Archiwum dla google earth

Tajemnice Warszawy: Historia mostów

Posted in Ciekawostki, Tajemnice Warszawy, W obiektywie Google Earth tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 22 Kwiecień 2012 by wodolot

Utrzymujący się przez lato i jesień 2011 roku brak opadów w Polsce przyczynił się do opadnięcia poziomu wód w rzekach, w tym na Wiśle, która zdążyła osiągnąć rekordowo niski poziom. Zaowocowało to z punktu zainteresowań historyczno-archeologicznych m.in. odsłonięciem pozostałości Mostu Kierbedzia u podnóża przęseł Mostu Śląsko-Dąbrowskiego w Warszawie, o czym donosiły media (m.in. TVN WarszawaGazeta Wyborcza). W cyklu Tajemnice Warszawy postanowiliśmy przyjrzeć się zagadnieniu historycznych i współczesnych przepraw przez Wisłę.

Fot. 1 - Odsłonięte fragmenty Mostu Kierbedzia (źródło: Agencja Gazeta).

Czytaj dalej »

Prospekcja lotnicza z fotela – przetestuj program

Posted in Ciekawostki, Sekcja lotnicza tagi , , , , , , , , , , , , , , on 14 Grudzień 2011 by wodolot

http://tag.archeolot.net – kliknij by przejść do strony

Uruchomiliśmy nową ciekawą aplikację na stronie archeolot.net.

Każdy z Was może teraz osobiście przetestować pierwszą wersję programu do oznaczania obiektów archeologicznych na zdjęciach lotniczych i satelitarnych i wysłać swoje uwagi do twórcy.Informacje o tym przedsięwzięciu pojawiły się już na Archeowieściach:

Przy pomocy tej aplikacji każdy będzie mógł spróbować swoich sił jako archeolog lotniczy i wyszukiwać oraz oznaczać na zdjęciach ślady po dawno już nieistniejących budowlach.

Ślady te zazwyczaj mają formę wyróżników wegetacyjnych, które powstają gdy położone zaraz pod powierzchnią ziemi obiekty archeologiczne powodują różnice we wzroście i barwie roślin. Druga często spotykana grupa śladów to wyróżniki glebowe, które można z grubsza określić jako różnice w kolorze ziemi.

Program jest wzorowany na serwisie http://www.zooniverse.org, na którym ludzie z całego świata analizują zdjęcia kosmosu (np. klasyfikują galaktyki na zdjęciach z teleskopu Hubble’a) i tym samym opracowują ogromną ilość danych. Dziś łatwo o dane (zdjęcia kosmosu czy zdjęcia powierzchni Ziemi), ich ilość jest wręcz przytłaczająca i naukowcy nie są w stanie przeanalizować wszystkiego.

Wszelkie uwagi i komentarze można zamieszczać poniżej lub kontaktując się mailowo z autorem programu (wroniasty at gmail.com).

(PW)

Ile kurhanów widać na tym zdjęciu?

Posted in Ciekawostki, Sekcja lotnicza, Sekcja nieinwazyjna, W obiektywie Google Earth tagi , , , , , , , , , , , on 7 Grudzień 2011 by wodolot
luty 2008 – kliknij by powiększyć

Siedzenie przed komputerem bywa czasem konstruktywne. Jakiś czas temu przeglądając “bezsensownie” zdjęcia w Google Maps natknąłem się na kolejne już stanowisko archeologiczne.

Niedaleko Kollnbrunn (w Austrii) zdjęcie satelitarne (dostępne w Google Maps) ujawniło stanowisko archeologiczne z kurhanami. Zdjęcie zostało wykonane 11 lutego 2008r. przez satelitę GeoEye. Jako “wyzwanie fotointerpretacyjne” zachęcam do zamieszczania (w komentarzach) odnośników do Waszych obrysów widocznych obiektów. Chodzi głównie o owalne struktury widoczne jako wyróżniki glebowe – są to relikty kurhanów.

Warto też się przyjrzeć jak warunki atmosferyczne, cykl wegetacyjny czy rodzaj uprawy wpływa na wykrywalność tych samych obiektów. W tym celu bardzo przydatne są zdjęcia archiwalne dostępne w Google Earth.

sierpień 2001

kwiecień 2003

czerwiec 2004 - uwaga na tym zdjęciu widoczne są owalne obiekty jako wyróżniki wegetacyjne.

lipiec 2004 - zdjęcie zrobione miesiąc później, obiekty archeologiczne cały czas są widoczne.

listopad 2006

Rozwiązanie zagadki w przyszłym tygodniu. Jeżeli kogoś jeszcze interesuje ile archeologii kryje się w obiektywie Google Earth to zachęcam do przeczytanie artykułu Prospekcja z fotela.

(PW)

Novae – rzymski obóz legionowy nad Dunajem

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 23 Wrzesień 2011 by wodolot

Dunaj, najdłuższa rzeka Europy, często stanowił naturalną granicę, choć dla starożytnego osadnictwa cieki wodne były raczej elementem łączącym. Obecnie oddziela od siebie państwa Unii, oraz niespokojne kraje byłej Jugosławii od państw UE. W czasach antycznych Danuvius oraz jego dolny bieg nazwany jeszcze przez Greków Ister, stanowił granicę między światem rzymskim a Barbaricum. Na tej starożytnej granicy powstał jeden z wielu rzymskich obozów legionowych, jedno z najważniejszych zagranicznych stanowisk archeologicznych badanych przez polskie misje – Novae.

Fot. 1 – Plan Novae z naniesionymi zarysami poszczególnych budowli (źródło: Google Earth).

Teren, wybrany przez Rzymian w połowie I w. n.e. pod budowę obozu był najlepszym miejscem w okolicy – płaskowyżem otoczonym naturalnymi przeszkodami, tj. wąwozami i od wschodu i zachodu oraz wysoką i stromą skarpą naddunajską od północy. Dodatkowo, lokalizacja na terenie wyniesionym pozwalała na swobodną obserwację położonego niżej północnego brzegu. Początkowo na miejscu funkcjonowały castra założone przez legion VIII Augusta, przeniesiony z Panonii do Mezji po zakończeniu kampanii w Brytanii w 45 r. n.e. dla wzmocnienia sił w wojnie  z Mityrdatesem II, królem państwa bosporańskiego. Okres wojny domowej po śmierci cesarza Nerona i towarzyszące mu przemieszczenie wojsk zaowocowało przeniesieniem VIII legionu do Galii. Jego miejsce w Novae ok. 69/70 r. n.e. zajął legion I Italski.

Po podziale Mezji na Górną i Dolną w 86 r., Novae – obok obozu legionu XI Claudia w Durostorum – stało się jednym z najważniejszych punktów militarnych prowincji Moesia inferior. Drewniano-ziemne konstrukcje obronne zamieniono na kamienne, zamykając teren o powierzchni ok. 18 ha. Ta gruntowna przebudowa miała miejsce za rządów cesarza Trajana, w związku z wojnami z Dakami, zjednoczonymi przez Decebala. Barbarzyńcy na przestrzeni trzech wieków nękali ziemie Mezji, aż do czasów zwycięskiej ofensywy Trajana w latach 101-102 i 105-106 zakończonej utworzeniem na ich ziemiach prowincji Dacji.

Obecność obozu przyciągała również cywili – jeszcze w okresie pryncypatu teren osiedla otaczającego obóz, czyli canabae zajmował powierzchnię 70-80 ha. Jego mieszkańcy zajmujący się handlem, rzemiosłem, usługami gastronomicznymi z czasem przekształcili obozowiska w zwartą osadę o miejskiej zabudowie stopniowo zlewającej się z obozem wojskowym w jeden organizm. Prawdopodobnie od końca III lub początku IV wieku Novae stało się jednolitym organizmem miejskim. Od końca lat 30-tych trzeciego stulecia ziemie położone na południe od dolnego Dunaju były narażone na nieustanne ataki barbarzyńców. W 238 i 250/51 r. okolicę atakowali m.in. Karpowie, Sarmaci i Goci a najazdy różnych grup trwały do końca III wieku.

Reformy Dioklecjana na początku IV w. spowodowały zmiany w organizacji armii i systemu obronnego. Novae, podobnie jak i osiedla położone w głębi prowincji, przeżywało okres prosperity, o czym dowodzi istnienie warsztatów rzemieślniczych i domów mieszkalnych. Zakłócił go jednak kolejne najazdy Gotów w 2 poł. IV wieku i Hunów w 1 poł. V w., którzy mimo swych żądań nigdy nie objęli panowania w Novae. Miasto stało się natomiast ośrodkiem władzy Teodoryka Wielkiego, władcy sprzymierzonych z Rzymianami Ostrogotów, w latach 80-tych V w. Po ich odejściu Novae nadal funkcjonowało jako ważne miasto antyczne z siedzibą biskupią. Ostatnia próba rewitalizacji pogranicza, w tym także umocnień w Novae, miała miejsce za panowania cesarza Justyniana I w VI w. n.e. Taki stan rzeczy zburzył dopiero najazd Słowian i Awarów na początku VII wieku. Najpóźniej datowane ślady osadnictwa pochodzą z XI-XII w., kiedy istniał tu kościół i cmentarz.

Fot. 2 – Monument wydarzeń z 1877 r.

Fot. 3 – Inny monument w okolicy obozu.

Bezpośrednia okolica Novae i leżącego na zachód współczesnego miasta Swisztow była ostatni raz świadkiem działań wojennych w 1877 r. kiedy wojska rosyjskie przeprawiły się przez Dunaj podczas prowadzonej z Imperium Osmańskim wojny zakończonej odzyskaniem przez Bułgarię niepodległości. Świadectwem pamięci o tych wydarzeń są znajdujące się na wschód od obozu monumenty. Jeszcze dalej na wschód znajduje się ukończony w 1954 r. Most Przyjaźni łączący rumuńskie Giurgiu i bułgarskie Ruse – miał on być symbolem przełamującym wrogość między oboma państwami funkcjonującymi w ramach Układu Warszawskiego. Obecnie Dunaj stanowi już tylko rzeczną barierę fizycznie przecinającą południową Europę z zachodu na wschód.

Fot. 4 – Most Przyjaźni, widok od strony Ruse.

Badania archeologiczne w Novae rozpoczęto w 1960 r. z inicjatywy prof. Kazimierza Majewskiego z Uniwersytetu Warszawskiego i Dymitra Dymitrowa z Instytutu Archeologii Bułgarskiej Akademii Nauk. W 1970 r. sformowano drugi zespół polskich badaczy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu kierowany przez prof. Parnickiego-Pudełko. W 1973 roku kierownictwo warszawskiej Ekspedycji objęła prof. Ludwika Press, której spadkobiercami zostały dwie misje warszawskie. Obecnie na terenie obozu pracują w sumie trzy polskie misje archeologiczne – dwie z Instytutu Archeologii UW pod kierownictwem prof. Tadeusza Sarnowskiego i prof. Piotra Dyczka oraz jedna z UAM w Poznaniu kierowana przez dr. Andrzeja Biernackiego. W wyniku wieloletniej pracy polskich i bułgarskich archeologów przebadano i odsłonięto mury obronne, bramy i wiodące do nich ulice, łaźnie legionowe, komendanturę legionową, szpital wojskowy, fragmenty baraków legionistów, elementy, systemu wodociągowego jak również późnoantyczny kompleks episkopalny z bazyliką czy wille poza murami obozu, warsztaty rzemieślnicze i domy mieszkalne. Badania na terenie Novae dostarczyły również wielu zabytków w tym unikalne inskrypcje łacińskie i greckie (jak chociażby odkryta w obecnym sezonie), monety, przedmioty kościane i metalowe, w tym skarb przedmiotów z brązu, oraz niezliczoną ilość fragmentów naczyń ceramicznych i szklanych.

Co czeka na osobę chcącą obejrzeć antyczną zabudowę na miejscu? To przede wszystkim zależy od pory roku – wiosną po ustąpieniu śniegów a jesienią przed ich opadem teoretycznie panują najlepsze warunki do zwiedzania, gdyż obserwacji jeszcze nie utrudnia roślinność. W okresie wiosenno-letnim wysokie trawy, chwasty, krzaki i chaszcze skutecznie utrudniają dostrzeżenie szczegółów architektonicznych odsłoniętych budynków. Jedyną letnią szansę na lepszą obserwację zapewniają badania archeologiczne, na potrzeby których roślinność usuwana jest z między murów. Kto już zaryzykuje wyprawę w tak odległe miejsce jak północna Bułgaria, będzie mógł obejrzeć pozostałości zabudowań obozowych i późnoantycznego miasta. Od wiosny 2012 r. planowana jest realizacja wielkiego projektu rewitalizacji antycznych pozostałości, który poprzedzi wycinka lasu porastającego południową część obozu.

Fot. 5 – Bazylika przed wycięciem chwastów.

Fot. 6 – Widoczne mury bazyliki po wycince przeprowadzonej przez Ekspedycję UAM.

Fot. 7 – Pawilon muzealny.

Zwiedzanie najlepiej zacząć od pawilonu muzealnego znajdującej się na zachód od obozu przy drodze ze Swisztowa. Choć z zewnątrz prezentuje się znakomicie, w środku ma do zaoferowania jedno pomieszczenie ze zbiorem fragmentów rzymskich elementów architektonicznych i rzeźb oraz drobnych przedmiotów z kości i metalu. Na uwagę zasługują ołtarze i podstawy pod posągi, fragmenty kolumn. W gablotach zaprezentowano przedmioty z brązu, które opisano jako „fragmenty większej całości” bądź prościej „brązowe aplikacje”. Ponadto zobaczyć można składający się z kilkunastu okazów zbiór fragmentów marmurowych figurek – głowy posążków Heraklesa, wotywne tablice czy elementy III-wiecznego reliefu Diany. Kolejna gablota zawiera wyroby kościane, m.in.: plakietki, kostki do gry, grzebienie, okucia rękojeści miecza i noża. Po prawej stronie sali znajdują się fragmenty kamiennych rzeźb, m.in.: mensa sacra z V-VI wieku, rzeźba nimfy z łaźni legionowych datowana na 2 poł. I w., marmurowa dekoracja pulpitu bazyliki z V w., część ołtarza z II-III w., posąg kobiety z II w. oraz relief przedstawiający uprowadzenie Europy datowany na II-III wiek. W pawilonie przyda się umiejętność czytania cyrylicy, gdyż tylko nieliczna część zabytków ma dwujęzyczny opis. Salę dopełniają współczesne rekonstrukcje oręża rzymskiego w postaci dwóch tarcz, pilum, lorica segmentata oraz machiny oblężnicze – catapulta i ballista. Pawilon nieczynny jest w okresie letnim (!) ale przeszklone ściany pozwalają na pełne obejrzenie ekspozycji z daleka. Jeżeli ktoś trafi pod Swisztow w okresie działalności wystawy może liczyć na zniżkę po okazaniu karty ISIC o czym informuje wyblakła, pokryta pajęczynami naklejka na drzwiach wejściowych.

Fot. 8 – Kolumny i ołtarze wystawione w pawilonie.

Fot. 9 – Ołtarz poświęcony Sol Invictus.

Fot. 10 – Przedmioty wykonane z kości.

Fot. 11 – Rzeźba nimfy z łaźni legionowych.

Fot. 12 – Mensa sacra.

Fot. 13 – Relief z przedstawieniem Uprowadzenia Europy.

Fot. 14 – Machiny oblężnicze.

Przez obóz wiedzie szlak turystyczny ustanowiony w ramach unijno-bułgarskich projektów „Development of the Bulgarian Cultural Tourism” i „Sustainable development and biodiversity conservation”. Dzięki nim postawiono szereg tablic z planszami opisującymi kolejne obiekty architektoniczne oraz miejscami wytyczono usypane z kamyków ścieżki. Plansze są interesującym (i jedynym) źródłem informacji na i o stanowisku. Wykorzystano przy ich przygotowaniu z jednej strony fachowe plany i rekonstrukcje przestrzenne, w tym autorstwa J. Kaniszewskiego i prof. T. Sarnowskiego z IA UW, jak również grafiki z Wikipedia Commons, o czym informują legendy.

Na tyłach muzeum znajduje się pierwsza z atrakcji szlaku turystycznego, a mianowicie odsłonięte pozostałości po willi rzymskiej stojącej za zachodnim pasem murów obronnych. Jest to do tej pory jedno z nielicznych miejsc przebadanych archeologicznie poza murami miejskimi. Kompleks datowany jest na II-III w. n.e. i składa się na niego kilka budynków wzniesionych wokół dziedzińca z impluvium. Sam basen posiada dno wykończone ukośnie położonymi cegłami w charakterystyczny opus spicatum. Część z budynków kompleksu posiadała pomieszczenia ogrzewane przez hypocaustum. Za dziedzińcem znajduje się również IV-wieczny piec do wypału ceramicznych elementów konstrukcyjnych, fornax. Miejsce posiada skomplikowaną strukturę stratygraficzną, gdyż na ruinach budowli w 2 poł. V w. Goci ustanowili cmentarz, a w VI w. wybudowano tu bazylikę, której zarys jest dobrze widoczny w terenie. Zejście między ruiny prowadzi schodkami ułożonymi z oryginalnych rzymskich dachówek.

Fot. 15 – Villa extra muros – zdjęcie panoramiczne.

Fot. 16 – Pozostałości dziedzińca z impluvium.

Fot. 17 – Fornax, piec do wypału ceramiki konstrukcyjnej.

Fot. 18 – Jeden ze schodków, zrobiony z dachówek z obozu – widoczny stempel legionu: LEG I ITAL (do góry nogami).

Ścieżką biegnącą przy niszczejącej altanie szlak prowadzi w kierunku wschodnim do bramy zachodniej obozu. Jest to kilkukrotnie przebudowywana konstrukcja z dwoma wychodzącymi przed lico muru bastionami. Dziś, rekonstruowana do wysokości półtora metra i zasłonięta przez roślinność nadal imponuje masywnością kształtu wzorowanego na ostatnią fazę budowlaną przypadającą na przełom V i VI wieku.

Fot. 19 – Tablica informacyjna przed rekonstrukcją bramy zachodniej.

Fot. 20 – Brama zachodnia od strony wewnętrznej.

Fot. 21 – Rekonstrukcja graficzna bramy zachodniej z planszy informacyjnej.

Przechodząc przez bramę i kierując się leśną ścieżką w kierunku wschodnim dociera się do pozostałości największego (81,9 x 72,9m, 6000m2) do tej pory odsłoniętego w pełni założenia obozowego – valetudinarium, czyli szpitala. Wzniesiono go w końcu I w. n.e. na miejscu łaźni legionowych, które rozebrano do tego celu, a istniał do pocz. III w. n.e., przechodząc w ciągu ponad stu lat użytkowania kilka remontów. Jest to do tej pory najlepiej zachowana budowla tego typu z całego obszaru cesarstwa rzymskiego. Założenie posiadało dziedziniec z portykiem i dwoma ciągami pomieszczeń rozdzielonych okrężnie biegnącym korytarzem. Pomieszczenia szpitalne składały się z dwóch dużych sal rozdzielonych przedsionkiem prowadzącym na korytarz. W szpitalu jednocześnie mogło przebywać ok. 300 legionistów. W zachodniej części odkryto latrynę, która zachowała się w doskonałym stanie – można ją oglądać pod specjalnym zadaszeniem chroniącym przed szkodliwymi czynnikami pogodowymi. Pozostały teren szpitala niestety już żadnej ochrony nie posiada, a inwazyjna roślinność skutecznie uniemożliwia oglądanie oraz przemieszczanie się w obrębie ruin. Pozostawiony sobie obiekt niszczeje do takiego stopnia, że wśród murów znaleźć można fragmenty planszy informacyjnej, która najwyraźniej odpadła od tablicy i uległa połamaniu.

Fot. 22 – Widok na valetudinarium od strony południowej – w tle po prawej widoczne zadaszenie latryny (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 23 – Wnętrze latryny.

Fot. 24 – Zdjęcie valetudinarium zrobione z wysięgnika – bez zarośli i z większej wysokości budowla jest zdecydowanie lepiej widoczna (źródło: Ośrodek Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej UW)

Fot. 25 – Połamana plansza informacyjna, której fragmenty leżą między murami szpitala.

Ze szpitala można udać się dalej na wschód do bułgarskiej bazy archeologicznej, z której w sezonie korzysta misja prof. Sarnowskiego i dr. Biernackiego lub w kierunku południowym w stronę drogi prowadzącej do Swisztowa. Na teren bazy ludzie postronni mają teoretyczny zakaz wstępu, ale zbłąkany podróżnik ma tam szanse obejrzeć zgromadzoną w lapidarium pod gołym niebem kolekcję fragmentów architektonicznych. Baza polskiej misji prowadzonej przez Ośrodek Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej UW znajduje się na wschodnim skraju obozu, przy drodze prowadzącej do pobliskiego Hotelu Perun. Do niedawno utworzonego znajdującego się tam zadaszonego lapidarium przeniesiono cenniejsze inskrypcje, które nie trafiły do swisztowskiego muzeum.

Fot. 26 – Zdjęcie lotnicze obozu – po lewej stronie valetudinarium, po prawej łaźnie i kompleks episkopalny (źródło: Ośrodek Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej UW).

Idąc na południe od szpitala, przekracza się drogę, za którą znajduje się kolejny przebadany przez polskich archeologów obszar. Znajdująca się tuż za drogą tablica z planszą informuje o tym, że ten teren został przebadany przez archeologów z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Za nią rozpościerają się termy obozowe oraz późno antycznym kompleks episkopalny. Ruiny robią największe wrażenie, gdy nie są pochłonięte przez inwazyjną roślinność, co zaprezentowano na poniższych zdjęciach.

Fot. 27 – Plan term z jednej z plansz informacyjnych.

Termy to imponująca układem przestrzennym budowla wzniesiona na początku II w. i użytkowana do końca IV w. Kompleks łaziebny, który – jak informuje plansza – miał powierzchnię ok. 6,5m2. Z prostokątnej przebieralni, apodyterium, można było wejść do jednego z trzech pomieszczeń z wodą o różnej temperaturze: tepidarium z chłodną caldarium z ciepłą, oraz sudatorium będące sauną. Bezpośrednio za nimi umieszczono piec grzewczy. Istniało również większe i oddalone od nich pomieszczenie z zimną wodą, frigidarium. Termy posiadały też mały basen oraz palestrę, na której legioniści mogli odpocząć i oddawać się rozrywkom. Budynek wyposażony był w hypocaustum ogrzewające pomieszczenia. W terenie oryginalne  termy można zaobserwować pod nadbudową późnoantyczną.

Fot. 28 – Termy.

Fot. 29 – Termy i nadbudowa kompleksu episkopalnego, widok od strony zachodniej.

Fot. 30 – Termy i kompleks episkopalny- widok od północy (zdjęcie panoramiczne).

Za łaźniami znajduje się kompleks episkopalny, posiadający dwie główne fazy konstrukcji – początkową z początku V w. oraz końcową, gdy nabrała finalnego kształtu z 2 połowy VI w. Głównym punktem kompleksu jest największa odsłonięta wczesnochrześcijańska bazylika z terenu Półwyspu Bałkańskiego. W jej bliskim sąsiedztwie znajdowała się rezydencja biskupia wyposażona w prywatne pomieszczenia łaziebne – nadbudowane na pozostałościach term legionowych. Na dziedzińcu przed bazyliką, po jej zachodniej stronie znajdował się wolnostojący budynek baptysterium, w którym znaleziono dobrze zachowaną chrzcielnicę. Na południe od bazyliki pielgrzymi i ubodzy mieli udostępnione pomieszczenia, w których mogli się schronić. Kompleks episkopalny i łaźnie można oglądać przechodząc się wysypaną kamykami ścieżką wiodącą po wschodnim skraju wykopu.

Po drugiej stronie rzeczonej ścieżki znajduje się starsze i zarazem główne miejsce obozu – komendantura, czyli principia. Badana była przez misję Uniwersytetu Warszawskiego o czym informuje umieszczona przy ścieżce tablica. Kompleks znajdował się w środku obozu u zbiegu jego dwóch głównych ulic. Zespół budowli przypadający na sztab miał powierzchnię ok. 0,6 ha – składała się na niego monumentalna brama, dziedziniec otoczony z 3 stron kolumnadą oraz bazylika mieszcząca poprzeczną salę i tylny rząd pomieszczeń administracyjnych, z centralnie zlokalizowaną kaplicą sztandarów. Komendantura wzniesiona została w 2 połowie I w. ale jej bazylikę wybudowano prawdopodobnie w 1 poł. II w. Budynek principia posiadał podłogę wyłożoną kamiennymi płytami, część z pomieszczeń ogrzewano systemem hypokaustycznym. Kompleks dostarczył wielu interesujących odkryć; znaleziono tu m.in. skarb monet z IV w., marmurową głowę posągu cesarza Karakalli o wysokości 13 cm, szereg unikalnych naczyń ceramicznych czy przedmioty o charakterze wotywnym – ołtarzyki i wizerunki bóstw i cesarzy. W świątyni sztandarów odkryto też marmurową płytę z łacińskim napisem zawierającym nazwę pomieszczenia oraz datę jej remontu. Jest to najlepiej zachowana budowla tego typu z terenu całego cesarstwa rzymskiego z murami zachowanymi gdzieniegdzie do wysokości 2 m.

Fot. 31 – Principia – pomieszczenia wewnętrzne.

Fot 32 – Świątynia sztandarów i przylegające pomieszczenia.

Dalej w kierunku południowym, za lasem, otwierają się łąki, gdzie niegdyś znajdowała się retentura, czyli tylna część obozu. Pod rosnącymi na niej orzechami znaleźć można wyorane i wyrzucone przez lokalnych rolników kamienie pochodzące z zabudowań obozu a czasem, między wysokimi, kolczastymi chwastami trafić można na większe elementy architektoniczne, oraz fragmenty systemu wodociągowego obozu.

Fot. 34 – Zarośnięta retentura.

Fot. 35 – Element wodociągu znaleziony pośród chaszczy porastających retenturę.

Po przemierzeniu zalesionych ścieżek można udać się na posiłek do restauracji Rybnej czy Hotelu Perun lub obejrzeć monumenty upamiętniające wydarzenia roku 1877. Spragnieni dalszych archeologicznych wrażeń mogą udać się w przeciwną stronę do Swisztowa. Tam  przy ul. Klokotnica 6 znajduje się Miejskie Muzeum Historyczne (Gradski Istoriczeski Muzej) zawierające pokaźną kolekcję znalezisk z wykopalisk na terenie obozu.

Novae jest jednym z najważniejszych miejsc na mapie stanowisk archeologicznych badanych na świecie przez Polaków. Choć wykopaliska prowadzone są tu od ponad 50 lat, obóz skrywa jeszcze wiele tajemnic.

Novae – Obóz Legionowy
Droga 52 Swisztow-Vardim, ok. 1.5km na wschód od Swisztowa.
Dojazd ze Swisztowa do przystanku Pamietnicite.

Zdjęcia i tekst: Marcin Jaworski

________________________

Novae – model przestrzenny

Jako uzupełnienie przewodnika udostępniamy plik *.kmz do otworzenia w programie Google Earth. Zawieraja zarysy omówionych budowli naniesione na miejsce odsłonięcia w terenie, ścieżki prowadzące przez teren obozu, znaczniki najważniejszych miejsc oraz schematyczny, teksturowany model 3d zabudowy obozowej stworzony na bazie profesjonalnej rekonstrukcji trójwymiarowej autorstwa J. Kaniszewskiego i T. Sarnowskiego. Nasz model jest bardziej luźny i ma za zadanie w ogólny sposób wizualizować zabudowę Novae. Widok poszczególnych warstw zmieniać można posługując się menu bocznym. Po otworzeniu plik będzie w nim widoczny na samym dole w folderze Miejsca Tymczasowe a w celu utrwalenia go w programie należy albo przesunąć go do folderu Moje Miejsca lub kliknąć na przycisk Zapisz, gdy program zapyta przy zamykaniu co zrobić z niezapisanymi elementami. Przy pierwszym otworzeniu wyświetlenie modelu 3d może chwilę zająć. Plik do otworzenia w programie Google Earth można ściągnąć z następujących serwisów:

  • Megaupload (zalecany)
  • Wrzuta (pliki spakowane w archiwum *zip – należy rozpakować przed otworzeniem)

Fot. 36 – Obóz Novae przywrócony do życia dzięki wizualizacji wykonanej w SketchUp 8 i wyświetlonej w Google Earth.

(MJ)

W obiektywie Google Earth: Muzea i stanowiska archeologiczne Turcji (plik *.kmz z ponad 400 znacznikami)

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny, Ciekawostki, Sekcja lotnicza, W obiektywie Google Earth tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 7 Czerwiec 2011 by wodolot

Prezentujemy jeden z owoców zeszłorocznej Ekspedycji Antropologiczno-Archeologicznej: Turcja 2010, którym jest swoiste kompendium wiedzy na temat archeologicznych stanowisk i jednostek muzealnych z terenu Turcji. Stworzony w programie Google Earth plik *.kmz zawiera ułożone alfabetycznie znaczniki, dzięki którym możliwe jest dokładne zapoznanie się z lokalizacja danego stanowiska czy konkretnego obiektu. Zawarliśmy w nim ponad 70 jednostek muzealnych bądź to o charakterze czysto archeologicznym, bądź zawierającym działy historyczne i kolekcje znalezisk archeologicznych.

Fot. 1 – Turcja w znacznikach.

Trzonem zbioru znaczników jest jednak prawie 400 stanowisk archeologicznych, wśród których są jaskinie z osadnictwem paleolitycznym, miasta antyczne, wzgórza osadnicze – telle, cytadele, zamki i twierdze, monastyry (w tym skalne) i kościoły, grobowce, nekropole, teatry, hipodromy, świątynie, porty, wolno stojące posągi, akwedukty, mosty, sanktuaria, reliefy skalne i wiele innych.

Fot. 2 – Dzięki znacznikom można w szybki i łatwy sposób zaplanować trasę zwiedzania każdego…

Fot. 3 – …miasta, niezależnie od poziomu skomplikowania labiryntu ulic.

Zachęcamy do udania się z Wodolotem na wirtualną podróż po Azji Mniejszej. Od sanktuarium Apolla w Gulpinar na zachodnim wybrzeżu, po Durupinar – popularnie określanego mianem miejsca spoczynku Arki Noego. Od Synopy na północy, znanej już w czasach Hetytów jako Sinuwa, po monastyr św. Szymona w Dagduzu na południu. Fantastyczne krainy o bogatej historii, takie jak Pizydia, Cylicja czy Kapadocja leżą w zasięgu kliknięcia myszki.

Plik do pobrania znajduje się pod każdym z następujących adresów:

- Wrzuta
(aktualizacja 4 II 2012: w związku z usunięciem pliku z serwisów Rapidshare i Hostuje, oraz zamknięcia serwisu Megaupload pozostawiamy link do pliku na serwisie Wrzuta)

Aby otworzyć wirtualny przewodnik archeologiczny po Azji Mniejszej wystarczy zapisać plik na dysku, a następnie otworzyć go w programie Google Earth. Alternatywnie można otworzyć plik poprzez odpowiednią opcję w górnym menu Plik->Otwórz… Po otworzeniu plik będzie widniał w panelu bocznym po lewej stronie w oknie Miejsca jako “Wodolot – Stanowiska – Turcja”. Zapisany zostanie początkowo w Miejscach Tymczasowych i bez zapamiętania konieczne będzie otwieranie pliku za każdym uruchomieniem programu. Aby utrwalić plik w programie, należy przeciągnąć go z Miejsc Tymczasowych w Moje Miejsca.

Fot. 4 – Otwieranie pliku w programie Google Earth.

Fot. 5 – Początkowo katalog ze znacznikami zapisany zostanie w Miejscach Tymczasowych.

Fot. 6 – Aby go utrwalić, należy przeciągnąć na górę w oknie Miejsca do katalogu Moje Miejsca.

Aby zobaczyć znaczniki, należy zaznaczyć kwadracik przy nazwie katalogu. Muzea znajdują się w osobnym folderze (widocznym po rozwinięciu), a wszystkie miejsca ułożono w porządku alfabetycznym, dzięki czemu można łatwo znaleźć pożądane miejsce. Znaczniki noszą nazwy antycznych miejsc, często z kilkoma wariantami językowymi a w nawiasie podano współczesną, turecką nazwę. Z przyczyn technicznych nazwy nie zawierają tureckich znaków diakrytycznych. Każdy ze znaczników jest krótko opisany, podając charakter danego obiektu lub miejsca. Muzea oznaczono ikoną domu a miejsca o charakterze archeologicznym pinezkami.

Google Earth oferuje wiele możliwości wykraczających ponad tylko oglądanie zdjęć satelitarnych. Dzięki zintegrowaniu z serwisem Panoramio, w którym możliwe jest nadawanie zdjęciom koordynatów geograficznych (geotagowanie), zaznaczając w bocznym panelu w oknie Warstwy pole Zdjęcia obejrzeć możemy zatwierdzone przez Google fotografie użytkowników. Nie mają one wartości dokumentacyjnej, jednakże pozwalają na zobaczenie wielu miejsc z pozycji osoby znajdującej się w nich bezpośrednio.

Fot. 7 – Włączając warstwę Zdjęcia mamy możliwość obejrzenia zdjęć z danego miejsca.

Kolejnym wartym wspomnienia elementem jest możliwość zobaczenia trójwymiarowych modeli budynków – zaznaczając w panelu bocznym Warstwy pole Budynki 3D. Większość tych modeli wykonana została w programie Google Sketch Up i została wybrana po weryfikacji do wzbogacenia ogólnodostępnej kolekcji modeli w Google Earth. Jest to szczególnie ciekawe w przypadku ważnych budowli miast antycznych z obszaru Turcji. Nie należy też zapominać o możliwości obracania obrazem, dzięki czemu można zapoznać się z rzeźbą terenu.

Fot. 8 – Warstwa Budynki 3D zawiera modele wielu budynków – nie musimy być ograniczeni do samego zdjęcia satelitarnego.

Innym narzędziem jest możliwość zmieniania wyświetlanego obrazu satelitarnego w czasie. Włączając w menu górnym przycisk Zdjęcia Historyczne możemy na suwaku wybierać zdjęcia z przeszłości poznając zmiany zachodzące na danym obszarze. Jest to pomocne zarówno w celach teledetekcji jak i zwykłego obserwowania czy to postępu prac archeologicznych w określonym miejscu bądź niszczenia stanowisk.

Fot. 9 – Side, rok 2003. Bogata roślinność porasta teren na wschód od teatru.

Fot. 10 – Side, rok 2009. Uprzątnięty teren miasta antycznego, w którym do dziś trwają prace wykopaliskowe.

Zachęcamy do komentowania i wnoszenia uwag – niewykluczone, iż przy tak dużej ilości danych wkradły się pewne błędy, których po kilkukrotnym sprawdzeniu nie wyłapaliśmy. Ale zależy nam na feedbacku nie tylko ze względu na usprawnienie kolekcji znaczników. Jeżeli wykorzystaliście podane przez nas informacje, zbiór był pomocny, napiszcie o tym w komentarzu do wpisu. W przyszłości będziemy chcieli opisać w podobny sposób inne kraje.

W rozszerzeniu podany został alfabetyczny wykaz znaczników z zachowanym podziałem na muzea i stanowiska.

(MJ)

Czytaj dalej »

Oppidum Stradonice i Centrum Kultury Celtyckiej – Nižbor

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 19 Maj 2011 by wodolot

Gdy jest się w czeskiej Pradze po raz kolejny lub gdy ma się dość natłoku turystów wszelkich narodowości, wyśmienitym pomysłem jest wybrać się gdzieś poza granice miasta. Wybór paść może na oddalone o 30 kilometrów oppidum celtyckie w miejscowości Stradonice. Najłatwiej dojechać do niej autem, zwłaszcza przy obecności rozbudowanych dróg szybkiego ruchu. Można dostać się tam również pociągiem dojeżdżając do miejscowości Nižbor. Ta miejscowość jest również warta zapamiętania – mieści się w niej fabryka szkła i co ważniejsze z punktu widzenia turystyki archeologicznej, Centrum Kultury Celtyckiej. Zarówno Stradonice jak i Nižbor leżą nad wijącą się przez dolinę rzeką Berounką, którą trzeba przekroczyć mostem, by dostać się z głównej drogi do oppidum i zamku mieszczącego wspomniane Centrum. Po zwiedzaniu napoić i posilić się dobrym jadłem można w miejscowej restauracji „Keltovnej”, która została przystrojona w klimacie, jakże by inaczej, celtyckim.

Fot. 1 – Położenie Oppidum  – nieco ponad 30km na południowy zachód od Pragi (źródło: Google Earth).

Fot. 2 – Najprostszy dojazd z obwodnicy Pragi do miejscowości Nižbor (źródło: Google Maps).

Celtyckie Stradonice

Oppidum to miejsce obwarowane, najczęściej zakładane w miejscu o ufortyfikowanej rzeźbie terenu, charakterystyczne dla plemion celtyckich okresu późnolateńskiego. W literaturze możemy się spotkać z terminem „protomiasto”, gdzie oppidum traktowane jest jako forma przejściowa między wsią a miastem. To pod Stradonicami zostało założone na wzgórzu Hradiště o wzniesieniu 380 m n.p.m., zajmując obszar 90,3 hektara. Osada zbudowana została na wzgórzu łupkowym, co widać na każdym kroku, spacerując szczytem wzniesienia – łąki i pola wysłane są odłamkami odłupków. Najwcześniejsze fazy budowy datuje się na około 120 roku p.n.e. Początkowo osadnictwo wiązało się ze szlakiem handlowym biegnącym wzdłuż rzeki (dzisiejszej Berounki). Osada została zdobyta i spalona przez Markomanów na przełomie er.

Fot. 3 – Wzgórze Hradiště, na którym Celtowie wznieśli oppidum (źródło: WikiMapia).

Fot. 4 – Ortofotomapa wzgórza Hradiště i okolic. U góry widoczny Nižbor, po prawej Stradonice (źródło: Google Maps).

Pierwsze opisy opiddum w Stradonicach pochodzą z 1845 roku. W sierpniu 1877 roku dokonano przypadkowego odkrycia 200 monet. Znalezisko zasłynęło jako jedno z największych w Europie, co rozpętało fale grabieży, których dokonywali głównie szukający złota bezrobotni miejscowi, antykwariusze i kolekcjonerzy. W ich posiadanie weszły przedmioty z brązu i żelaza, paciorki szklane i bransoletki, wyroby z kości, malowana i zdobiona ceramika wyrabiana na kole garncarskim. Jednymi z najciekawszych zabytków znalezionych na miejscu były formy do wyrobu złotych monet – co świadczy o wysokiej pozycji stradonickiej osady.

Fot. 5 – Oppidum w Stradonicach – rozmieszczenie tablic informacyjnych (źródło: Google Earth).

Z czasem zaczęły się pojawiać również falsyfikaty. Zabytki zbierane przez kolekcjonerów lądowały m.in. w muzeach Wiednia, Berlina i Drezna i jak łatwo się domyśleć, wiele z nich zostało w rękach prywatnych. Na szczęście zabytki ze Stradonic możemy obejrzeć będąc w Czechach, a dokładnie w Muzeum Narodowym w Pradze. Stanowisko to niestety nadal jest miejscem zainteresowań grabieżczych.

Na przełomie wieków stanowisko wzbudziło zainteresowanie ówczesnego badacza oppidum celtyckiego w Bibracte, Josepha Décheletta. Owocem tego zainteresowania była książka o Stradonickim oppidum. Pierwszych badań wykopaliskowych dokonał na początku XX wieku Josef Ladislav Píč. Pod koniec lat trzydziestych do Stradonic zawitał archeolog i etnolog Albín Stocký. W trakcie tych wykopalisk udało się wykazać, że osada posiadała co najmniej dwie bramy, główną od strony południowo-wschodniej, czyli łagodniejszego podejścia. U podnóża wzgórza, u brzegów rzeki, udało się zbadać ślady licznych obiektów, m.in. domostw. Kolejny etap badań na tym stanowisku wymuszony był budową gazociągu w 1981 roku. Badania prowadzili Alena Rybová i Petr Drda. Dzięki tym badaniom udało się odtworzyć układ osadniczy – domostwa, budynki gospodarcze, również studnie i cysterny. Udowodniono również istnienie czterech bram i furt. Budowa murów fortyfikacyjnych była typowa dla okresu późnego latenu – był to tzw. pfostenschlitzmauer, czyli konstrukcja drewniano-kamienna.

Fot. 6 – Oppidum w Bibracte, badane przez Josepha Décheletta (źródło: Wikimapia).

Na samo oppidum można wjechać samochodem. Po południowej stronie Naboru trzeba pojechać spod sklepu u podnóża zamku wzdłuż rzeki, w kierunku miejscowości Stradoncie, gdzie na wysokości kościoła i cmentarza należy odbić w prawo pod górę z drogi asfaltowej w polną i jechać nią cały czas aż do wysłużonego znaku „Keltské Oppidum”. Za nim należy trzymać się cały czas skrętów w prawo by osiągnąć centralny punkt osady. Ciekawszym i jakże bardziej satysfakcjonującym sposobem jest  spacer na piechotę, jak to zwykli byli robić Celtowie. U stóp wzgórza napotkamy drewnianą tablicę informacyjną. Jest to jedna z sześciu tablic – cztery z nich znajdują się na samym oppidum, jedna we wsi Stradonice, jedna w miejscowości Nižbor. Na tablicach umieszczone są informacje o historii badań stanowiska, wyszczególnione są typy znalezionych zabytków, pokazano również schematyczne rekonstrukcje budowli.

Fot. 7 – Plac w Stradonicach, u podnóża oppidum celtyckiego.

Fot. 8 – Drogowskaz prowadzący ze Stradonic na oppidum.

Fot. 9 – Tablica mijana po drodze na szczyt oppidum.

W centralnym punkcie oppidum zainstalowano drewniany, pięciometrowy krzyż. Po dojściu do tego punktu należy przystanąć i rozejrzeć się dookoła podziwiając krajobraz regionu. Nachodzi refleksja czy rzeczywiście Celtowie wybierali takie wzniesienia tylko i wyłącznie z powodów obronnych…? Spod krzyża można wspiąć się wyżej do punktu widokowego aby przeczytać najdalej wysuniętą z tablic na stanowisku.

Fot. 10 – Krzyż w centralnym punkcie oppidum.

Fot. 11 – Tablica umieszczona przy krzyżu.

Fot. 12 – Widok spod krzyża w kierunku południowo-wschodnim (zdjęcie panoramiczne).

Fot. 13 – Widok z najwyższego punktu oppidum w kierunku północno-wschodnim, po prawej w tle widoczny punkt z krzyżem.

Warto dodać, iż zdjęcia lotnicze (m.in. te, które można zobaczyć w Centrum Kultury Celtyckiej w Nižborze), a na nich wyróżniki wegetacyjne, wykazują obecność kilkudziesięciu obiektów. Jak się przypuszcza nie są one tak zniszczone jak myślano jeszcze w latach 70-80 XX wieku. Dlatego też teren osady pozostaje pod ochroną, z nadzieją na dalsze badania.

Fot. 14 – Zdjęcie w kierunku zachodnim z punktu wysuniętego na zachód na szczycie oppidum (zdjęcie panoramicze).

Fot. 15 – Widok z wysuniętego na wschód cypla oppidum na najwyższy punkt wzgórza.

Fot. 16 – Widok w kierunku północno-wschodnio-południowym z najwyższego punktu oppidum (zdjęcie panoramiczne).

Być może samo miejsce, jako stanowisko archeologiczne, dla laika nie jest czymś spektakularnym – ot góra i tablice informacyjne. Dlatego dla osób nie znających kultury celtyckiej, historii Celtów czy ich osadnictwa na tych terenach polecam przed wspinaczką na oppidum udać się do Centrum Kultury Celtyckiej mieszczącego się w Zamku Furstenbergów w Nižborze.

Fot. 17 – Widok z najwyższego punktu oppidum na wysunięty na wschód cypel.

Fot. 18 – Tablica umieszczona u podnóża zamku w Nižborze, przy zjeździe na Stradonice.

Centrum Kultury Celtyckiej

Zamek góruje nad miastem, z niego również rozpościera się piękny widok, między innymi na oppidum. W centrum przywitały nas serdecznie i ugościły dwie panie, które opowiedziawszy pokrótce, co gdzie się znajduje, zostawiły nam dowolność kolejności zwiedzania. Trzeba zaznaczyć, że miejsce to jest w trakcie rozwoju, a więc również nie jest zbyt spektakularne. Jednak inicjatywa jest godna podziwu.

Fot. 19 – Zamek Furstenbergów w Nižborze mieszczący Pałac Ślubów i Centrum Kultury Celtyckiej (źródło: Google Earth).

Fot. 20 – Zamek Furstenbergów widziany z północnego brzegu rzeki Berounki.

Fot. 21 – Dziedziniec zamku Furstenbergów (zdjęcie panoramiczne).

Centrum mieści się na parterze i pierwszym piętrze zamku, który służy również jako lokalny Pałac Ślubów. W salach na piętrze zamku możemy zobaczyć rekonstrukcje wnętrza chaty celtyckiej – z łożem pokrytym skóra, dużą ilością ceramiki i krosnem. W kolejnych salach umieszczone zostały multimedia – w ścianach znajdują się ekrany dotykowe, dzięki którym możemy dowiedzieć się ogromnej ilości informacji na temat Celtów, ich kultury materialnej i duchowej, historii badań, archeologii itd. Należy zaznaczyć, że treść dostępna jest w trzech językach: czeskim, niemieckim i francuskim. Na ścianach sal namalowane są motywy celtyckie lub wyświetlane są filmy ukazujące bóstwa tej kultury, a także bardziej przyziemny filmik przedstawiający wyrób wszelkich rzemiosł reprezentatywnych dla świata celtyckiego. W jednej z sal znajduje się także rekonstrukcja żarna obrotowego oraz koła garncarskiego.

Fot. 22 – Ekran dotykowy, menu w języku niemieckim.

Fot. 23 – Wercyngetoryks przed Juliuszem Cezarem – obraz wyświetlany na ekranie dotykowym.

Fot. 24 – Motywy celtyckie zdobiące przejście między salami w Centrum Kultury Celtyckiej.

Fot. 25 – Wnętrze chaty celtyckiej – po prawej widoczne krosno, po lewej ceramika celtycka.

Fot. 26 – Uzbrojenie celtyckie.

W głównym korytarzu na piętrze powstała wystawa zdjęć lotniczych przedstawiających oppida z terenów Czech m.in.: Závist, Stare Hradisko, Třísov. Są to zdjęcia zarówno aktualne jak i archiwalne z początku wieku XX. Na parterze pokazane zostały różne publikacje, pani pracująca w Centrum wręcza także okulary by w małej salce kinowej móc obejrzeć film zrobiony w technice 3D (anaglifowy). Jest to film trwający ok. 20 minut, przedstawiający na przykładzie historii jednego domostwa różne aspekty życia celtyckiego – wyrób monet i ceramiki, życie duchowe, walkę z nieprzyjacielem. Przed samym wyjściem z muzeum można zakupić pamiątkę w postaci wisiorka z motywem celtyckim, zawieszki w kształcie rybiego ogona, kopie monety celtyckiej, i tym podobne przedmioty wyrabiane przez grupy odtwórcze.

Fot. 27 – Celtyckie żarno obrotowe w jednej z sal Centrum.

Fot. 28 – Warsztat metalurga celtyckiego.

Fot. 29 – Zdjęcie lotnicze oppidum w Stradonicach – wystawa zdjęć lotniczych oppidów celtyckich z terenu Czech w Centrum Kultury Celtyckiej.

Warto dodać, że Centrum stało się również w swoim regionie miejscem celebracji głównych świąt celtyckich, czemu towarzyszą imprezy rekonstrukcyjne i festyny.

Fot. 30 – Podczas projekcji filmu o celtach w technice 3D.

Zarówno oppidum jak i Centrum objęte są projektem „Keltská Evropa”. Projekt ten został ufundowany przez Region Centralny Czech oraz Instytut Ochrony Dziedzictwa Archeologicznego. Ma na celu popularyzacje celtyckiego dziedzictwa kulturowego i ekonomicznego. Symbolem projektu stały się trzy torquesy, każdy pokazany w innym kolorze. Mają one symbolizować trzy życia Celta- żółty to jego prawdziwe życie, zielony (jak patyna) życie i transformacja materii po śmierci oraz czarny jako odkrycie i ponowne narodziny w dzisiejszym świecie. Szczegółowych informacji można zaczerpnąć na stronie www.celticeurope.cz.

Fot. 31 – Logo projektu Keltska Evropa umieszczone na jednej z tablic na oppidum.

Fot. 32 – Restauracja “Keltovna” – ściany ozdobiono planami oppidów z terenu Czech i replikami uzbrojenia celtyckiego.

Załączam również pięciominutowy, bardzo ciekawy filmik o oppidum, pokazujący miejsce po osadzie i uzupełniony prostymi rekonstrukcjami komputerowymi ukazującymi hipotetyczny wygląd tej wielkiej osady celtyckiej.

Oppidum Stradonice
Otwarte cały rok, wstęp wolny

Centrum Kultury Celtyckiej
Czynne:
Maj-czerwiec od 10 do 17, Lipiec-Sierpień od 9 do 18, Wrzesień-Październik od 10 do 17
Wstęp: dorośli 50CZK (8zł), dzieci 20CZK (3-4zł)
Telefon: 311 693 100, nizbor@celticeurope.cz

Autor: Alicja Wrotek
Zdjęcia: Alicja Wrotek, Marcin Jaworski

Národní muzeum – Muzeum Narodowe w Pradze – Budynek Główny

Posted in Archeologiczny Przewodnik Muzealny tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 4 Maj 2011 by wodolot

Będąc w Pradze, warto zejść z ruchliwych staroměstskéch uliczek i poświęcić pół dnia na zwiedzenie obszernych zbiorów Budynku Głównego Muzeum Narodowego. A jest co zwiedzać, gdyż na trzech piętrach znajduje się aż siedem stałych ekspozycji, które uzupełniane są przez wystawy czasowe. Kolekcje prezentowane w Budynku Głównym skupione zostały wokół szeroko pojętej historii – od historii naturalnej, przez historię życia na Ziemi, po historię człowieka. Każdy może znaleźć coś, co go zainteresuje. A trzeba się pośpieszyć, gdyż od 8 lipca 2011 roku muzeum zostanie zamknięte na 43 tygodnie – zaplanowane do połowy 2015 roku prace restauratorskie będą największymi jakie podjęto od czasu powstania budynku, ponad sto lat temu.

Fot. 1 – Model Muzeum Narodowego w Pradze wykonany w programie Google SketchUp (źródło: Google Earth)

Muzeum Narodowe jest największą jednostką muzealną w Czechach, pełniąc centralną funkcję kolekcjonerską, naukową, edukacyjną i metodologiczną. Posiada pięć wyspecjalizowanych jednostek gromadzących dokumentację fizyczną z dziedzin historii naturalnej, prehistorii i historii Czech oraz innych krajów, mineralogii, geologii, petrologii, paleontologii, hydrobiologii, mikologii, botaniki, entomologii, zoologii, antropologii, prehistorii i protohistorii, archeologii średniowiecza, archeologii klasycznej, historii Czech, etnografii, numizmatyki (w tym nieeuropejskiej), historii teatru, historii edukacji fizycznej i sportu, prahistorii i historii antycznej Bliskiego Wschodu i Afryki, nieeuropejskiej etnografii, kultur azjatyckich, muzykologii i bibliologii – jednym słowem, gromadzą wszystko. Obecnie kolekcja zawiera około 14 milionów przedmiotów znajdujących się w kilkudziesięciu jednostkach muzealnych.

Monumentalny gmach muzeum mieści się na południowym końcu placu Wacława. Budowa trwała od lipca 1885 roku do początku 1891r. Wykończenie dekoracji i umeblowanie zajęło kolejnych dziesięć lat, a w 1901r. pierwsze naprawy były już konieczne. Mimo ogromnych rozmiarów gmachu, już w 1904 roku wyrażano opinię, że nie będzie on zdolny pomieścić rozrastających się kolekcji. Budynek nie ucierpiał mocno w trakcie II Wojny Światowej – okupanci skonfiskowali dziesięć brązowych figur z fasady budynku, lecz wróciły one niezniszczone po wojnie. Jednakże 7 maja 1945 roku, niemiecka bomba lotnicza trafiła w centralny trakt muzeum zawierający kolekcje zoologiczne – naprawę uszkodzeń przeprowadzono w pierwszych latach po wyzwoleniu. W 1968 roku, gdy wojska Układu Warszawskiego pacyfikowały Praską Wiosnę ramach operacji Dunaj budynek został ostrzelany przez żołnierzy sowieckich – fasada została dotkliwie uszkodzona seriami z karabinów maszynowych. Uszkodzono kolumny z piaskowca i gipsu, zniszczono kamienne posągi, uszkodzono reliefy. W latach 70-tych, gdy naprawiano owe zniszczenia, pojawiło się kolejne zagrożenie. Podczas pobliskich prac podziemnych przy budowie metra, w trakcie wysadzania skał obluzował się jeden z ryzalitów przy fasadzie a w ciągu kilku dni pojawiły się pionowe pęknięcia – całą sekcję trzeba było odciąć od fasady, hydraulicznie podnieść a szczeliny uzupełnić. Budowa drogi północ-południe, ukończonej w 1978r. odcięła Muzeum na stałe od Placu Wacława i infrastruktury miejskiej, lecz z drugiej strony postęp urbanizacyjny sprawił, że przy muzeum funkcjonuje stacja przesiadkowa metra. Dzięki temu, choć narażone na hałas, wibracje i kurz, muzeum jest łatwiej osiągalne, a zbiory może obejrzeć większa ilość zwiedzających.

Fot. 2 – Zniszczenia bo eksplozji bomby lotniczej w 1945r.  (źródło: strona muzeum)

Fot. 3 – Zniszczenia w wyniku ostrzału przez wojska Układu Warszawskiego w 1968r. (źródło: strona muzeum)

Kasy znajdują się na parterze, tuż przed szatniami. Do wyboru jest szereg biletów – w zależności od liczebności i składu wiekowego grupy. Dodatkowo, można nabyć trzydniowy bilet na szereg placówek muzealnych, co zagwarantuje niezapomniane wrażenia i okazję do przemierzenia Pragi szlakami innymi niż standardowo klepane w przewodnikach. Warto pamiętać, że zdjęcia można robić tylko po nabyciu zezwolenia (naklejki), którego cena, w przeliczeniu, jest symboliczna (niektóre zapuszczone polskie muzea archeologiczne mogłyby iść w ślady wprowadzając takie zezwolenia jako dodatkową formę dochodu). Po nabyciu biletów wkroczyć można do wielkiego hallu, którego potężne schody i wykładane marmurami korytarze prowadzą na trzy piętra ekspozycji. Ściany korytarzy muzeum zdobią wielkie malowidła krajobrazów Czech. Tu i ówdzie znaleźć można również szczególnie ciekawe okazy zwierząt, w tym włochaty łeb mamuta i ogromnego wypchanego tygrysa. Na pierwszym i drugim piętrze mieszczą się wystawy czasowe. Drugie piętro zawiera również stałą ekspozycję archeologiczną, poświęconą prehistorii Czech, Słowacji i Moraw oraz zbiory mineralogiczne i petrologiczne. Trzecie piętro zawiera kolekcję antropologiczną z obszernym zbiorem paleopatologicznym, dział paleontologiczny z nowo otworzoną sekcją poświęconą poznaniu geologicznej przeszłości Ziemi, kolekcję osteologiczną oraz zoologiczną. Muzeum posiada również Panteon z galerią, ekspozycję orderów, medali i odznaczeń oraz aulę wykładową i bibliotekę z czytelnią.

Fot. 4 – Główny hall muzeum – zdjęcie panoramiczne.

Podczas naszego pobytu pod koniec kwietnia 2011 prezentowane były dwie wystawy czasowe: posterowa Tajemnice Materiału (5.01.2011-6.07.2011) oraz multimedialna, skierowana bardziej do młodszego odbiorcy, Stare Legendy Czeskie (6.10.2010-6.07.2011). Opiszemy je osobno, w kolejnych wpisach. Zwiedzanie rozpoczynamy od ostatniego piętra, aby skończyć na dziale archeologicznym.

Zwiedzanie trzeciego piętra rozpocząć można albo z galerii Panteonu – zbioru popiersi znamienitych przedstawicieli czeskiego społeczeństwa lub od sekcji zoologicznej. W tej drugiej, znajdują się setki wypchanych gadów, ssaków, ptaków, płazów, owadów oraz szkielety, okazy w formalinie i zasuszone pancerze. Warto chociażby stanąć oko w oko z niedźwiedziem polarnym, zobaczyć wymarłego dodo, czerwoną pandę, kolekcję żywych skamielin czy przejść pod szkieletem wieloryba, który wisi w przejściu do kolekcji osteologicznej. Ta zawiera ponad dwieście czaszek i szkieletów ssaków ułożonych zgodnie z systematyką. Oprócz pełnych szkieletów zaprezentowane są zęby, poroże oraz inne części ciała kręgowców.

Fot. 5 – Jedna ze ścian Panteonu.

Fot. 6 – Wiszący pod sufitem szkielet wieloryba imponuje rozmiarem.

Kolekcja paleontologiczna podzielona jest na pięć sal, w których okazy ułożone zostały zgodnie z rozwojem życia na Ziemi. Zwiedzanie rozpoczyna się od strony Panteonu. Za nim, w pierwszej sali zaprezentowano szeroką kolekcję starszych paleozoicznych organizmów – trylobitów, amonitów, mięczaków ze środkowych i zachodnich Czech należących do kolekcji sławnego francuskiego paleontologa J. Barnarda a przekazanych Muzeum na mocy jego testamentu. Kolejna sala zawiera skamieliny roślin i kręgowców z wczesnego Paleozoiku z Masywu Czeskiego. W sali mezozoicznej znajduje się bogata kolekcja flory i fauny z okresu Kredy a w kolejnej z epoki kenozoicznej i czwartorzędu, wśród których znajdują się okazy fauny z okresu ostatniego zlodowacenia – kości mamuta i odtworzony okaz, nosorożec włochaty, hiena jaskiniowa oraz niedźwiedź jaskiniowy. Ostatnia sala podsumowuje rozwój życia na Ziemi z przykładami wymarłej flory i fauny z całego świata. Ta ostatnia część wystawy pokazuje jak życie wyewoluowało na ziemi, od pierwszych organizmów bytujących w beztlenowym środowisku w pobliżu kominów geotermalnych, przez wielką florę i faunę paleozoiku i mezozoiku, po współczesne organizmy. Wystawę uzupełniają plansze barwne i okazy i odlewy skamielin, w tym czaszki tyranozaura.

Fot. 7 – Kącik dla dzieci – układanie dinozaurów.

Fot. 8 – Model kostny mamuta.

Fot. 9 – Mamut jak żywy!

Kolekcja antropologiczna choć mieści się w małej sali, to zawiera wybór z ponad 20000 osobników z pochówków szkieletowych i kremacyjnych znajdujących się w zbiorach muzealnych. Zaprezentowano tu narzędzia i metody, jakimi posługują się antropolodzy podczas badań z oddzielnymi sekcjami poświęconymi osteometrii i osteomorfoskopii. Wystawa zwiera też sekcję poświęconą rozpoznawaniu indywidualnych cech osobników oraz dział śladów urazów i zabiegów widocznych na kościach. Oddzielnie zaprezentowano ślady chorobowe widoczne w materiale kostnym. Kości większości z osobników pochodzą ze stanowisk wczesnośredniowiecznych i starszych.

Fot. 10 – Kręgosłup wykrzywiony w skutek zesztywniającego zapalenia stawów (ZZS).

Fot. 11 – ślady po zaleczonych trepanacjach i złamaniach kości czaszki.

Wystawy na pierwszym piętrze osiągalne są poprzez Panteon. Na lewo po wejściu do niego znajduje się kolekcja mineralogiczna i petrologiczna, na prawo archeologiczna. Ta pierwsza zawiera ponad 10000 przedmiotów, w tym minerałów, kamieni szlachetnych i półszlachetnych, skał, meteorytów oraz tektytów prezentowanych w pięciu salach. Na początku oglądamy kolekcję minerałów z całego świata ułożonych wg systematyki mineralogicznej, od najprostszych pierwiastków po złożone związki. Ciekawe są zarówno okazy czystego złota czy srebra, naturalne diamenty, jak i rzadkie okazy związków siarki ulegające degradacji pod wpływem światła – dostępne do obejrzenia w zaciemnionych gablotach. Wystawa oprócz różnorodności rodzajów pokazuje zróżnicowanie kolorystyki i form krystalicznych. Na końcu sali znajduje się kolekcja szklanych imitacji najważniejszych diamentów na świecie, wśród których znajdują się m.in. Koh-i-noor czy Millenium Star. Dwie małe sale za kopiami diamentów zawierają kolekcję meteorytów i tektytów oraz wystawę kamieni szlachetnych. W pierwszej ciekawostką są meteoryty z terenu Polski, m.in. z Pułtuska. Kolejne dwie sale poświęcone są minerałom występującym na terenie Czech.

Fot. 12 – Ciąg gablot w pierwszej sali wystawy mineralogicznej, w tle wejście do sali z ekspozycją kamieni szlachetnych (po lewej) oraz meteorytów i tektytów (po prawej).

Fot. 13 – Najlepszy, najprostszy i najbardziej spektakularny sposób na pokazanie właściwości magnetytu.

Fot. 14 – Wystawa kamieni półszlachetnych.

Ostatnia i najważniejsza (dla nas) ekspozycja poświęcona jest znaleziskom archeologicznym z terenu Czech, Słowacji i Moraw. Sześć kolejnych sal zawiera zabytki datowane od Górnego Paleolitu  po czasy wczesnośredniowieczne. Zabytki prezentowane są w systemie ciągu gablot biegnących wzdłuż prawych ścian nieprzerwanie przez wszystkie sale. Każda z sekcji uzupełniona jest planszami i gablotami znajdującymi się po lewej stronie prezentującymi konkretne, ważne zagadnienia oraz szczególnie ważne zabytki. Zabytki, oprócz ułożenia chronologicznego podzielono geograficznie – pierwsze są zabytki z Czech, a za nimi pochodzące z Moraw i Słowacji. Pierwsza, największa sala poświęcona jest kulturom paleolitycznym i neolitycznym. Wystawę uzupełniają instalacje przedstawiające wygląd pierwotnych form człekokształtnych, plansze pokazujące zasięg występowania poszczególnych kultur Paleolitu i Neolitu, oraz kolekcję kopii idoli cykladzkich. Druga sala zawiera zabytki późnopaleolityczne, a towarzysząca wystawa zawiera pochówek w pozycji podkurczonej na prawym boku oraz plansze prezentujące zakres wytwórstwa i zróżnicowanie rytuału pogrzebowego tej epoki. Kolejna sala poświęcona jest przejściu z neolitu do epoki brązu, a jej zwieńczeniem są zabytki z kręgu egejskiego, w tym kopia tzw. Bogini z Wężami odkrytej przez Arthura Evansa na Krecie. Kolejna zawiera zabytki od wczesnej epoki brązu po wczesną epokę żelaza a następna poświęcona jest celtom, okresowi wpływów rzymskich i wędrówek ludów, po czym następuje przejście do działu wczesnego średniowiecza i początków państwowości czeskiej. Oddzielnie wyeksponowane modele domów, dymarek, wozów, olbrzymia dłubanka a nawet kopia rzeźby Umierającego Gala uzupełniają przestrzeń każdej z sekcji.

Fot. 15 – Pierwsza sala wystawy archeologicznej – po prawej widoczny ciąg gablot, po lewej instalacje uzupełniające ekspozycję.

Fot. 16 – Rekonstrukcje wyglądu homo erectus, homo neandertaliensis i homo sapiens.

Fot. 17 – Kopie kamiennych wenusek neolitycznych ze stanowisk Petronice i Dolni Vestonice.

Fot. 18 – Iście mikroskopijnych rozmiarów paciorki neolityczne.

Fot 19 – Neolityczne żarna siodłowe.

Fot. 20 – Minojska Bogini z Wężami z Krety.

Fot. 21 – Scytyjska ozdoba w kształcie jelenia.

Fot. 22 – Od wczesnego brązu (od prawej) do wczesnego żelaza (po lewej) – zdjęcie panoramiczne.

Fot. 23 – Brązowe toporki.

Fot. 24 – Kamienna rzeźba przedstawiająca wojownika celtyckiego.

Fot. 25 – Celtyckie zawieszki  i amulety.

Fot. 26 – Kości do gry.

Fot. 27 – Ekspozycja zabytków wczesnośredniowiecznych – zdjęcie panoramiczne.

Fot. 28 – Wczesnośredniowieczna biżuteria.

Muzeum to istny pochłaniacz czasu. Najlepiej umieścić je na pierwszej liście miejsc do odwiedzenia danego dnia, gdyż przemierzenie wszystkich sal zajmuje dobrych kilka godzin. Na niestrudzonych gości czeka jeszcze przyjemna kafejka (z pysznym ciastem orzechowym) oraz sklepik muzealny oferujący publikacje, szereg przewodników po praskich muzeach oraz katalogi minionych wystaw. Kto może niech się śpieszy przed zamknięciem muzeum do 2015 roku!

Fot. 29 – Gmach muzeum skąpany w nocnej mgle.

Národní muzeum
http://www.nm.cz/

Václavské náměstí 68
115 79 Praha 1

Poniższe godziny obowiązują do 7 lipca 2011 – po tej dacie budynek zostaje zamknięty w celach rekonstrukcyjnych i konserwatorskich na okres 43 miesięcy (do połowy 2015r).

Czynne: Pon. – Nie. 10-18; pierwszy wtorek miesiąca – zamknięte, pierwsza środa miesiąca 10-20
Ceny biletów: normalny – 150CZK (25zł), ulgowy – 100CZK (17zł). rodzinny – 250CZK (40zł), grupa szkolna z 1 nauczycielem – 50CZK/os (8zł), bilet roczny – 600CZK (98zł)
Zezwolenie na robienie zdjęć i filmów: 50CZK (8zł)
Czas zwiedzania: 2-6h

Autor: Marcin Jaworski
Zdjęcia: Marcin Jaworski, Alicja Wrotek

“Bunkier” z Placu Zbawiciela i tajemnice Warszawy

Posted in Ciekawostki, Sekcja nieinwazyjna, Tajemnice Warszawy tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 14 Kwiecień 2011 by wodolot

W dniu wczorajszym media obiegła informacja, rozdmuchana w znacznej mierze przez TVN Warszawa, o odkryciu w Warszawie schronu bojowego podczas prac remontowych nad torowiskiem tramwajowym na Placu Zbawiciela. Schron bojowy, kolokwialnie – acz mylnie – nazywany przez dziennikarzy bunkrem jest jednym z wielu ustawionych na terenie miasta przez niemieckich okupantów. W ramach tworzenia linii obrony przed siłami sowieckimi powstało kilkadziesiąt takich obiektów na terenie Warszawy – szacuje się ich liczbę na ok. 60. W ostatnich latach w związku z wzmożonymi inwestycjami, rozbudową centrum oraz licznymi remontami światło ujrzało kilka identycznych obiektów. Są również takie, które pozostają widoczne i znane varsavianistom. Na wieść o odkryciu obiektu na Placu Zbawiciela postanowiliśmy przyjrzeć się zagadnieniu.

Fot. 1 – Schron bojowy Ringstand 58c na Placu Zbawiciela (zdjęcia autora).

Fot. 2 – Strop komory ogniowej (zdjęcia autora).

Fot. 3 – Otwór komora ogniowej (zdjęcia autora).

Ringstand 58c – Tobruk

Odsłonięty na Placu Zbawiciela obiekt jest małym schronem bojowym, przystosowanym do prowadzenia ognia okrężnego przez dwu-trzyosobową załogę. Należy on do grupy obiektów obronnych określanych jako Regelbau 58a-d; powszechnie stosowana forma określana jest jako Ringstand Bauform 58c, skrótowo, Ringstand 58c. Potoczna nazwa Tobruk pochodzi od miasta w Północnej Afryce, a to ze względu na fakt oparcia konstrukcji na włoskim projekcie schronów wykorzystywanych podczas walk między siłami alianckimi (wśród których była Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich) a wojskami niemiecko-włoskimi dowodzonymi przez feldmarszałka Erwina Rommla. Były to obiekty powszechnie stosowane w Europie przez nazistów; pierwsze włączono w umocnienia Wału Atlantyckiego w 1942r. W Polsce były również powszechnie stawiane – znane są m.in. z Warszawy, Torunia, Piły, Płocka oraz dużych założeń fortecznych, jak Międzyrzecki Rejon Umocniony czy Wał Pomorski.

Fot. 4 – Plan i przekroje przez schron typu Ringstand 58c (żródło: http://www.skansenpilicy.pl).

Fot. 5 -  Plan i przekroje przez schron typu Ringstand 58c (żródło: http://www.skansenpilicy.pl).

Typowa konstrukcja posiadała żelbetowe ściany o grubości 40cm ale istniały też warianty wzmocnione ze ścianami o grubości do 80cm. Schron wkopany był w ziemię, pozostawiając jedynie strop przedziału bojowego wystający ponad grunt. W stropie mieścił się okrągły otwór, niekiedy wyposażony dodatkowo w wieżyczkę, przystosowany do prowadzenia ognia z pozycji stojącej lub przykucniętej. Wejście znajdowało się w bocznej ścianie schronu i prowadziło zazwyczaj przez towarzyszący mu wykop. Modyfikacje konstrukcji obejmowały głównie uzbrojenie – schrony wyposażano standardowo w karabiny maszynowe MG34 lub MG42, ale istniały też konstrukcje wyposażone w wieże czołgowe czy stanowiska moździerzy. Wnętrze schronu stanowiło tylko stanowisko prowadzenia ognia oraz komora główna, połączone ze sobą schodami. Modyfikacją schronów, charakterystyczną dla obiektów z terenu Warszawy było wyposażenie otworu strzelniczego w nadbudówkę zapewniającą ochronę z 3 stron i od góry kosztem ograniczenia pola widoczności. Ze względu na swój mały rozmiar, Tobruki posiadały przewagę niskiego kosztu budowy oraz trudności wykrycia, co decydowało o ich powszechnym stosowaniu. Stawiano je jako samodzielne obiekty polowe lub jako elementy większych linii umocnień.

Fot. 6 – Rekonstrukcja schronu na Placu Zbawiciela (źródło: Fakt.pl)

Festung Warschau – odkrywanie tajemnic Warszawy

Po upadku Powstania Warszawskiego, w obliczu Armii Czerwonej stojącej po drugiej stronie Wisły, władze okupacyjne przystąpiły do systematycznego burzenia miasta, obracając je w tytułowe “Miasto Ruin”. W ramach tworzenia linii obronnej przeciw sowietom zdecydowano się m.in. ustawić system pierścieni obronnych złożonych właśnie z konstrukcji typu Ringstand 58c. Łańcuch takich umocnień otaczał praktycznie całe ówczesne centrum Warszawy; schrony umieszczane były przy ważnych traktach komunikacyjnych, punktach o znaczeniu militarnym i innych ważnych obiektach. Pierścień takich schronów obejmujący centrum okupowanej Warszawy zaczynał się przy Cytadeli i biegł Al. Wojska Polskiego, przez plac Inwalidów, w pobliżu Dworca Gdańskiego i wzdłuż obwodowej linii kolejowej do Dworca Zachodniego, a dalej ciągnął się przez plac Narutowicza, ulicami Filtrową, Nowowiejską i Piękną aż do Wisły. Stąd, poprzez Elektrownię Powiśle, ponownie docierał do Cytadeli. Choć w planie było ustawienie systemu tworzonego nawet przez kilkaset takich schronów, to szacuje się, że naziści zdążyli postawić ich niespełna 60, z czego obecnie na terenie Warszawy znanych jest ok. 30 schronów, głównie z rejonu Woli, Żoliborza i Ochoty. A najciekawsze jest to, że większość z nich jest widoczna na ortofotomapie z 1945 roku!

Fot. 7 – Ortofotomapa z 1945r. Widoczny otwór komory ogniowej – na samym placu widoczny drugi schron bojowy! (źródło: Google Earth).

Fot. 8 – Ortofotomapa z 1945r. z nałożonymi modelami 3D współczesnej zabudowy. Schron zaznaczony kwadratem (źródło: Google Earth).

Fot. 9 – Ortofotomapa z 2010r. z współczesną zabudową. Lokalizacja schronu zaznaczona konturem (źródło: Google Earth).

Fot. 10 – Ortofotomapa z 2010r. z współczesną zabudową – zdjęcie pionowe. Lokalizacja schronu zaznaczona konturem (źródło: Google Earth).

Jak już wspomniałem, w ostatnich latach, w związku z inwestycjami w centrum, kilka tego typu obiektów ujrzało światło dzienne. Prawdopodobnie najbardziej znanym jest prawdopodobnie znajdujący się obecnie na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego. Został odsłonięty podczas budowy biurowca Zaułek Piękna u zbiegu ulic Kruczej, Pięknej i Mokotowskiej. Inwestor, firma Ghelamco, o której pisaliśmy już przy okazji prac w ruinach Banku Polskiego, wydobył schron, który następnie został pocięty, przewieziony i odtworzony na terenie Muzeum. Można go dzisiaj oglądać od strony ulicy Grzybowskiej. Inne znane są z m.in. w Al. Wojska Polskiego, na Górczewskiej przy nasypie wiaduktu kolejowego, na rogu al. Niepodległości i Nowowiejskiej, w linii północnego chodnika ulicy Krajewskiego, albo w wale Fortu Traugutta.  Ten ostatni widoczny jest na zdjęciach historycznych w Google Earth – obecnie nie jest tak dobrze wyeksponowany, pozostając schowanym między krzakami otaczającymi obiekty sportowe mieszczące się obecnie w forcie Traugutta.

Fot. 11 – Schron bojowy odsłonięty w 2004 roku przy budowie biurowca Zaułek Piękna (źródło: AG).

Fot. 12 – Fort Traugutta – zdjęcie lotnicze z 1945r. Schron wbudowany w wał zaznaczony strzałką (źródło: Google Earth).

Fot. 13 – Fort Traugutta – zdjęcie lotnicze z 1945r. Schron wbudowany w wał zaznaczony strzałką (źródło: Google Earth).

Fot. 14 – Fort Traugutta – zdjęcie lotnicze z 2010r. Schron wbudowany w wał zaznaczony strzałką (źródło: Google Earth).

Fot. 15 – Fort Traugutta – zdjęcie współczesnego stanu zachowania – ledwo widoczny strop schronu (zdjęcia autora).

Zadbać o dziedzictwo czasów II Wojny Światowej

Już wiadomo, z doniesień prasowych, że odsłonięty schron znajdzie swoje miejsce na terenie Cytadeli Warszawskiej jako jeden z eksponatów i atrakcji dla zwiedzających. Dzięki takim zabiegom, lub odrestaurowywaniu i inkorporowaniu takich zabytków możemy zmieniać świadomość dotyczącą potrzeby zachowania tych obiektów jako z jednej strony atrakcji, z drugiej niemych świadków burzliwej historii miasta. Jest to krok w dobrą stronę by zadbać o niszczejące obiekty, wśród których są bunkry, forty czy schrony i uczynić z nich atrakcję i atut miasta.

Fot. 16 – Schron bojowy ze zbiegu ulic Pięknej, Kruczej i Mokotowskiej przeniesiony na teren Muzeum Powstania Warszawskiego (źródło: Wikipedia Commons).

Autor: Marcin Jaworski, Alicja Wrotek

W obiektywie Google Earth – Forty Twierdzy Warszawa

Posted in Ciekawostki, Sekcja lotnicza, Tajemnice Warszawy tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , on 27 Luty 2011 by wodolot

Twierdza Warszawa to nazwa zespołu fortów i budowli fortyfikacyjnych wzniesionych w XIX wieku wokół Warszawy przez rosyjskiego zaborcę.
Był to jeden z kilku systemów umocnień zlokalizowanych w pobliżu Warszawy tworzących tzw. Warszawski Rejon Umocniony. Pełne dzieło fortyfikacyjne zachodnich krańców Cesarstwa Rosyjskiego  miało w zamyśle łączyć istniejące twierdze Modlina i Warszawy z nowymi założeniami fortyfikacyjnymi i pierścieniami mniejszych fortów oraz punktów umocnionych. W wyniku prac budowlanych miały powstać 3 pierścienie umocnień zlokalizowanych w pobliżu Twierdzy Modlin, Twierdzy Warszawa oraz Twierdzy Zegrze. Miał to być umocniony system fortów rozciągniętych od Modlina po Warszawę.

Twierdza Warszawa

Na założenie Twierdzy Warszawa składała się Cytadela Aleksandrowska z otaczającymi ją bezpośrednio siedmioma fortami oraz dwa systemy pierścieni fortów – wewnętrzny i zewnętrzny – zamykające zabudowany obszar ówczesnej Warszawy. Plany fortyfikacyjne zmieniały się w zależności od sytuacji politycznej więc ostatecznie pod koniec XIX wieku na pierścienie Twierdzy Warszawa składało się łącznie 29 fortów i dużych punktów oporu. Forty te były zazwyczaj umocnieniami ceglano-ziemnymi, w formie otoczonych fosami i rowami wałów oraz nasypów o zarysie regularnych wielokątów.
W okresie 1909-1915, wiele z fortów przeszło transformację. Początkowo wiele umocnień zlikwidowano i rozebrano z rozkazu cara. Ale od 1913 roku istniejące forty pospiesznie wzmacniano i rekonstruowano zniszczone umocnienia. W okresie międzywojennym forty włączono w zabudowę miejską, część rozebrano, podczas gdy inne pełniły rolę jednostek wojskowych i zakładów zbrojeniowych.

Forty Twierdzy Warszawa odegrały rolę zarówno we Wrześniu 1939 roku, jako miejsca walk z niemieckim wojskiem, jak i podczas powstania 1944 roku, służąc jako miejsca schronienia dla sił powstańczych i nazistowskie punkty oporu.

Przez okres Rzeczpospolitej Ludowej wiele z fortów było miejscem stacjonowania armii. Obecnie, wchłonięte w zabudowę intensywnie rozwijającej się Warszawy, forty pełnią rolę muzeów, strzelnic, punktów rekreacyjnych i gastronomicznych, magazynów czy pomieszczeń biurowych. Z drugiej strony część niestety popada w ruinę, zamienia się w zdewastowane śmietniska i powierzchnie płaskie służące wandalom do zamazywania spray’em.

Fot. 1 – Forty na planie ortofotomapy z 1935 roku.

W cyklu varsavianistycznym postanowiliśmy się przyjrzeć jak zmieniła się konstrukcja fortów i ich otoczenie przez ostatnie 70 lat. W tym celu posłużyliśmy się udostępnionymi w programie Google Earth historycznymi ortofotomapami Warszawy z 1935 i 1945. Należy jednak zaznaczyć, iż mapy te obejmują Warszawę w zasięgu ówczesnych zabudowań, przez co znaczna część zewnętrznych fortów pojawia się dopiero na zdjęciach z końca XX wieku. Niemniej przyjrzyjmy się ewolucji kształtu i funkcji fortów Twierdzy Warszawa – tych otaczających Cytadelę Aleksandrowską oraz fortów Wewnętrznego Pierścienia otaczającego Warszawę.
Na naszych planszach Cytadela zarysowana jest kolorem żółtym. Kolejne okręgi fortów pogrupowane są coraz chłodniejszymi barwami w zależności od odległości od niej: forty Cytadeli – kolorem jasnopomarańczowym, forty Pierścienia Wewnętrznego - kolorem ciemnopomarańczowym, forty Pierścienia Zewnętrznego – kolorem czerwonym, forty linii Warszawa-Zegrze – kolorem niebieskim. Wszystkie zdjęcia zostały zapisane na wysokości 1000 metrów, oprócz zdjęć Cytadeli, które zapisano na wysokości 1500 metrów (na mniejszej wysokości nie mieściły się na ekranie autora wpisu).

Fot. 2 – Forty na planie ortofotomapy z 1945 roku.

Fot. 3 – Forty na planie ortofotomapy z 2010 roku.


Cytadela Aleksandrowska i jej forty

Wybudowana na warszawskim pięknym brzegu z polecenia cara Mikołaja I Cytadela była od samego początku przyczyną nieszczęść. Aby zrealizować jej budowę należało wysiedlić 15 tys. mieszkańców i zająć ponad 60 tys. posesji. Po ukończeniu w 18 miesięcy budowy Cytadela stała się koszarami garnizonowymi wyposażonymi w arsenał, stajnie, cerkiew oraz mieszkania dla oficerów. Działa artyleryjskie umieszczone w Cytadeli, których do roku 1863 było 555, miały w swoim zasięgu Nowe i Stare Miasto, wisząc niczym Miecz Damoklesa nad Warszawą okresu zaborów. Była też więzieniem dla wrogów politycznych caratu i miejscem straceń.
Cytadelę otaczało 7 fortów w tym jeden na lewym brzegu Wisły.

Fot. 4 – Cytadela Aleksandrowska w 1945 roku.

Fot. 5 – Cytadela Aleksandrowska w 2009 roku.

Fort Władimira (Legionów)

Znajdował się na południe od Cytadeli oddzielając ją od Nowego Miasta. Położony był przed pierwszym bastionem blisko Wisły. Fort miał formę ceglanej baszty na planie niepełnego okręgu otoczonej fosą z galerią strzelecką. Dostęp do obiektu prowadził poprzez dwa chodniki biegnące z przeciwskarpy nad fosą. Strop przykryto ziemnym nasypem. Fort uzupełniała ziemna bateria od strony Wisły oraz działobitnia do ostrzału w kierunku południowym.
Podczas zaborów fort był przejściowym więzieniem oraz miejscem egzekucji więźniów politycznych. Wykorzystywano go również jako archiwum Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Po 1921 jako Fort Legionów przeszedł rozbiórkę, w wyniku której zachowała się tylko główna baszta z fosą a wokół utworzono park (Traugutta) – w takiej formie dotrwał do dzisiaj.

Fot. 6 – Fort Władimira w 1935 roku.

Fot. 7 – Fort Władimira współcześnie.

Fort Aleksieja (Traugutta)

Ulokowany przed drugim bastionem Cytadeli. Początkowo miał formę ceglanej baszty na planie niepełnego okręgu otoczonej fosą. Uzupełniono go fosą z galerią strzelecką i chodnikami z przeciwskarpy. Pod koniec XIX wieku rozbudowano go o wał z fosą dookoła trzech baszt artyleryjskich. Po środku czoła skarpy wzniesiono kojec połączony poternami z wnętrzem fortu. Jednostka posiadała schron i prochownię. Od 1921 nosi imię ostatniego dyktatora powstania styczniowego – Traugutt zginął na stokach wyżej omówionego fortu Władimira. Fort dotrwał do dziś w dosyć zrujnowanym stanie. Jest śmietniskiem i koczowiskiem bezdomnych a konstrukcje ziemne są w większości zniwelowane.

Fot. 8 – Fort Aleksieja w 1935 roku.

Fot. 9 – Fort Aleksieja współcześnie.

Fort Pawła (Mierosławskiego)

Usytuowany przed Wrotami Konstantynowskimi Cytadeli, znanymi też jako Brama Żoliborska. Posiadał formę wału z fosą z ceglaną przeciwskarpą i galerią strzelecką oraz kojcem skarpowym po środku czoła. Fort został rozebrany po 1935 roku pod budowę mieszkań Żoliborza. W ostatnich latach nosił imię gen. Ludwika Mierosławskiego. Obecnie nie ma śladu po zabudowaniach fortu, choć inwestycje na tym terenie natrafiają pod ziemią na jego ślady.

Fot. 10 – Fort Pawła w 1935 roku. Uchwycona rozbiórka założenia.

Fot. 11 – Teren po forcie Pawła w 1945 roku – ani śladu po dziele fortyfikacyjnym.

Fot. 12 – Teren fortu Pawła współcześnie – Zespół Szkół Elektronicznych.

Fort Gieorgija (Hauke-Bosaka)

Wybudowano go między trzecim a czwartym bastionem Cytadeli naprzeciwko kurtyny. Miał formę podobną do fortu Pawła. Znajdowały się tutaj schrony artyleryjskie i prochownia. Posiadał kilkusetmetrową poternę prowadzącą do wnętrza fosy Cytadeli. Fortowi w okresie międzywojennym nadano imię dowódcy z Powstania Listopadowego, gen. Józefa Ludwika Hauke-Bosaka, jednakże nie funkcjonował pod tą nazwą długo – został rozebrany pod budowę Placu Inwalidów, a z jego gruzu zbudowano liczne domy Żoliborza Oficerskiego. Jedną z nielicznych pozostałości jest wyjście z poterny na terenie fosy Cytadeli.

Fot. 13 – Obszar fortu Gieorgija w 1935 – świeżo powstały Plac Inwalidów.

Fot. 14 – Plac Inwalidów współcześnie z zarysem fortu z początku XX wieku.

Fort Siergieja (Sokolnickiego)

Była to baszta artyleryjskie umieszczona przed czwartym bastionem Cytadeli. Miała formę niepełnego okręgu otoczonego fosą z galerią strzelecką na przeciwskarpie. W wyniku prac modernizacyjnych fort otoczono fosą z kojcem skarpowym. Kojec i przeciwskarpy połączono z wnętrzem fortu poternami, w których ulokowano schron artyleryjski i prochownię. W 1921 roku nadano mu imię gen. Michała Sokolnickiego, wybitnego dowódcy i inżyniera. Od 1932 roku założenie jest częścią Parku Żeromskiego. Fosy zostały zasypane, wały przecięte ścieżkami, schrony zamurowane. Ceglane konstrukcje obecnie znajdują się pod warstwą bujnie porośniętej ziemi.

Fot. 15 – Fort Siergieja w Parku Żeromskiego w 1945 roku.

Fot. 16 – Plac Wilsona i Park Żeromskiego współcześnie.

Fort Baterii Nadbrzeżnej (Rymkiewicza)

Usytuowany na północ od Cytadeli nad Wisłą początkowo pełnił rolę baterii artyleryjskiej. Z czasem założenie rozbudowano i otoczono wałem z kojcem skarpowym i działobitniami do ostrzału Wisły. W 1921 roku nadano mu imię gen. Franciszka Rymkiewicza, dowódcy z Powstania Kościuszkowskiego. Pod koniec okresu międzywojennego fort rozebrano a po II Wojnę Światowej teren po nim całkowicie zniwelowano przygotowując pod budowę osiedla “Kępa Potocka”. Nie ma po nim już żadnego śladu.

Fot. 17 – Zarys rozebranego fortu Rymkiewicza w 1945 roku.

Fot. 18 – To samo zdjęcie bez zarysu.

Fot. 19 – Ten sam teren współcześnie.

Fort Śliwickiego (Jasińskiego)

Nazwany na cześć oficera inżynieryjnego w randze kapitana fort stanowił przyczółek mostowy znajdujący się naprzeciw Cytadeli na prawym brzegu Wisły. Założenie składało się z zewnętrznego dzieła w formie lunety, murowanego rowu fortecznego i potężnych kaponier. Od 1871 roku połączony był z Cytadelą mostem łyżwowym składanym na czas zimy – zastąpionym po wybudowaniu stalowego mostu kolejowego.
W swojej historii fort pełnił funkcję koncentracyjną dla więźniów przed zesłaniem na Syberię, był również koszarami Policji. W 1921 zmieniono mu nazwę oddając cześć jednemu z powstańców Kościuszkowskich. W czasach Rzeczpospolitej Ludowej był miejscem stacjonowania jednostek ZOMO i Milicji. Obecnie placówka pełni funkcję stajni dla konnych jednostek Policji a na jego terenie wznosi się bloki mieszkalne dla policjantów.

Fot. 20 – Zarys terenu Fortu Śliwickiego w 1945 roku.

Fot. 21 – Teren fortu bez zaznaczonego zarysu.

Fot 22 – Teren Fortu Śliwickiego współcześnie.

Forty Pierścienia Wewnętrznego

Forty wzniesiono pod koniec XIX wieku. Na zachodnim brzegu Wisły powstało pięć fortów znajdujących się w odległości 2-3 kilometrów za dziełami Zewnętrznego Pierścienia. Wewnętrzny Pierścień fortów uzupełniły punkty umocnione, które z czasem rozbudowywano. Całość dzieła fortyfikacyjnego spajały linie wałów biegnące między fortami. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości niektóre założenia, ze względu na utracenie pierwotnej funkcji, zlikwidowano całkowicie, a inne częściowo rozebrano.

Fort P – Parysów (Bema)

Ziemno-ceglana konstrukcja otoczona wałami, wyposażona w stanowiska artylerii i schrony pogotowia. Mieścił magazyny i koszary. Potężny wjazd do fortu pierwotnie przez żelazny most zachowany jest do dziś. W okresie międzywojennym mieściła się tutaj fabryka amunicji – znajdujące się na zapolu fortu domy administracji zachowały się do dziś. Podczas II Wojny Światowej fort mieścił niemieckie magazyny. Po wojnie zajęty przez Wojsko Ludowe został w latach 80-tych przekazany klubowi sportowemu Legia. Obecnie lekko zdewastowany teren fortu jest silnie zadrzewionym parkiem rekreacyjnym.

Fot.  23 – Fort Bema w 1945 roku.

Fot. 24 – Fort Bema współcześnie.

Fort W (Wola)

Zlokalizowany na warszawskiej Woli na północ od drogi na Poznań. Miał formę ceglano-ziemnej konstrukcji o zarysie pięcioboku z dwoma czołami. Pod koniec XIX wieku pełnił funkcję magazynową. Częściowo rozebrany na początku XX wieku (z jego cegieł zbudowano część muru dookoła Cmentarza Wolskiego). W okresie międzywojennym mieścił koszary i wojskową szkołę samochodową. Po II Wojnie Światowej teren fortu przeznaczono pod budowę Zakładów Mechanicznych “Wola”. Współczesne centrum handlowe Fort Wola znajduje się na esplanadzie fortu – oryginalna konstrukcja stała między obecną ulicą Człuchowską a północno-zachodnim skrajem cmentarza.

Fot. 25 – Zarys obszaru Fortu Wola w 1945 roku.

Fot. 26  – Tereny Fortu Wola w 1945 roku bez zarysu.

Fot. 27 – Tereny Fortu Wola współcześnie.

Fort W-Tscha (Odolany)

Położony na Odolanach na terenie kolejowym fort pomocniczy. Składał się z otoczonej fosą konstrukcji ziemno-ceglanej ze schronami. Po II Wojnie Światowej istniał już tylko fragment właściwego fortu i fosy. Obecnie jedynym jego zachowanym elementem jest betonowy schron położony na terenie ogródków działkowych.

Fot. 28 – Zdjęcie z 1935 roku terenu zajmowanego przez Fort Odolany.

Fot. 29 – Zdjęcie sytuacyjne z 1945 roku.

Fot. 30 – Współczesne zdjęcie ternu Fortu Odolany.

Fort Tscha (Szczęśliwice)

Wzniesiony na Ochocie w rejonie dawnej wsi Szczęśliwice. Składał się z otoczonych fosą pięciobocznych umocnień z dwoma kaponierami. Wewnątrz umocnień znajdowały się budynki pełniące funkcje koszar i magazynów. Na początku XX wieku część zabudowań zniszczono. Podczas Powstania Warszawskiego był miejscem starć z okupantem. Obecnie na terenie esplanady fortu znajdują się ogródki działkowe. Zachowane zabudowania koszar i fragmenty kaponier stopniowo niszczeją.

Fot. 31 – Fort Szczęśliwice w 1945 roku.

Fot. 32 – Fort Szczęśliwice współcześnie.

Fort Tscha-M (Rakowiec)

Stworzony pod koniec XIX wieku jako punkt oporu uzupełniający Wewnętrzny Pierścień fortyfikacji. Było to otoczone szeroką fosą dzieło ziemne o zarysie pięciobocznym z cofniętym stykiem czół. Na szczycie umocnienia znajdowały się dwa betonowe schrony amunicyjne. Choć przeznaczony do kasacji, nigdy nie został zniszczony – wprost w nienaruszonej formie został inkorporowany w tkankę miejską jako park na osiedlu Rakowiec.

Fot. 33 – Fort Rakowiec w 1935 roku.

Fot. 34 – Fort Rakowiec w 1945 roku.

Fot. 35 – Fort Rakowiec współcześnie funkcjonujący jako park.

Fort M (Mokotów)

Wybudowany w pobliżu wsi Mokotów bezpośrednio przy ulicy Racławickiej. Miał typowy zarys pięcioboczny otoczony fosą z dwoma kaponierami. Z czasem rozbudowany o schrony magazynowe. Część umocnień zburzono na początku XX wieku, pozostawiając wszystkie schrony i koszary. W okresie międzywojennym mieścił stacje nadawcze Polskiego Radia, co było powodem ataków bombowych i bezpośrednich walk we wrześniu 1939. Po II Wojnie Światowej ulokowano na terenie fortu Zakłady Radiowe i Telewizyjne “ZARAT”. Obecnie fort włączony jest w zabudowę Mokotowa mieszcząc punkty gastronomiczne, sklepy i lokale kulturalne.

Fot. 36 – Fort Mokotów w 1945 roku.

Fot. 37 – Fort Mokotów współcześnie.

Fort M-Cze (Odyńca)

Punkt oporu wzniesiony na Mokotowie. Był ziemnym pięciobokiem otoczonym fosą. Posiadał stanowiska artyleryjskie strzegące kierunku południowego. Zburzono go w okresie międzywojennym. Obecnie na jego miejscu znajduje się Park Dreszera.

Fot. 38 – Zarys Fortu Odyńca na planie Parku Dreszera z 1945 roku.

Fot. 39 – Park Dreszera współcześnie.

Fort Cze (Czerniaków, Legionów Dąbrowskiego, Piłsudskiego)

Wyposażone w schrony umocnienie ceglano-ziemne na zarysie pięcioboku o dwóch czołach – otoczony fosą wypełnioną wodą. Towarzyszyła mu umocniony punkt artyleryjski Bateria Królikarnia. Od końca XIX wieku pełnił funkcję magazynową. W okresie międzywojennym mieścił Wytwórnię Amunicji Specjalnej. Na esplanadzie powstały domy dla oficerów lotnictwa. We wrześniu 1939 roku kompleks został silnie uszkodzony. Po wojnie na terenie fortu powstały ogródki działkowe i garaże. Obecnie stopniowo niszczeje pozostając bez nadzoru w stanie ogólnodostępnym.

Fot. 40 – Fort Czerniaków w 1945 roku.

Fot. 41 – Fort Czerniaków współcześnie.

Między kasacją, dewastacją a renowacją.

Powyższe przykłady ilustrują kilka procesów. Przede wszystkim widać, jak różne losy mogą mieć budynki będące elementami jednego założenia jeżeli znajdują się bez centralnego nadzoru porozrzucane w różnych okręgach administracyjnych. Zróżnicowany los jaki spotkał te wszystkie obiekty ilustruje jak wchłanianie historycznych budynków miejskich przez rozrastającą się tkankę miejską może doprowadzić do zniszczenia materii bezcennej z punktu dziedzictwa narodowego. Widać też, iż jeżeli nie ma pomysłu, pieniędzy ani wyraźnej chęci zajęcia się tego typu obiektami, to pozostawione same sobie stopniowo  pogrążają się w ruinie. Kolejną rzeczą jaka rzuca się w oczy jest bezsprzeczny potencjał tych budowli. O walorach architektonicznych nie będę pisał, ale możliwości oferowane przez zazielenione puste tereny w bezpośrednim sąsiedztwie centrum miejskiego, otoczone skupiskiem ludzi są nieocenione. O ile punkty umocnione stanowiły idealne tereny parkowe z szerokimi esplanadami, to właściwe forty są idealne dla celów turystycznych i użytkowych. Pozostaje mieć nadzieję, że dziedzictwo architektoniczne XIX-wiecznej Warszawy nie zniknie w wyniku zaniedbania i zapomnienia.

Inną kwestią są możliwości oferowane przez program Google Earth i zdjęcia historyczne, o których już nie raz pisaliśmy. Można tu dopowiedzieć, iż dzięki możliwości tworzenia obiektów na powierzchni map i katalogowania takich konstruktów tworzenie podręcznej biblioteki miejsc o charakterze historycznym czy archeologicznym jest bardzo proste. Wszystko dzięki intuicyjności obsługi wciąż ulepszanego programu. Z ciekawych rzeczy, które można wykorzystać przy interpretacji i lokalizacji obiektów jest wizualizacja rzeźby terenu, która widoczna jest na niskich wysokościach.

Fot. 42 – Widok zachodniego czoła Cytadeli od północy w 1945 roku.

Fot. 43 – Bastion Cytadeli od Zachodu – współczesny widok.

Dzięki wirtualnemu odwzorowaniu rzeźby terenu wkraczamy w nowy świat możliwości. Każde miejsce można ulokować w trójwymiarowym kontekście. Można doszukiwać się zależności między danym punktem a otaczającym go terenem. Można planować i przewidywać, gdzie znajdują się tereny o wysokim potencjale historycznym. Można od nowa interpretować dane zebrane w czasach dwuwymiarowej interpretacji przestrzennej…
Ale o tym wszystkim innym razem.

(MJ)

Satelita zamiast łopaty?

Posted in Ciekawostki, Sekcja nieinwazyjna tagi , , , , , , , , , , , , , , , , on 9 Luty 2011 by wodolot

Wczoraj serwisy informacyjne, w tym Gazeta.pl, donosiły żeGoogle Earth odnajduje starożytne grobowce. Informacje podawano na podstawie  artykułu, który ukazał się w styczniowym numerze Journal of Archaeological Science (możecie oczywiście przeczytać jego pełną wersję, abonament JAS kosztuje jedyne 31,5 USD).

Artykuł traktuje o odkryciach Davida Kennedy’ego z Uniwersytetu Australii Zachodniej, który wykonał żmudną pracę i przejrzał niemal 1240 kilometrów kwadratowych Arabii Saudyjskiej używając programu Google Earth i dostępnych w nim zdjęć satelitarnych. Wytypował tą metodą 1977 miejsc, w których można by rozpocząć prace wykopaliskowe. Na miejscu udało się sfotografować 2 z tych stanowisk, z czego Kennedy określa jedno na 9000 lat przed nasza erą.

Fot. 1 – Arabia Saudyjska widziana w Google Earth (żródło: Google Earth).

Odkrycia Kennedy’ego po raz kolejny ukazują nam możliwości programu Google Earth. Bez ruszania się z domu, robienia dodatkowych zdjęć lotniczych, można wykonać kwerendę “z satelity”. Jest to również metoda wygodna w przypadkach występowania trudnej sytuacji politycznej w danym regionie, czy (jak w Arabii Saudyjskiej) utrudnień związanych z uzyskaniem wizy.

Co jednak najważniejsze, program Google Earth jest dostępny dla każdego posiadacza Internetu. Za darmo. Jest także bardzo prosty w obsłudze. Nie trzeba kończyć specjalistycznego kursu aby móc się sprawnie w nim poruszać.

Trzeba mieć jednak świadomość, że ten typ prospekcji nigdy nie zastąpi tradycyjnych metod i nie oznacza, iż archeolodzy za 10 lat będą prowadzić wykopaliska przez Internet.

Po raz kolejny jednak mamy dowód, że Google Earth staje się jednym z podstawowych narzędzi typowania nowych stanowisk, również szacowania ich obszaru, wyznaczania zasięgu, a także weryfikowania informacji na temat tych znanych.

Temat GE będzie na pewno powracał. Można mieć nadzieję, że zdjęcia satelitarne w najbliższej przyszłości zostaną docenione na szerszą skalę przez naszych rodzimych badaczy.

Poniżej linki do artykułu na gazeta.pl oraz newscientist.com:

(AW)

z9063467X,Arabia-Saudyska-w-Google-Earth.jpg
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 32 other followers