Muzeum Archeologiczne w Stambule – Budynek Główny – Ekspedycja Turcja 2010

Turcja to ogromny kraj o bardzo bogatej historii i jak na taki kraj przystało, Budynek Główny Muzeum Archeologii w Stambule prezentuje się również bogato. Przed zwiedzeniem myśleliśmy, że wiemy czego się spodziewać, a obejrzenie sztandarowych zabytków – prezentowanych w każdym przewodniku – nie zajmie zbyt wiele czasu. Myliliśmy się. Muzeum to gigantyczny gmach, który otwiera przed zwiedzającym kolejne komnaty wypełnione skarbami sprzed tysięcy lat. Na każdym kroku zaskakuje zwiedzającego kolejną sekcją poświęconą nowej, fascynującej cywilizacji. Jeżeli chcecie dokładnie zwiedzić to muzeum i przyjrzeć się każdej gablocie i rzeźbie, to musicie przygotować się na spędzenie tu pół dnia (jak nie więcej)! Nie mówiąc już o bateriach do aparatu. My wyczerpaliśmy w sumie cztery.

Budynek główny to tak naprawdę dwa budynki – stary, do którego wchodzi się z dziedzińca, oraz nowy, przylegający od strony Pałacu Topkapi. Konstrukcję głównego budynku podjęto w 1881 roku z polecenia pierwszego kuratora, Osmana Hamdı Beya. Budynek ostatecznie przyjął swoją obecną neogrecką formę po dobudowaniu południowego i północnego skrzydła w roku 1907. Nowy budynek – niewidoczny z dziedzińca muzeum – ukończono w 1983 roku. Należy zaznaczyć, iż ten kompleks powstawał od początku z określonym przeznaczeniem.

Fot. 1 – Bryła Budynku Głównego od strony dziedzińca, model wykonany w programie Google SketchUp (źródło: Google Earth).

Wchodząc po schodach do sali powitalnej, stajemy przed wielkim posągiem boga Besa. Stąd możemy udać się w lewo, w kierunku wystawy sarkofagów z Królewskiej Nekropoli Sydonu, lub w prawo, by podziwiać rzeźby od czasów archaicznych po rzymskie. W tę drugą stronę udają się zazwyczaj zorganizowane wycieczki, więc i my na początek podążamy w tym kierunku. Mamy przed sobą ciąg sześciu sal, w których chronologicznie wystawiono rzeźby greckie. Pierwsza sala poświęcona jest sztuce archaicznej – reprezentowanej przez charakterystycznie uśmiechniętych kurosów. Następne dwie sale to rzeźby okresu klasycznego i hellenistycznego. Imponujący, ogromny posąg wiszącego Marsjasza, od którego aż bije cierpieniem, posąg i portret Aleksandra Wielkiego oraz mały posąg skrytego pod płaszczem efeba, który stoi u wejścia do południowego skrzydła muzeum. Całe to skrzydło wypełniają zbiory rzeźby okresu rzymskiego. Pierwsza sala poświęcona jest rzeźbie portretowej. Otwiera ją portret Safony, następnie możemy spojrzeć w oblicze członków rzymskiej cesarskiej rodziny, m.in. Tyberiusza, Hadriana, Agrypiny Starszej. Kolejna sala zawiera przedstawienia bóstw, w tym imponującą grupę rzeźb z Term Faustyny w Milecie – Apolla grającego na lirze w otoczeniu muz. Między tą a kolejną salą spoczywa potężny Okeaonos – pochodząca z Efezu rzeźba leżącego boga. Ostatnia sala zawiera przedstawienia bóstw, m.in.. młodzieńca Dionizosa z winogronami we włosach czy pochodzący z Prusias ad Hypium (obecnie Konurlap) posąg Tyche trzymającej róg obfitości i dzieciątko, Plautusa.

Fot. 2 – Rzeźba portretowa.

Fot. 3 – Posąg Aleksandra Wielkiego.

Fot. 4 – Marsjasz.

Fot. 5 – Agrypina Starsza.

Fot. 6 – Marek Aureliusz.

Fot. 7 – Apollo kitharoidos z Term Faustyny w Milecie.

Fot. 8 – Majestatyczny Okeanos.

Podążając od wejścia i posągu Besa w przeciwną stronę przechodzimy przez pomieszczenie zaaranżowane na informację turystyczną, szatnię, sklepik i kafejkę. Stąd można pójść prosto, w kierunku znalezisk z Sydonu, lub przejść do Nowego Budynku, gdzie na zwiedzającego czekają jeszcze trzy kondygnacje pełne zabytków. Wchodzimy pomiędzy sarkofagi z Królewskiej Nekropoli Sydonu. W ciągu sal prowadzących do północnego skrzydła, skąpane w półmroku i odgrodzone szkłem, stoją bogato zdobione sarkofagi. Najważniejsze z nich to sarkofag Aleksandra, sarkofag satrapy oraz sarkofag płaczek. Oprócz  hellenistycznych, znajdują się tutaj również sarkofagi egipskie. Do zabytków dołączono również rekonstrukcję pierwotnej kolorystyki, przypominającą że antyczne zabytki były malowane, i to w sposób dość kontrowersyjny jak na dzisiejsze standardy estetyczne. Jedną z gablot zajmuje częściowo zmumifikowane ciało (zachowane włosy, organy, mięśnie) pochodzące z jednego z sarkofagów.

Fot. 9 –  Sydońska mumia.

Fot. 10 – Sarkofag Aleksandra.

Fot. 11 – Sarkofag Aleksandra.

Fot. 12 – Rekonstrukcja kolorystyczna sarkofagu Aleksandra.

Fot. 13 – Sarkofag płaczek.

Kolejna sala wprowadza nas w świat pomników nagrobnych. Zaprezentowano tu bowiem bogactwo form tego typu zabytków z terenu Azji Mniejszej, głównie z okresu greckiego i rzymskiego. Możemy podziwiać zarówno malowane stele greckich wojowników, rzymskie stele z motywem drzwi, sarkofag z Trysy, lutrofory, jak i dowiedzieć się (z tablic towarzyszących grupom zabytków) wielu rzeczy o społeczeństwie zamierzchłych czasów. Kilka zaprezentowanych stel gladiatorów, rzymskich bogaczy czy legionistów, wraz z dodatkową informacją tekstową, tworzy bogatą kompozycję, dającą obraz społeczeństwa Azji Mniejszej okresu rzymskiego. Ponadto pod podłogą, umieszczony za taflą pleksi, znajduje się rekonstruowany pochówek szkieletowy.

Fot. 14 – Grecka stela nagrobna.

Fot. 15 – Stela nagrobna z motywem drzwi.

Fot. 16 – Stela nagrobna gladiatora Mentora.

Przechodząc dalej musimy uważać, żeby nie wpaść na innych zwiedzających, gdyż podnosimy nieustannie wzrok do góry, podziwiając ogromne i bogato zdobione sarkofagi rzymskie z Azji Mniejszej, którym poświęcono całą salę. Te przepiękne sarkofagi, pokryte głębokim, niemalże pełnofigurowym reliefem, stanowiącym narracyjną kompozycję – często o charakterze mitologicznym (jak w przypadku sarkofagu ze scenami mitu o Fedrze i Hipolicie) – budzą podziw dla poziomu rzemiosła czasów rzymskich. Spędziliśmy przy nich sporo czasu, oglądając bryły sarkofagów z każdej strony, analizując sceny i śledząc narrację na poszczególnych bokach. Podziwialiśmy też sylwetki zmarłych osób przedstwaione w leżącej pozie na wiekach tych kamiennych trumien. Duże gabaryty sarkofagów stanowią świetne wprowadzenie do następnej sekcji – przestronnej sali prezentującej antyczną architekturę Azji Mniejszej.

Fot. 17 – Bogato rzeźbiony sarkofag.

W tej sali czuliśmy się trochę jak w labiryncie, a to ze względu na kształt ekspozycji. Wystawiono tutaj bowiem fragmenty budowli, prezentując zarówno porządki architektoniczne, jak i całe ciągi zdobień (np. elementy małego fryzu z Ołtarza Pergamońskiego) w ich pierwotnej skali i układzie, kariatydy (kolumny o formie kobiecego ciała), bogate kapitele kolumn jońskich oraz kolorowe rzymskie mozaiki. Aż przyjemnie się tu zgubić!

Fot. 18 – Ekspozycja fryzów świątynnych.

Fot. 19 – Elementy architektoniczne stylu jońskiego.

Fot. 20 – Ogromna baza i kapitel joński.

Ostatnia sala północnego skrzydła poświęcona jest sarkofagom Lycji. Te, choć nie są tak bogato zdobione jak oglądane wcześniej rzymskie, swoimi monumentalnymi rozmiarami budzą szczery podziw. Głównym motywem na większości z nich są kolumnadowe fasady świątyń i motywy narracyjne, jak np. wyprawa wojenna zilustrowana przez maszerujących a następnie walczących hoplitów.


Fot. 21 – Monumentalny sarkofag lycyjski.

Z tego ślepego zaułka musimy wrócić do sali ze sklepikiem i szatnią, skąd przechodzimy niepostrzeżenie do wnętrza tzw. Nowego Budynku, którego parter mieści cztery oddzielne ekspozycje: zabytki z terenu Tracji i Bitynii, kolekcję kultur sąsiadujących ze Stambułem, wystawę poświęconą miastu Bizancjum (od czasów kolonii greckiej – Byzantion, do upadku po podboju przez Turków, jako Konstantynopol) oraz część dedykowaną najmłodszym, czyli Muzeum Dziecięce.

To ostatnie stanowi dobry przerywnik przed podążeniem w głąb Nowego Budynku. Już z daleka widać do kogo skierowana jest ta sala. Wysoka makieta murów zamku oraz drewniany koń trojański, na które można wejść po drabinkach, świadczą o tym dobitnie. I choć pomieszczenie jest ciasne (bo dostosowane do gabarytów młodego odbiorcy) to ciekawe nawet dla dorosłych. Znaleźć tu można zbiór terakotowych i metalowych zabawek, naczyń w formie zwierząt czy pudełek, serię makiet prezentujących kolejne etapy rozwoju cywilizacyjnego (od „jaskiniowych” szałasów po zorganizowane osiedla epoki brązu) oraz sekcję poświęconą różnym rodzajom pisma używanym w Azji Mniejszej na przestrzeni dziejów (dzieci mogą odcisnąć w plastelinie kopię hetyckiej pieczęci cylindrycznej lub napisać własne imię alfabetem greckim). Po chwili odpoczynku kierujemy się ku poważniejszym rzeczom, czyli ekspozycji poświęconej kulturom okolic Stambułu.

Fot. 22 – Pierwszy eksponat rzucający się w oczy po wejściu do Muzeum Dziecięcego – „nieprzyzwoity satyr”.

Fot. 23 – Z murów legendarnej Troi wypatrujemy kolejnych zabytków.

Fot. 24 – Wystawa zabawek i zwierzątek.

Fot. 25 – Między nami, jaskiniowcami – makieta.

Fot. 26 – Pisma Anatolii.

Udając się w kierunku ekspozycji, mijamy masywną dorycką fasadę świątyni Ateny z Assos z VI wieku p.n.e. Po chwili, pogrążając się w nastrojowym półmroku, wchodzimy w świat osadnictwa terenu Bitynii i Tracji, dwóch historycznych krain, na styku których leży Stambuł. I choć każda z nich leży geograficznie na innym kontynencie, to po zgromadzonych zabytkach widać, iż zamieszkująca oba tereny ludność należała do greckiego kręgu kulturowego. Naczynia ceramiczne (czerwono- i czarnofigurowe), figurki i przedmioty traktorowe, reliefy oraz metaloplastyka wyraźnie o tym zaświadczają, tak samo jak motyw jeźdźca trackiego świadczy zarazem o odrębności kulturowej części ludów zamieszczających pogranicze europejsko-azjatyckie. Wyjątkowym znaleziskiem tu zaprezentowanym jest maska z hełmem z tumulusa w Vize – wykonane z brązu arcydzieło, przedstawiające męską twarz w bogato rzeźbionym hełmie (z wyobrażeniem Scylli na płycie czołowej i Nike na płycie policzkowej).

Fot. 27 – Dorycka fasada świątyni w Assos.

Fot. 28 – Strigila i naczynia trackie.

Przejście do części poświęconej bezpośrednio sztuce antycznego Bizancjum wypełnione jest kolekcją rzeźb antycznych – od małej plastyki, przez rzeźbę portretową i reliefy, po pełnofigurowe przedstawienia. Interesujący tu jest m.in. sarkofag z Marmara Ereğlisi, przedstawiający prefekta Tyberiusza Flawiusza na koniu w towarzystwie legionistów. Za nim otwiera się świat grecko-rzymskiego Byzantium, zilustrowany głównie elementami architektury monumentalnej: kolumnami, kapitelami, rzeźbionymi filarami oraz kolekcją reliefów o przeróżnej tematyce (m.in. płaskorzeźba z wyobrażeniem simurga, przypominająca o wpływach sasanidzkich). Wśród nich ciekawe są rzeźbione bazy posągów woźniców rydwanów, które stały oryginalnie na terenie hipodromu, w tym bogato rzeźbiona i inskrybowana baza ufundowana przez cesarza Anastazjusza I pod posąg zwycięskiego woźnicy Porphyrosa. Głównym punktem ekspozycji jest jednak ogromna mozaika z przedstawieniem Orfeusza grającego na harfie w otoczeniu zwierząt i istot mitologicznych (satyra i centaura).


Fot. 29 – Misterna mozaika z Orfeuszem.

Pierwsze piętro Nowego Budynku poświęcone jest historii miasta, znanego na przestrzeni dziejów jako Byzantium, Augusta Antonina, Nova Roma, Roma Constantinopolitana, Konstantynopol i İstanbul. Mała ekspozycja wprowadza w najstarsze dzieje – ślady osadnictwa górnopaleolitycznego i neolitycznego. Z niej przechodzimy bezpośrednio w świat greckich osadników, którzy, przybywając z Megary pod przewodnictwem Byzasa, założyli tu kolonię. Część zabytków przypomina o okresie zależności od Imperium Perskiego, a następnie od podległości wobec Rzymu, po włączeniu miasta przez Septymiusza Sewera do Cesarstwa. Ekspozycja poświęcona okresowi bizantyjskiemu jest najbogatsza. Ornamenty ścienne, aplikacje i ozdoby architektoniczne z kamieni półszlachetnych, szkła oraz marmurów rzucają światło na bogactwo ówczesnego miasta. O kształcie jego samego możemy dowiedzieć się z licznych tablic z mapami i opisami – stanowiących prawdziwy przewodnik turystyczny po mieście sprzed półtora tysiąca lat. Niektórych zaciekawią ogromne kamienne rury kanalizacyjne i plastyka kamienna (np. kamienna głowa węża ze spiralnej kolumny z hipodromu), innych kolekcja biżuterii, jeszcze innych historia mennictwa miasta wraz z wystawą monet. Nas najbardziej zainteresowała pięta jednego z porfirowych tetrarchów – grupy rzeźbiarskiej zrabowanej podczas czwartej krucjaty i obecnie zamontowanej w południowo-zachodnim narożniku bazyliki Św. Marka w Wenecji. Turcy odkryli brakujący element w 1960r i dumnie prezentują jako ocalały ze złupionego miasta.

Fot. 30 – Monety antycznego Bizantionu.

Fot. 31 – Bizantyjska biżuteria i fragment jedwabnej szaty.

Fot. 32 – Pięta grupy tetrarchów. Nie oddamy!

Dotarłszy na na drugie piętro, znaleźliśmy się nagle w zupełnie innym otoczeniu – między gablotami wypełnionymi dokumentami i starymi fotografiami. Okazało się, że jest to wystawa dokumentów i pamiątek związanych z Osmanem Hamdı Beyem – dyrektorem i głównym architektem sukcesu muzeum, prawdziwym wizjonerem, mecenasem sztuki, muzealnikiem. Człowiekiem – jak mówią Turcy – który otworzył nową erę w historii tureckich muzeów.

Uciekliśmy z tej sali wypełnionej niezrozumiałymi dokumentami w świat greckiej terakoty. To pomieszczenie było najmniej przemyślane – malutkie figurki (choć ładne i misterne) umieszczone były w wielkich gablotach, co stwarzało wrażenie pustki, a brązowy posąg cesarza Hadriana oraz znudzony (acz czujny) strażnik muzealny, zdawali się pytać „co ja tu robię?”. Z okna przyjrzeliśmy się jeszcze pięknej bryle Muzeum Sztuki Islamu i poszliśmy dalej.

Fot. 33 – Posąg Hadriana.

Fot. 34 – Muzeum Sztuki Islamu.

Wkroczyliśmy w część poświęconą Troi. Co tu dużo mówić – jest to ogromna ekspozycja, gdyż mieści się na całej długości Nowego Budynku i liczy parę tysięcy zabytków. Podążając zgodnie z porządkiem chronologicznym, po lewej stronie mijamy obszerne gabloty prezentujące kolejne fazy osadnictwa (I-IX) na wzgórzu Hisarlık, a po przeciwnej stronie sali zbiory zabytków cywilizacji anatolijskich od dolnego paleolitu po epokę żelaza. Obie strony oddzielone są od siebie gigantycznymi glinianymi naczyniami zasobowymi – pitosami. Część „trojańska” rozpoczyna się tablicami prezentującymi sylwetki ojców sukcesu wykopalisk: Schliemanna, Dörpfelda, Blegena i Kormfanna; informują również o wyobrażeniu Troi w eposach Homera. Ważnym elementem ekspozycji jest pochodząca z Abydos płyta z inskrypcją prawa bizantyjskiego cesarza Anastazjusza I regulującego przemieszczanie się przez Dardanele. Za nią znajduje się kolekcja najznakomitszych znalezisk – biżuterii, broni, narzędzi i ceramiki – wydobytych podczas wykopalisk Schliemanna i Dörpfelda. Mieliśmy okazję oglądać wystawę zabytków z Troi w Berlinie w Museum für Vor- und Frühgeschichte i musimy przyznać, iż stambulska kolekcja prezentuje się równie wspaniale.

Fot. 35 – Skarby znalezione podczas wykopalisk prowadzonych przez Heinricha Schliemanna w Troi.

Fot. 36 – Pitosy i wystawa zabytków z kolejnych faz osadnictwa w Troi.

Po przeciwnej stronie kolejne gabloty, również ustawione chronologicznie, prezentują zabytki z różnych etapów rozwoju cywilizacji. Wpierw kościane i kamienne dolnopaleolityczne narzędzia, a następnie bardziej zaawansowane, mezolityczne – tu pojawia się pierwsza ceramika. Neolit reprezentują narzędzia i naczynia do zbioru, przetwarzania i przechowywania zboża. Okres chalkolitu to rozwój form ceramiki, zaawansowane techniki wytwarzania narzędzi kamiennych i kościanych. Okres wczesnego brązu to ceramika hatycka i kamienne przęśliki oraz zbiór znalezisk z Królewskiej Nekropoli w Alacahöyük. Środkowa epoka brązu reprezentowana jest przez zabytki asyryjskie i brązy hetyckie, za którymi umieszczono pokaźną kolekcję tabliczek glinianych z pismem klinowym z archiwum z Kanesz – do każdej dołączone jest tłumaczenie tekstu na turecki i angielski. Możemy poczytać o regulacjach handlu w tej asyryjskiej kolonii, o kupnie młodych kobiet, czy o domaganiu się przez niejakiego Ea-Malika od trzech kupców spłacania długu w srebrze. Późny brąz to szczyt potęgi państwa hetyckiego – brązy, ceramika i gliniane tablice z hetyckimi prawami pozwalają zapoznać się bliżej z tą tajemniczą cywilizacją. Ostatecznie, przejście w okres żelaza to czas zawirowań na całym Bliskim Wschodzie, upadku Hetytów oraz wyłonienia się nowych potęg, do których należy państwo Urartu. Żelazna broń, biżuteria, ozdoby, elementy uprzęży i narzędzia imponują jakością i stylistyką. Wystawę zamykają zabytki koczowniczych ludów najeżdżających Azję Mniejszą w pierwszym tysiącleciu nasze j ery – Kimmerów i Scytów.

Fot. 37 – Dolnopaleolityczne zabytki anatolijskie.

Fot. 38 – Broń ze środkowej epoki brązu i formy do ich odlewu.

Fot. 39 – Forma do odlewu ornamentów.

Fot. 40 – Gliniane tabliczki z pismem klinowym z archiwum w Kanesz.

Fot. 41 – Późnobrązowa tabliczka z inskrypcją prawa hetyckiego z Hattuşas.

Fot. 42 – Zabytki kimmeryjskie i scytyjskie.

Osobną małą przestrzeń poświęcono cywilizacji frygijskiej. Kilka gablot prezentuje topografię państwa Frygów, charakterystyczne fibule, inne wyroby metalurgiczne oraz ceramikę. Punktem kulminacyjnym jest rekonstrukcja komory grobowej z tzw. grobowca Midasa z Gordionu, którą widzieliśmy już w Ankarze w Muzeum Cywilizacji Anatolijskich. Jednak w Stambule gablota jest lepiej oświetlona, przez co zabytki są bardziej widoczne. Brakuje tylko rekonstrukcji twarzy na podstawie czaszki szkieletu znalezionego w grobowcu, którą umieszczono w Ankarze. Wychodząc od Frygów odkrywamy kolejne schody, które prowadzą nas piętro wyżej, do wystawy sztuki kolejnych sąsiadów Anatolii: Cypru, Syro-Palestyny.

Fot. 43 – Fibule frygijskie.

Fot. 44 – Naczynia frygijskie.

Fot. 45 – Rekonstrukcja pochówka z grobowca Midasa w Gordionie.

Niezliczona ilość zabytków umieszczona w tej części muzeum uzmysławia jak bardzo przenikały się niegdyś kultury zarówno w sferze stylistyki form jak i ornamentów, co widoczne jest przede wszystkim w ceramice. Oprócz niej można zobaczyć tu również biżuterię, oraz wspaniałe wyroby ze szkła – od tesser do tworzenia kolorowych mozaik, biżuterię, po naczynia o niezmiernie wyszukanych formach. Z ciekawych rzeczy należy wymienić m.in. tzw. „Kalendarz Gezer” – pochodzącą z X w. p.n.e. inskrypcję nazw miesięcy i okresów żniw, będącą jednym z najstarszych zabytków pisma hebrajskiego, czy też inskrypcję z Siloam – najstarszy hebrajski tekst w alfabecie fenickim z Jerozolimy, której zwrotu w 2007r zażądał Izrael.

Fot. 46 – Glazurowane sasanidzkie sarkofagi z Nippur.

Fot. 47 – Szklane fragmenty mozaik z okresu rzymskiego.

Fot. 48 – Szklane naczynia z Lewantu.

Fot. 49 – Szklane naczynia z Lewantu.

Na końcu sali czekała na nas kolejna niespodzianka – rekonstrukcja hypogeum, czyli podziemnego grobowca, z Palmyry. Przeznaczony był dla bogatej rodziny, mogąc pomieścić nawet ponad 200 osób. Oryginalna budowla stoi w Palmyrze w Dolinie Grobowców, jednakże portrety są autentyczne. Jedna z komór jest otwarta, a w środku dostrzec można szkielet zmarłego. Grobowiec był miłą niespodzianką, zwłaszcza iż w 2010 roku IAUW obchodziło 50-lecie polskich wykopalisk w Palmyrze. Zadowoleni i przejedzeni wiedzą podążyliśmy ku wyjściu, by w cieniu kolumn i monumentalnych sarkofagów cesarzy bizantyjskich ustawionych na dziedzińcu muzeum dać odpocząć nogom i aparatom.

Fot. 50 – Rekonstrukcja palmyrańskiego hypogeum.

İstanbul Arkeoloji Müzesi
http://www.istanbularkeoloji.gov.tr/

Osman Hamdi Bey Yokuşu, Gülhane

Czynne: 9:30-17 (Wto-Sob)
Wstęp do całego kompleksu muzealnego: 10TL (około 23 PLN)
Czas zwiedzania: 2h (powoli), 4h (dokładnie)

Autor: Marcin Jaworski
Zdjęcia: Marcin Jaworski, Alicja Wrotek

Odpowiedzi: 4 to “Muzeum Archeologiczne w Stambule – Budynek Główny – Ekspedycja Turcja 2010”

  1. Jakbym wiedziała że to takie wielkie to bym się z samego rana z łóżka zwlekła! Naprawdę warto i jak dla mnie to idealne miejsce na podsumowanie tripu po Turcji!!

  2. Świetne zdjęcia i tekst, można tu wstępnie przygotować się do zwiedzania Muzeum. Szukałam tylko zdjęcia lwów przed wejściem do budynku, a trafiłam na taki smaczny kąsek.

  3. Yesterday, while I was at work, my cousin stole my iphone and tested to see if it can survive a twenty
    five foot drop, just so she can be a youtube sensation.
    My apple ipad is now destroyed and she has 83 views. I know this is completely off topic but I had to
    share it with someone!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: