Muzeum Łaźni Rzymskich w Ankarze – Ekspedycja Turcja 2010

Ankara jako miasto nie zachwyca. Maciej Popko w swojej książce pt. Góry pod półksiężycem pisze o Ankarze, cytuję: „I to ma być stolica? Te parterowe domki i zaśmiecone skwerki?”. Jest dużo prawdy w tym stwierdzeniu, stolica rozrasta się w nieskończoność, może tylko już nie parterowo, ale swój klimat ma. Historię także. Dzięki niej jest obowiązkowym punktem na trasie zwiedzania. Oprócz olbrzymiego Muzeum Cywilizacji Anatolijskich znajduje się tu kilka pozostałości z czasów rzymskich m.in. duży kompleks łaźni, który odwiedziliśmy trakcie naszej Ekspedycji.

Fot. 1 Zdjęcie lotnicze terenu otwartego muzeum (źródło: Google Earth).

Fot. 2 Plan i rekonstrukcja palestry i term.

Muzeum znajduje się przy Çankır Caddesi, jakieś 400 metrów od centrum dzielnicy Ulus (w samym centrum stoi pomnik konny Atatürka – jest to punkt charakterystyczny). Kompleks położony jest na wzgórzu (höyük), wyniesionym ponad 2,5 metra nad poziom ulicy. Pierwszy wykopaliska prowadzone tu były w latach 1938-1939 przez Dyrektora Generalnego Muzeów Hamita Z. Koşaya. Ukazały one budynki łaźni, które ostatecznie zostały wyeksponowane w latach 1940-43. Stworzona została rysunkowa rekonstrukcja a następnie zaczęła się restauracja.

Wejście prowadzi od ruchliwej ulicy, na której trzeba uważać, tak by nie była ona ostatnią, przez którą przechodzimy. Za bramą, w małym okienku znajduje się kasa, a potem zostaje już tylko parę stopni by ujrzeć cały kompleks. W tym miejscu znajduje się jedyna, dość stara tablica informacyjna zawierająca ogólną historię miejsca od założenia po odkrycie w XX wieku.

Fot. 3 Wejście do muzeum – wprost z ruchliwej ulicy.

W pierwszej kolejności możemy doznać zawodu ponieważ naszym oczom ukazuje się duży, pusty plac porośnięty przesuszoną letnimi upałami trawą. Jest to miejsce, w którym dawniej znajdywała się palestra. Tworzy ona wraz z budynkami term jeden typ pozostałości. Drugim, znacznie mniejszym ale jakże ważnym, jest droga kolumnowa.

Fot. 4 Widok na teren palestry.

Fot. 5 Szukamy schronienia przed słońcem Anatolii w cieniu kolumn.

Idąc w lewą stronę, podążamy wzdłuż poustawianych jedna koło drugiej, zapewne przypadkowo, rzymskich steli nagrobnych (trzeba zaznaczyć, że każda opatrzona jest tabliczką informacyjną), tworzących zarys palestry. Oryginalnie plac otoczony był 128 kolumnami. Stele są imponująco dobrze zachowane i są świetnymi reprezentantami sztuki małoazjatyckiej. Stele ciągną się wzdłuż połowy dłuższego i jednego krótszego boku palestry. Okrążając plac trafiamy na idealnie zachowany kanał irygacyjny, murowany, dzisiaj trochę zaśmiecony.

Fot. 6 Rząd stel tworzących zarys palestry – za nim widoczny kanał.

Zaraz za budynkiem palestry usytuowane są termy. Kompleks term jednak ogrodzony jest kratą z barierką, tak że trzeba oglądać go przynajmniej z 2 metrów odległości. Termy da się obejrzeć tylko z trzech stron, ale to w zupełności wystarcza. Od strony palestry utworzono betonowy podest, by móc kontemplować architektoniczne pozostałości, patrząc z góry. Ciągnie się on wzdłuż długiego owalnego basenu a potem wzdłuż długiego pomieszczenia z pozostałościami hypocaustum. Po zejściu z podestu możemy kierować się albo w lewą albo prawą stronę. Idąc w lewą stronę podążamy wzdłuż krótszego boku term, obserwując kolejne pomieszczenia. Spotykamy się też ze smutnym obrazem – są to porzucone fragmenty rzeźb, architektury rzymskiej, bizantyńskiej, leżące w trawie, zarośnięte. Są tu zarówno fragmenty kolumn, jak i rur kanalizacyjnych, znaleźliśmy także półmetrowy fragment statua togata. Co ładniejsze zabytki jak ornamentalne głowice kolumn czy stele postawiane są w rzędach. Idąc w prawą stronę widzimy pozostałość grobu rzymskiego i zarys fundamentów. Przy grobie zatrzymał nas na chwilę rozpościerający się z tego miejsca widok Ankary. Stolica ciągnie się aż po horyzont, zabudowywana wysokimi blokami, bez zieleni. Wzgórza pokryte są lasem jednopiętrowych domostw i blokowisk. Swoją skalą robi wrażenie, jednakże względami estetycznymi nie zachwyciło nas specjalnie. Większe wrażenie robi umiejscowiony naprzeciw grobu zbiór kolumn, architrawów, gzymsów i kapiteli, zdobionych bardziej lub mniej i chociaż fragmentarycznie, naprawdę dobrze zachowanych. Za tym zbiorem, na północ od palestry, jest miejsce, w którym kiedyś biegła ulica kolumnowa. Prowadziła ona ze świątynnego okręgu starożytnej Ancyry, Świątyni Augusta. Zachowało się z niej kilka kolumn, które datowane są na II-III wiek. Wykonane były z szarego marmuru i miały kapitele korynckie. W tym miejscu prowadzone są nadal badania wykopaliskowe. Mieliśmy okazje oglądać świeżo odczyszczoną drogę rzymską.

Fot. 7 Ścieżki ułożone z fragmentów architektonicznych (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 8 Las ołtarzy.

Fot. 9 Basen łaźni (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 10 Sale z hypocaustum.

Fot. 11 Tabliczka dla ludzi bez wad wzroku.

Fot. 12 Nic tylko pozazdrościć ogrzewania podłogowego w łazience (zdjęcie panoramiczne).

Następnie wychodzi się ponownie na plac palestry i zaraz na lewo kieruje do wyjścia.

Same termy zostały wydatowane, znalezioną w trakcie wykopalisk monetą rzymską, na czasy Karakalli (212-217). Datowanie to zostało także wsparte znaleziskami ówczesnych inskrypcji Tiberiusa Juliusa Justusa Junianiusa, bogatego mieszkańca miasta, odpowiedzialnego za budowę term. Znalezisko innej, późniejszej monety pokazuje, że termy były użytkowane przez następne 500 lat oraz iż były od czasu do czasu naprawiane. Znane są jednak pod nazwą Term Karakalli.

Fot. 13 Połączenie między dwoma pomieszczeniami.

Fot. 14 W Ankarze przeszłość spotyka przyszłość – przenikanie architektury między planami.

Fot. 15 Fragment statua togata.

Rzymskie termy w Ankarze są dość zaniedbanym kompleksem. Wychodzi się tu zapewne z założenia, iż zabytki obronią się same i nie trzeba im pomagać. Widać, że wszystkie stele, fragmenty architektoniczne czy rzeźby zostały zinwentaryzowane, mają naniesione farbą numery. Jednakże tylko część ze steli na placu palestry ma tabliczki informacyjne. W łaźniach opisane są 3 pomieszczenia, umieszczone zostały tabliczki z nazwą łacińską, ale chyba tylko dla ludzi o sokolim wzroku (lub z dobrym zoomem w aparacie), i posługujących się łaciną.

Fig. 16 Stele, filary i kolumny ciśnięte pod drzewo.

Fot. 17 Niezła rura.

Fot. 18 Fragment fryzu.

Ale jak stwierdzili opiekunowie kompleksu – zabytek broni się sam. Jest to naprawdę imponujące założenie. Fantastycznie zachowane pomieszczenia term, z zachowaną kanalizacją i ogrzewaniem (hypocaustum). Porozrzucane elementy dekoracyjne świadczą tylko o tym jak bogato zdobione było to miejsce niegdyś. Można śmiało przypuszczać, iż było zapewne tak samo ruchliwe jak Çankır Caddesii.

Fot. 19 Wykopaliska w obrębie świątyni Augusta. Po lewej widoczna brukowana droga rzymska z zachowanym krawężnikiem, po prawej fragmenty budynków rzymskich.

Fot. 20 Zgłębianie sekretów kanalizacji rzymskiej.

Fot. 21 Z Jasnej Góry oczywiście! Pamiątka. Pan wie, kto po nim stąpał…

Kompleks zwiedza się samemu, nikt tu się zwiedzającym nie interesuje. W trakcie pobytu napotkaliśmy tylko jedną parę turystów oraz pana koszącego ziemie. Dokładnie tak.

Fot. 22 W muzeum koty się zalęgły.

Fot. 23 Widok z term w kierunku palestry – po środku pan koszący ziemię (trawę dawno wypaliło słońce).

Dodatkową zachęta do odwiedzenia tego miejsca jest fakt, że parę metrów od muzeum znajduje się naprawdę przyjemna restauracyjka, gdzie serwują wyśmienite lahmacuny (turecka pizza).

Fot. 24 Zdjęcie panoramiczne Ankary w kierunku północnym (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 25 Podsumowując muzeum zachwyca, ale momentami jest niezły kanał…

Ankara Roma Hamamı Açık Hava Müzesi

Doğanbey Mh., Çankır Caddesii, 06050 Ankara
Godziny otwarcia: 8:30-12:00 oraz 13:00-17:00
Ceny biletów: 5 TL (ok. 10zł)
Czas zwiedzania: 45min-1.5h (w zależności od tempa)

Autor: Alicja Wrotek
Zdjęcia: Marcin Jaworski, Alicja Wrotek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: