, Dafna Langgut, Ruth Shahack-Gross, Mario A.S. Martin, Adi Behar, Naama Mack-Yahalom, Shira Feigenbaum, Arie Shaus, Barak Sober, David Levin, Murray Moinester, Eliezer Piasetzky, Eli Turkel, Lidar Sapir-Hen, Yuval Gadot, Dvory Namdar

Świeże informacje można znaleźć na stronie Kongresu:
http://www.8icaane.org

(MJ)

%d bloggers like this: